Straszny prank jako sposób na promocję nowej produkcji Netflixa

Straszny prank jako sposób na promocję nowej produkcji Netflixa

Widzowie lubią odczuwać strach przed ekranami, ale czy te same emocje powinny być przenoszone do prawdziwego świata? Gigant streamingowy postanowił się o tym przekonać, tworząc nietypową kampanię na ulicach Mediolanu.

Netflix postawił na ciekawą i nietypową formę reklamowania swojej nowej produkcji – dzięki tej akcji marketingowej przechodnie mogą poczuć ten sam niepokój i przerażenie co bohaterowie włoskiego filmu „Klasyczny horror" (oryginalny tytuł „A Classic Horror Story"), który opowiada historię porzuconych w lesie pięciu nieznajomych. Bohaterowie znajdują się na odludzi po wypadku samochodowym – wówczas spotykają się z grupą nieznanych, przerażających mieszkańców tego miejsca. Podobne doświadczenie, stworzone na potrzeby promocji przez Netflixa, spotyka przechodniów nie w środku lasu, ale w centrum miasta 

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Za pomysł odpowiada agencja Publicis Italy, która ustawiła gigantyczny ekran na środku placu w Mediolanie. Na cyfrowym banerze pojawia się tajemnicza postać, przypominająca złowrogiego Czerwonego Kapturka, która podąża za przechodniami. Co czują piesi w takiej sytuacji? Na pewno niepokój, zdenerwowanie i niepewność, bo czują się śledzeni. Jeszcze ciekawej robi się, gdy dana osoba dochodzi do końca ścieżki wzdłuż ekranu i okazuje się, że przerażająca postać wychodzi z baneru i zmierza prosto w jej kierunku. Możecie sobie tylko wyobrazić, jakie emocje towarzyszą niczego nieświadomym ludziom.

Jaki jest cel tej nietypowej kampanii Netflixa? Wywołanie strachu, którzy przecież tak bardzo lubią odczuwać widzowie przed ekranami. Przechodnie, którzy doświadczą nietypowego zdarzenia w centrum miasta, zostają zachęceni do sprawdzenia nowego horroru dostępnego na platformie streamingowej. Nie jesteśmy pewni, czy dla wszystkich jest to przekonująca forma promocji, ale z pewnością odbije się szerokim echem w mediach.

PS

Parę lat temu po podobny zabieg sięgnęło Paramount Pictures. Film „Rings” był kontynuacją horroru z 2002 r. i z okazji wytwórnia przygotowała straszny żart na terenie sklepu z telewizorami. 

PS 2

Powszechne obawy drogowe w formie plakatów z horrorów? Parkowanie równoległe, pojawienie się pieszego na drodze czy przejazd przez skomplikowane skrzyżowanie – to sytuacje drogowe, które w niejednym kierowcy budzą lęk, a Volkswagen robi z nich plakaty. 

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij