Sebastian Umiński (Interactive Solutions): Jeśli się coś kocha, trzeba to robić

Sebastian Umiński (Interactive Solutions): Jeśli się coś kocha, trzeba to robić

Tym razem na pytania z cyklu Marketingowa 11 odpowiada Sebastian Umiński, Innovation Development Director w Interactive Solutions i Saatchi & Saatchi Digital. Bloger, poszukiwacz innowacji, specjalista od kampanii 360 z szerokim wykorzystaniem nowych mediów.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

5. Kampania, której twórcom szczególnie zazdroszczę, to...

Będę przewrotny: te, w których aktorzy śpiewali, a na planie powstawały muzyczne cacka. O ile trudno mi wybrać top marketingowych kampanii (znam ich zbyt wiele), o tyle kocham zabawę muzyką.

Za muzyczny aranż i wykonanie uwielbiam np. brytyjską realizację T-Mobile „Welcome Back”:

 6. Najbardziej obiecujące nowe trendy w e-marketingu, to...

Serwowanie i optymalizacja kampanii w czasie rzeczywistym, retargeting, podążanie z przekazem za konsumentem poprzez różne media i placementy.

Możliwość multikanałowego dotarcia dzięki „second screen”: równoczesnemu korzystaniu przez użytkowników z wielu urządzeń i uzupełnianiu – nawet w tym samym czasie – komunikatu w innym medium (np. TV + tablet + komórka).

Kontekstowa interakcja z użytkownikiem zawsze podłączonym do internetu (geo- i behawioralnie targetowane mobile ads, connected TV itd.) lub rozpoznawanym dzięki NFC lub innym systemom typu person recognition. Jesteśmy już coraz bliżej scen pokazanych w filmie „Raport mniejszości”.

7. Działania, które są totalnie przereklamowane w e-marketingu, to...

To, co jest na topie w każdym półroczu. Obecnie nadal: tzw. „obecność w social media” bez pomysłu na jakąś monetyzację i obliczanie ROI. Paradoksalnie najbardziej niedoceniany jest mobile marketing, który miał być tegorocznym hitem.

8. We współpracy na linii agencja-marka najważniejsze są...

Efekty projektu lub kampanii, nawet kosztem wielu dyskusji z klientem. Ale z drugiej strony także pokora, bo agencje czasem żyją w idealnym świecie i w oderwaniu od realiów, rzadko chcą wchodzić w buty brand managera. I wreszcie elastyczność. Ta mentalna i ta operacyjna. Moje motto w tej kwestii brzmi: dostarczaj usługi na poziomie największych i najlepszych agencji, ale rób to sprawnie, z zapałem i elastycznie, jak te najmniejsze.

9. Swoje inspiracje czerpię z...

Obserwacji ludzi i… oczywiście z internetu. Mam na blogu taką grafikę z komiksu, w którym młody człowiek z opuszczonymi spodniami stoi na biurku w open space i trzymając w wyciągniętych rękach monitor CRT krzyczy: „Thank you, Internet!”. To ja :)

10. Gdybym miał sprzedawać polskie koszulki w Chinach, a miałbym nieograniczony budżet na działania e-marketingowe, to...

Ubrałbym w nie prominentnych polityków i celebrytów. Mam niejasne wrażenie, że w azjatyckich krajach taki mechanizm działa szczególnie dobrze. Ale być może krzywdzę tym Chińczyków. Szanuję konsumenta. Zacząłbym od badań.

11. Zajmuję się marketingiem, dlatego że...

Jeśli się coś kocha, trzeba to robić. Dokonałem mnóstwa wyborów i zrezygnowałem z wielu bardziej intratnych propozycji, żeby zajmować się tym, co teraz robię. To moja pasja, a nie praca.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij