Czy lewicowa aktywistka może wystąpić w reklamie Zalando? Na Kasię Babis wylała się fala krytyki

Czy lewicowa aktywistka może wystąpić w reklamie Zalando? Na Kasię Babis wylała się fala krytyki
Na instagramowym profilu Kasi Babis, rysowniczki i youtuberki, która mocno angażuje się w tematy społeczno-polityczne, pojawił się post sponsorowany oznaczony marką Zalando. Reakcje internautów nie pozostawiają złudzeń – fani są oburzeni postawą artystki, która wsparła rynek fast fashion.
O autorze
3 min czytania 2021-12-07

Słuchaj podcastu NowyMarketing

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Pod publikacją Babis szybko pojawiły się krytyczne komentarze:

W późnokapitalistycznym społeczeństwie każdy ma swoją cenę. 
Czyli książki o fikcyjnych bohaterach źle tak bardzo, ale realne cierpienie prawdziwych ludzi wykorzystywanych bezpośrednio i pośrednio przez koncern fastfashion już okej. Popfeminizm, bo przecież nie dla „sióstr” w Banglaszu…. Brzydko.
Gdyby to była współpraca reklamujące samo Zalando Preowned albo reklamowanie tego, że są na Zalando opcje przyjazne środowisku, to taka współpraca zupełnie dałaby się wybronić. Spojrzałabym na nią znacznie życzliwszym okiem, bo byłaby to zawsze jakaś cegiełka w dobrą stronę. Jednak gdy jest to po prostu reklama gigantycznej platformy zakupowej, żyjącej z fastfashion – stawia to w zupełnie nowym świetle Twoje wcześniej przedstawiane poglądy. Promowanie kapitalizmu i poglądy antypitalistyczne po prostu się nie spinają. A czyny mówią głośniej niż słowa.

Sama bohaterka wypowiedziała się na temat tej sytuacji na swojej facebookowej grupie ChlebTube:

Dajcie spokój, za nic nie będę przepraszać, bo nikomu żadnej krzywdy nie zrobiłam, najwyżej rozczarowałam. Zawsze zakładałam, że nie musicie mnie lubić, podziwiać ani uważać za wzór, żeby lubić mój kontent, ale nie oszukujmy się – trochę tak jest, a przynajmniej musi tak być, żeby generował pieniądze. Ta relacja to główny powód, dla którego marki chcą płacić influencerom. Tworzenie na YouTube widziałam od początku jako jakąś ścieżkę kariery, szczególnie odkąd zaczęło zajmować mi więcej czasu niż rysowanie. Ale muszę przemyśleć, czy chcę opierać całą moją karierę i to ile zarabiam na tym, za jak fajną osobę ludzie mnie aktualnie uważają. I na tym, z jaką marką ten wizerunek fajnej osoby powiążę. W związku z tym robię przerwę w działalności Babis Media dopóki nie zdecyduję. 

Czy twórca internetowy o wyraźnie antysystemowych poglądach może zatem wchodzić we współprace z takimi markami jak Zalando? Oczywiście, że może, ale najpierw powininen zrobić sobie rachunek zysków i strat. Później trzeba jeszcze liczyć się z konsekwencjami i negatywną opinią swoich odbiorców, którzy postrzegali zawsze tworzą sobie uproszczony obraz danej postaci w oparciu o mocne wypowiedzi i składane deklaracje.

Przykład Kasi Babis dowodzi jeszcze, że bardzo ważne jest odpowiednie dobieranie marek do współpracy – youtuberka do tej pory tworzyła treści ze wsparciem m.in. firmy Surfshark (firma usługowa VPN, oferuje takie produkty, jak usługa wirtualnej sieci prywatnej i system wykrywania wycieków danych), ale dopiero udział w kampanii Zalando wzbudził ogromne kontrowersje wśród jej obserwatorów. 

PS

Zamiast tradycyjnej reklamy x-kom postanowił stworzyć „najstraszniejszy film 2021 roku”. Nieoczywistym wyborem było obsadzenie w roli demonicznego recepcjonisty kurortu Jasia Kapeli – pisarza, poety i publicysty, który w ostatnim czasie przedarł się do mainstreamu dzięki głośnemu wywiadowi w programie „Hejt Park” Krzysztofa Stanowskiego. Marka jednak szybko wycofała się z emisji filmu, czego powodem był właśnie wybór nieodpowiedniego bohatera. 

Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie

Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)