Nowy Ład w e-commerce – jakie zmiany czekają właścicieli e-sklepów?

Pressroom NowyMarketing
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Nowy Ład w e-commerce – jakie zmiany czekają właścicieli e-sklepów?

Polski Ład to szereg zmian, które dotyczą każdego z przedsiębiorców. Są one skomplikowane i często niejednoznaczne. Które z nowych przepisów odnoszą się do e-commerce? Czy wszystkie sprawią, że właściciele firm będą tracić?

Wraz z początkiem stycznia br. w życie wszedł Polski Ład. Przedsiębiorcy, którzy prowadzą sklepy internetowe w modelu SaaS, muszą podjąć szereg decyzji, żeby nie stracić i nadal efektywnie prowadzić biznes. Co powinni zrobić? Jak nie zgubić się w nowych przepisach? Jakie kroki podjąć, żeby rozwijać działalność? Radzi polska platforma sklepowa IdoSell.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Nowy Polski Ład

Rząd wprowadził szereg ustaw i zmian przepisów m.in. w prawie podatkowym, które składają się na tzw. Polski Ład. Według Rady Ministrów wprowadzony program ma pomóc w wyjściu z kryzysu, który spowodowała pandemia Covid-19. Wiąże się to przede wszystkim z dużymi zmianami dla przedsiębiorców. Dotychczas tego typu transformacje odbywały się tylko w obrębie konkretnych branż. Tym razem dotyczą wszystkich gałęzi gospodarki.

E-commerce

Jak Nowy Ład wpłynie na sklepy internetowe? Przede wszystkim właściciele e-sklepów muszą się zastanowić, jaką formę opodatkowania wybiorą, jeżeli ich działalność prowadzona jest na imię i nazwisko lub w formie spółek osobowych. Dotychczas najpopularniejszą była ta, w której przedsiębiorca opłacał podatek liniowy. Teraz ta opcja może być mniej korzystna.

– Każdy przedsiębiorca musi przeliczyć, co jest dla niego najbardziej optymalne pod kątem obciążeń finansowych, ryzyka biznesowego, możliwości dokonania restrukturyzacji. Nie przy wszystkich podatnikach sprawdzi się ryczałt, czy też przekształcenie w spółkę z o.o. Wszystko to jest kwestią bardzo indywidualną – mówi Patrycja Mikuła, doradca podatkowy, główna księgowa w IdoSell.

I choć właściciele firm boją się strat (m.in. spowodowanych zmianami w naliczaniu składki zdrowotnej), mogą też skorzystać z ulg, które zminimalizują nowe obciążenia podatkowe i przy rozsądnym zarządzaniu są w stanie pomóc w rozwoju ich biznesów.

Ulga na ekspansję

Pierwszą z nich jest ulga na ekspansję. Będzie ona szczególnie przydatna właścicielom e-sklepów, którzy chcą wyjść ze swoją ofertą na zagraniczne rynki. Tym bardziej, że cross-border to jeden z najgorętszych trendów w e-commerce w 2022 roku. Ulga na ekspansję daje możliwość odliczenia (od podstawy opodatkowania) kosztów, które przedsiębiorcy ponoszą podczas rozszerzenia swojej działalności na kolejne rynki. Mogą one dotyczyć m.in. uczestnictwa w targach (zakup biletów lotniczych, zakwaterowanie, wyżywienie), działań promocyjno-informacyjnych (zakup przestrzeni reklamowych, przygotowanie strony internetowej, publikacji prasowych, broszur, katalogów informacyjnych i ulotek), dostosowania opakowań produktów do wymagań rynku, czy przygotowania dokumentacji. Przedsiębiorcy mogą korzystać z ulgi na ekspansję pod warunkiem, że w ciągu kolejnych dwóch lat podatkowych zwiększą swoje przychody ze sprzedaży za granicą.

– Ulga na ekspansję dotyczy wydatków związanych ze zwiększeniem sprzedaży wyprodukowanych własnych produktów (nie dotyczy usług produktów nabytych dla celów dalszej odsprzedaży). Posiada bardzo wysoki limit, który w danym roku podatkowym wynosi aż 1 milion złotych, co stanowi dodatkową zachętę do podbijania nowych zagranicznych rynków, przy czym należy pamiętać, iż z ulgi na ekspansję nie korzysta odpłatne zbycie produktów na rzecz podmiotów powiązanych – wyjaśnia Patrycja Mikuła.

Ulga na CSR

Ulga CSR, czyli corporate social responsibility zwana także ulgą sponsoringową, ma zachęcać przedsiębiorców do prowadzenia biznesu odpowiedzialnego społecznie. Korzyści w tym przypadku mają mieć nie tylko przedsiębiorcy, ale też podmioty działające w sferze kultury, sportu, nauki i szkolnictwa wyższego. Sponsorzy mogą w ten sposób uzyskać preferencyjne rozliczenie (poza możliwością zaliczenia poniesionych wydatków w koszty) będą mogli doliczyć od podstawy opodatkowania dodatkowo 50 proc. poniesionych w tym zakresie kosztów.

– Sponsorowanie określonych działalności stanie się bardziej atrakcyjne, przedsiębiorcy będą bardziej zainteresowani np. współpracą z klubami sportowymi czy uczelniami. W ramach ulgi mogą fundować stypendia sportowe lub studenckie, imprezę sportową, która nie jest masową imprezą sportową, wspierać działalność muzeów czy galerii – wylicza Patrycja Mikuła.

Jaką to może przynieść korzyść merchantom? Oprócz preferencji podatkowych, sponsoring pozwala na budowanie świadomości marki.

Ulga na prototyp

Wielu przedsiębiorców, którzy prowadzą biznes w sieci, samodzielnie wytwarza swoje produkty. Takie firmy, mogą starać się o tzw. ulgę na prototyp, czyli działania niezbędne do stworzenia nowego produktu (prace badawczo-rozwojowe).

– Mówimy tu o wytworzeniu nowego towaru, produkcji próbnej czy też wytworzeniu technologii, która pozwoli na wykonanie produktu. W ramach ulgi wsparciem objęte są działania zmierzające do uzyskania certyfikatów i zezwoleń, bez których sprzedaż nowego produktu zgodnie z prawem nie byłaby możliwa – mówi Patrycja Mikuła.

Ulga na prototypy ma wspierać producenta na etapie testowania wyrobu, produkcji masowej oraz wprowadzeniu go na rynek. Firmy mogą wliczyć opłaty związane z przygotowaniem prototypu produktu w koszty uzyskania przychodu oraz odliczyć 30 proc. wydatków od podstawy opodatkowania (nie więcej jednak niż 10 proc. dochodu z pozarolniczej działalności gospodarczej)

Pośredni wpływ

Pośredni, ale równie ważny wpływ na e-commerce ma podniesienie nieodliczanej składki zdrowotnej. Potrzeba większego zarobku, chociażby po to, żeby utrzymać biznes i wynagrodzenia pracowników na tym samym poziomie sprawi, że zwiększą się ceny rozmaitych produktów.

– Gospodarka to system naczyń połączonych. Jeżeli zwiększamy cenę w sklepach internetowych, zwiększymy przychody. Jednocześnie inne podmioty będą zmuszone również zwiększyć ceny oferowanych towarów czy usług, bo w ich przypadku również nieodliczenie składki zdrowotnej jest czynnikiem kosztotwórczym – wskazuje Patrycja Mikuła.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij