Bojkot marek, które działają w Rosji, przynosi efekty. Potwierdzają to dane PKO BP

Bojkot marek, które działają w Rosji, przynosi efekty. Potwierdzają to dane PKO BP

„Bojkot sieci handlowych, które nie wycofały się z Rosji, to więcej niż tylko hasła w mediach społecznościowych” – przekonuje PKO BP. Centrum Analiz banku przedstawiło wykresy, które pokazują, że przedsiębiorstwa działające na rynku rosyjskim notują niższe obroty niż konkurencja.

Właśnie mija miesiąc od rozpoczęcia przez Rosję zbrojnego ataku na Ukrainę. W tym czasie wsparcie dla narodu ukraińskiego przekazało wiele marek, a ich lista wciąż się powiększa. Z dnia na dzień dowiadywaliśmy się o kolejnych firmach, które postanowiły nie tylko nieść rzeczową i finansową pomoc, ale – na znak solidarności z Ukrainą – ogłosiły zawieszenie swojej działalności w kraju agresora.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Niektóre firmy długo wstrzymywały się z decyzją o opuszczeniu rosyjskiego rynku – Renault czy Nestle zmieniły zdanie dopiero po nacisku ze strony opinii publicznej i interwencji aktywistów. Niestety mimo ogromnej presji płynącej z otoczenia, niektóre sieci handlowe postanowiły pozostać na rynku rosyjskim. To niechlubne grono otwiera Grupa Adeo z takimi markami jak Auchan, Leroy Merlin i Decathlon.

Na reakcje ze strony konsumentów nie trzeba było długo czekać. W sieci z każdym dniem rośnie liczba wpisów wzywających do bojkotu, a w mediach społecznościowych krążą listy firm „wspierających reżim Putina”. Choć pojawiają się głosy pełne zwątpienia w skuteczność takich gestów, najnowsze dane analityków PKO BP pokazują, że bojkot marek w rzeczywistości przyniósł pierwsze efekty.

Centrum Analiz banku zaprezentowało informacje o płatnościach kartami PKO BP w sklepach sieci, które wycofały się z Rosji oraz tych, które pozostały na tamtejszym rynku. Wykres pokazuje wyraźny spadek obrotów tych drugich.

PKO BP podkreśla również, że wojna w Ukrainie znacząco wpłynęła na decyzje konsumenckie, „zwiększając obawy odnośnie do przyszłej sytuacji finansowej gospodarstwa domowego i całej gospodarki”. Jak podają analitycy, oba wymienione wskaźniki są obecnie na najniższym poziomie od kwietnia 2020 roku, kiedy zmagaliśmy się z pierwszą falą koronawirusa.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij