7 najmodniejszych wiosennych dodatków z kolekcji Jenny Fairy

Pressroom NowyMarketing
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
7 najmodniejszych wiosennych dodatków z kolekcji Jenny Fairy

Na słońce i na deszcz, do pracy i do klubu, w wielkim mieście i w kurorcie – w nowej kolekcji Jenny Fairy znalazły się buty i torebki, które choć zgodne z trendami, mają uniwersalny charakter.

I’m a Barbie girl

Dżinsy z niskim stanem, najlepiej wysadzane kryształkami, krótki top, torebka w rozmiarze XS – tak nosiły się dziewczyny na początku lat 2000., a dziś stylem Y2K inspirują się przedstawicielki pokolenia TikToka. Idealne uzupełnienie stylizacji à la Britney Spears? Klapki Jenny Fairy w odcieniu gumy balonowej, domku dla lalki Barbie albo sukienki Paris Hilton. Stabilny obcas, prostokątny nosek, szeroki pasek – ten model nie każe rezygnować z wygody na rzecz mody. Sprawdzi się nie tylko w looku retro – równie dobrze można go nosić do sukienek w malarskie wzory, dzwonów jak z szafy dzieci kwiatów albo mini w klimacie swingującego Londynu.

Pole lawendy

Instytut Pantone ogłosił Very Peri odcieniem roku 2022. Fiolet zarządzi więc tegorocznymi wakacjami. W najsubtelniejszej odsłonie – pastelowej lawendy – równoważy normcore’owy fason sandałów. Masywna, czarna podeszwa kontrastuje z lekkimi paskami. Całość przywołuje na myśl buty z lat 90., choćby z szafy Spice Girls. Jak to nosić? Do ulubionych, jasnych dżinsów, także z powracającymi do łask przetarciami i przedarciami, ultrakrótkich szortów i sukienek maksi.

Jedne za wszystkich

Te sneakersy mają wszystko, co najmodniejsze – pastelowy odcień, masywną podeszwę, połączenie kilku faktur i materiałów. Kto ma w planie kupić w tym sezonie tylko jedną parę butów, właśnie znalazł te idealne. Z dżinsami stworzą stylizację normcore’ową, ze spodniami z dresu streetwearową, a z garniturem – nowy dress code.

Retro w ruchu

Pastelowy odcień nawiązujący do Veri Peri, kontrast z bielą, minimalistyczny kształt – sneakersy Jenny Fairy nawiązują do klasyków streetwearu. Mogłyby zaistnieć na boisku koszykówki na Brooklynie lat 70. albo na modnej ulicy lat 90. XX wieku. Dziś mają już status ikonicznych. A pasują do wszystkiego – na majówkę na Mazury, na Hel i w góry, a w wielkim mieście na co dzień.

Boski beż

Jeśli nie Veri Peri, to beż. Neutralny odcień, który kojarzy się z modą lat 70. i 2000., powraca w szlachetnej odsłonie. Mokasyny Jenny Fairy zostały w całości zatopione w odcieniu caffe latte. Monochromatyczna harmonia klasycznego modelu we włoskim stylu pozwala na szaleństwo ze stylizacją. Te buty o męskim charakterze uwielbiają towarzystwo garnituru, szkolnego mundurka albo polo jak z klubu jachtowego.

Zawsze przy sobie

Nerka to wynalazek genialny – nie da się jej zgubić, można ją nosić na wiele sposobów (przez ramię, w pasie, w dłoni), pomieści wszystkie niezbędne elementy. To niezbędna towarzyszka codziennych sprawunków, weekendowych wypadów i długich lotów samolotem na wymarzone wakacje. W odcieniu błękitnego nieba, ze szlachetnym pikowaniem i regulowanym paskiem – nerka Jenny Fairy to egzemplarz doskonały.

Kolor wiosny

Ta torebka zrobi furorę wszędzie – w szkole i w biurze, na imprezie i na spacerze, w środku lata i w deszczowy dzień (koniecznie w komplecie z trenczem!). Soczysta zieleń pozwala na zabawę formą – it-bag wyróżnia się marszczoną, przeplataną rączką. Można ją nosić w dłoni albo przez ramię, do małej czarnej, białego garnituru i zwyczajnych dżinsów. W zależności od towarzystwa, stanie się gwiazdą wieczoru albo odważnym akcentem.

Kolekcja dostępna w salonach CCC, na CCC.eu oraz w aplikacji marki.

 

Artykuł powstał we współpracy z CCC.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij