Każdy użytkownik Instagrama będzie mógł oznaczać produkty w swoich postach

Pressroom NowyMarketing
Tekst, który zaraz przeczytasz jest informacją prasową.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za jego treść
Każdy użytkownik Instagrama będzie mógł oznaczać produkty w swoich postach

Do tej pory oznaczanie produktów w instagramowych postach było zarezerwowane wyłącznie dla profili profesjonalnych i powiązanych z kontem firmowym na Facebooku. Teraz platforma udostępni tę funkcjonalność wszystkim użytkownikom – nawet profilom prywatnym.

Dzięki nowej funkcji Instagrama teraz także osoby prywatne będą mogły tagować konkretne produkty widoczne na zdjęciach lub filmach. Inni użytkownicy po kliknięciu w znacznik otrzymają szczegółowe informacje o przedmiocie, a także możliwość bezpośredniego przejścia do sklepu internetowego i dokonania zakupu. Na początek funkcja będzie dostępna w Stanach Zjednoczonych.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

 

Nowa funkcja Instagrama rozwinie social commerce

Media społecznościowe, świadome swojej roli, dynamicznie rozwijają produkty przeznaczone dla właścicieli biznesów. A to właśnie z nich technologiczni giganci uzyskują większość swoich przychodów. Zaledwie w USA, w 2020 roku Instagram wygenerował 17,4 miliarda USD przychodów. Przewiduje się, że do 2023 roku platforma, której właścicielem jest Facebook, zarobi blisko 40 miliardów dolarów*.

Rozszerzenie możliwości oznaczania produktów poprzez udostępnienie funkcjonalności osobom prywatnym, w tym influencerom, może znacząco wpłynąć na obroty marek – również tych oferujących usługi biznesowe. Przewiduje się, że marketing influencerski w sektorze B2B może wygenerować 11,7 miliarda dolarów przychodu do końca 2022 roku. Choć już teraz 38% firm świadczących usługi biznesowe analizuje obecnie influencer marketing jako nowy sposób na generowanie leadów.

Media społecznościowe a sprzedaż

Zakłada się, że obecnie z social mediów korzysta ok. 4,55 miliarda użytkowników. W praktyce oznacza to, że jest to najefektywniejsze narzędzie dotarcia do konsumentów. Przeciętny użytkownik spędza ponad dwie godziny dziennie w aplikacjach typu Instagram czy Facebook, a liczba ta konsekwentnie wzrasta z miesiąca na miesiąc, w przekroju grup wiekowych.

Jakub Świerbiołek, senior PR & creative consultant w agencji Clue PR zauważa, że użytkownicy popularnych platform społecznościowych już od dłuższego czasu nie wykorzystują ich, jak wcześniej, do aktualizowania statusów. Jak potwierdzają badania naukowe, nuda jest jednym z powodów dokonywania impulsywnych zakupów, a to czyni użytkowników social mediów bardziej podatnymi na wpływ nowoczesnych narzędzi sprzedażowych.

Platformy społecznościowe to początek ścieżki zakupowej

Pozyskiwanie klientów dzięki social mediom daje realne przełożenie na wyniki marek. Według Social Selling Index (SSI), firmy używające mediów społecznościowych mają o 51% większe szanse na osiągnięcie swoich celów sprzedażowych. Dotyczy to nie tylko produktów konsumenckich, ale również biznesowych. 39% ekspertów B2B stwierdziło, że social commerce skrócił czas poświęcany na generowanie leadów i dotarcie do potencjalnych klientów.

Ale czy konsumenci naprawdę są zainteresowani kupowaniem produktów w swoich kanałach społecznościowych? Według globalnych badań Bazaarvoice, 76% internautów podejmuje decyzje zakupowe na podstawie tego, co widzą w mediach społecznościowych. 65% ankietowanych używa ich do zbierania inspiracji zakupowych, a 61% nabywa produkty po zetknięciu się z reklamą w tych kanałach.

60% konsumentów deklaruje, że kupuje na podstawie rekomendacji influencerów – ten sam odsetek badanych uważa treści publikowane na profilach marek za inspiracje zakupowe. Co ciekawe, zaufanie do treści produktowych inicjowanych przez marki w mediach społecznościowych jest wyższe niż w przypadku rekomendacji produktów dokonywanych przez rodzinę i przyjaciół, którym wierzy 55% ankietowanych.

Klienci są już przyzwyczajeni do zakupów na kilka klików

Według Michała Bogusławskiego, chief commercial officer w ZEN.COM, klienci chętniej korzystają z zakupów na platformach, które nie wymagają rejestracji użytkowników, mają przejrzysty koszyk, szybkie przejście do podsumowania oraz posiadają zintegrowane bramki płatnicze z szerokim wyborem różnych metod płatności – od BLIKA, po portfel elektroniczny typu Google Pay czy Apple Pay czy coraz popularniejsze BNPL.

Nie wrócimy już do modelu zakupów online, który był popularny przed lockdownem. Ten stan rzeczy znajduje swoje odzwierciedlenie w designie platform zakupowych – najłatwiej kupuje się w sklepach oferujących produkty z branży odzieżowej i beauty**, które najszybciej dostosowują się do nowych wymogów, wdrażając najefektywniejszy UX, a co za tym idzie generują największą sprzedaż.

* Statista
** Bazaarvoice, raport From scaling to shopping: A look at social commerce in 2022

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij