Intacz

Intacz

Postanowiłem mieć stronę internetową. Jako, że zupełnie nie wiedziałem od czego zacząć, dzwonię do fachowców, do Agencji Interaktywnej. Po wyłuszczeniu, po co mi strona, przeszliśmy do konkretów.

- Czy posiada pan domenę oraz serwer? Może być wirtualny a najlepiej dedykowany. Jeśli tak, proszę zacząć od przeparkowania domeny, przekierowania deenesów, a potem czekać aż gugle zindeksuje sajt.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

- A dlaczego?

Po stronie Agencji zapadła cisza. Bezczelność mojego pytania zbiła Agencję z tropu. Na krótko.

- No jak to „dlaczego"?! Jeśli gugle nie będzie indexowało sajtu, nici z wyników organicznych! A jeśli strona nie będzie zawierała kontentu, który będzie naprawdę dżezi, to algorytm generujący wyniki na podstawie fraz kluczowych pozbawi pana pików w statach. A staty może pan podpiąć na przykład z analytiksa. Za fri.

- Aha - powiedziałem – Jeśli więc deenesy zaparkują, a gugle zindeksuje, to powinno być wszystko w porządku? Tylko kontent na początku mogę mieć marny. Co mogę zrobić w takim wypadku, żeby w statach były piki? Mam trochę pieniędzy, jeśli to w czymś pomoże.

Agencja chrząknęła. Zdaje się, że wyczuła żer. Jej głos podwyższył się o pół tonu, a i tak spore już tempo wypowiedzi skoczyło jeszcze bardziej.

- Są różne opcje podbicia statów sajtu. Oferujemy zintegrowany marketing 360, a nawet 720! Kampanie displejowe pull i pusz, sem, seo i marketing społecznościowy i niech pan nie myśli, że tylko fejsbuk! Adłordsy, wirale, guerilla marketing z partyzanta, biały i czarny pijar. Ałgmentedrejality, dwa, trzy, cztery, pięć oraz sześć de w full hade. Możemy się rozliczać w modelach kostpermajl, kostperklik, kostperekszyn a nawet za dowiezione lidy. Zasięg zrobimy na pewno! Możemy pójść w mobajle, bo mobajl teraz first! Postawimy sajt a na lałcz proponujemy przede wszystkim klika rektangli, jakiś skaj, parę ekspandów, może ze strimem plus dedykowany lendingpejdż. Jak by konwersja leżała, zrobimy redizajn formatów i jakiś malutki apgrejdzik kopy. O zasoby ludzkie niech się pan nie martwi, czego nie zrobimy inhałs wypchniemy frilanserom. Obiecuję, że wszystko będzie ASAP!

- Aha – A kosztować postawienie sajtu będzie mnie…?

Szybkość wypowiadanych teraz przez Agencje słów zawstydziłaby Kubicę.

- Aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości, proponuję mityng u nas, gdzieś tak przed lanczem, ale po branczu. Na spotkaniu będzie njubiznes, akant i piem. Z rozmów wyciągniemy mięcho, spiszemy minutki, które forłardniemy panu na mejla. Koszty wyjdą z harmonogramu, ale rozliczać możemy się miesięcznym fi. Wie pan, my jesteśmy elastyczni.

-Dziękuję. Muszę się zastanowić – powiedziałem, myśląc o kupnie pomidora do sałatki. – Oddzwonię na pewno.

- Bądźmy intacz.

(tekst inspirowany „Ślusarzem” Juliana Tuwima)

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij