Gwiezdne wojny i… reklamy

Gwiezdne wojny i… reklamy

Premiera filmu „Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy” już 18 grudnia. Nie trzeba przekonywać, jak ważne to wydarzenie, skoro latem sprawą zajął się nawet polski Sejm.

(Fot. Sony Corporation)

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Teraz do komputerów zasiadają specjaliści od strategii, grafiki i social media, bo należy opracować „real-time” marketing, żeby przed godziną zero skompletować tysiąc akceptów.

Na początku października wszystkie epizody przypomni telewizja AXN. Stacja wzbogaci przekaz o filmy dokumentalne dotyczące powstania serii. Już informowano o tym na billboardach:

(Fot. Sony Corporation)

W kontekście „Star Wars” rozpatruje się też aktualną kampanię Wedla, w której występuje „produkt darthvaderopodobny”, czyli kosmita Wargorr. „Przy pomocy zabawnej i oryginalnej postaci Wargorra chcemy nie tylko w nowy sposób zaintrygować naszego wiernego konsumenta, ale również dotrzeć do młodszego odbiorcy” – mówi Magdalena Kosińska, kierownik marketingu w Lotte Wedel.

Problem polega na tym, że psychologowie negatywnie zareagowali na dostarczane w materiałach prasowych informacje dotyczące tła kampanii. Otóż kosmita cierpi na chandrę i depresję, których nie może wyleczyć na swojej planecie, i dopiero odnajduje radość życia na Ziemi z pomocą czekolady. Podkreślano, że depresja jest chorobą, która wymaga leczenia specjalistycznego. Na szczęście, w samych kreacjach reklamowych do tego kontrowersyjnego tematu się nie nawiązuje. Wargorr wygląda na zadowolonego.

(fot. Wargorr.pl)­­­­­­­

Podróż do przeszłości

Episode IV „Gwiezdnych Wojen” pojawił się w kinach w 1977 r. i od razu podbił serca widowni. Co za tym idzie, Luke Skywalker i ekipa trafili też do reklam. Tak blisko 40 lat temu reklamowano szklanki w Burger Kingu:

A tak oto ten sam Burger King przed dziesięcioma laty namawiał do wzięcia udziału w zdrapce (z perspektywy czasu widać, że Darth Vader to najwdzięczniejsza postać do reklamy produktów):

W 1997 r. Pepsi używało hasła „Generation Next”, co akurat bardziej kojarzy się ze Star Trekiem, ale w tym klipie wystąpił Vader i ekipa. Wideo wprowadzono na ekrany w kontekście przygotowywanych epizodów o przygodach Anakina Skywalkera, młodego Obi-Wana i Amidali.

M&Ms lecą w kulki? Raczej w miecze świetlne! Kawałek storytellingu trwający mniej niż dwie minuty, obracający się wokół wykorzystania słowa „eMpire”. Spoiler: żółty M&Ms przeszedł na ciemną stronę.

Legenda do kwadratu

Kiedy legenda spotyka się z legendą, obie czerpią ze swojego blasku. Zespół Queen nie koncertował wprawdzie z zespołem Vader, ale zdjęcie Freddiego Mercury’ego siedzącego na ramionach Dartha weszło do kanonu fotografii muzycznej. Użył go nawet Rian Johnson, reżyser ósmej części „Star Wars”, w twitterowej dyskusji o homoseksualistach.

(Fot. Tom Callins)

„Gwiezdne Wojny” z powodzeniem wykorzystywało też Lego:

Adidas z kolei dokonał multiplikacji gwiazd i nakręcił swoją wersję sceny w kantynie. Udział wzięli m.in. David Beckham, Snoop Dogg, Daft Punk oraz Noel Gallagher:

Ciemna Strona Mocy

Volkswagen jest marką, którą najbardziej chwalono za używanie motywu „Star Wars”. Niemiecki koncern przeprowadził kilka kampanii z udziałem filmowych inspiracji. Z okazji Super Bowl producent samochodów przygotował kreację… szczekającą:

W kontekście niedawnych doniesień o emisji spalin w samochodach Volkswagena nieco ironicznie wygląda reklama we współpracy z Greenpeace… Czyżby przeszli na ciemną stronę Mocy?

Po tej garści inspiracji liczymy na nowe, świetne pomysły oparte na kultowej serii. Która kreacja podoba Wam się najbardziej?

 

Natalia Gawrońska
Social media manager w Agencji Marketingowej Qantum. Prowadzi profile o tematyce sportowej, kulinarnej oraz technologicznej. Przez blisko 10 lat dziennikarka sportowa specjalizująca się w tenisie, pracująca w biurach prasowych polskich turniejów, współpracująca m.in. z „Rzeczpospolitą”, cytowana przez dziennikarzy „New York Times” i „L’Equipe”. Prywatnie – fanka muzyki nu-jazz, krautrock i psychedelic, oraz kina koreańskiego.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij