Sklep chce sprzedawać na Facebooku

Sklep chce sprzedawać na Facebooku

„Wszystkie wskaźniki z miesiąca na miesiąc idą do góry” - mówią przedstawiciele e-sklepów zapytani o ich doświadczenia z Facebookiem. To dobra wiadomość. Gorsza: tylko niektóre z tych wzrostów dotyczą sprzedaży.

W jednym sklepie z miesiąca na miesiąc zwiększa się średnia wartość zamówienia generowana przez klienta z Facebooka (i ten sklep jest naturalnie zadowolony). W drugim Facebook rośnie w rankingu źródeł pozyskiwania ruchu. Najmniej zadowolone są zaś te, w których jedynym poprawiającym się wskaźnikiem jest liczba lajków…

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Facebook sprzedaje

Po pierwsze – tak, Facebook sprzedaje.
Amerykański Walmart (23 mln fanów), który dla każdego ze swoich sklepów zbudował oddzielny fan page, odnotowuje wzrost sprzedaży konkretnego produkty po jego prezentacji na Facebooku. Także i w Polsce. Np. Jacek Młodawski, współwłaściciel Szkła.com, przyznał niedawno, że dzięki reklamie na Facebooku sklep pozyskuje dość dużo nowych klientów. Początkowo było to kosztowne, ale dzięki targetowaniu reklam, koszty konwersji znacznie spadły.

Facebook generuje ruch

Odzieżowy ASOS przyznał, że jego fani aż 3,6 raza częściej odwiedzają stronę internetową sklepu, a Citeam Polska przedstawił nawet posty ofertowe, które wygenerowały największą liczbę przejść do serwisu. Były to te nawiązujące do: zniżki do wykorzystania na PizzaPortal.pl (4,5 tys. przejść), oferty z prezerwatywami Durex (4,3 tys.), rabatu na wyposażenie AGD (2,1 tys.), a dalej zakupu soczewek kolorowych, rolek oraz kieliszków w oryginalnych kształtach.

Facebook inspiruje

Powiedzmy sobie szczerze – social media nie przyniosą nam prawdopodobnie tak wysokiej konwersji, jak media intencjonalne (wyszukiwarka, porównywarka cen itp.). Ale też nie w tym ich siła. To bowiem w Social Media odkrywamy nowe produkty, to tu marka może trwale zapaść w pamięć przyszłego klienta (po to, by gdy nadejdzie potrzeba, wyszukał on je produktu w wyszukiwarce).

A więc tu zasiewamy ziarenko. W sieciach społecznościowych poszukujemy głównie inspiracji oraz recenzji. Potwierdza to najnowsze badanie Deloitte dotyczące świątecznej gorączki zakupowej. 

Dlatego marketing na Facebooku nie polega na zbudowaniu lustrzanego odbicia sklepu. Największe marki kładą nacisk na wciąganie fanów do rozmowy, zdobycie sympatii. A potem na zaprezentowanie swoich produktów w jak najbardziej wywołującej pożądanie formie. Ważniejsze niż procenty obniżek mogą tu być lśniące zdjęcia produktów. W zabawnych sytuacjach.

Z badania A Tectonic Shift in Shopping Behavior wynika ponadto, że w mediach społecznościowych odkrywamy nowe usługi i produkty, które można następnie wypróbować. A wiec jest to dobre miejsce, by pozyskać nowego klienta dla naszych usług.

Posty ofertowe

Posty to jedna z najpopularniejszych form promowania oferty sklepu na Facebooku. Postaram się pokazać, w jaki sposób sklepy konstruują posty, tak żeby zwrócić uwagę klienta na kolejny produkt. Jednocześnie nie spamując i co najważniejsze, zachwycając swoich fanów. Warto szczególnie zwrócić uwagę, w jaki sposób i gdzie umieszczany jest link prowadzący bezpośrednio do sklepu oraz to że w żadnym z analizowanych przykładów nie znajdziemy topornych fraz typu "Kup teraz".

Oto kilka porad jak z fana zrobić klienta: pierwszy post to rabat, drugi będzie z tych pięknych i przyciągających uwagę a trzeci z użytecznych.

RABAT. Jest dobrym bodźcem zachęcającym do impulsywnych/spontanicznych zakupów. Target.com powiązał rabat z Halloween i dał, na co warto zwrócić uwagę, naprawdę super zniżkę – 50% na wszystkie kreacje. Bo, żeby fan rzeczywiście chciał zaglądać na fan page sklepu, promocje muszą być super. Po kliknięciu w link trafiamy bezpośrednio do kategorii ze strojami na Halloween.

 

Oczywiście dobry rabat powinien być ograniczony czasowo i tak jest w powyższym przypadku. Na fan page’u Target.com znajdziemy też posty rabatowe zachęcające do odwiedzenia sklepu B&M (bricks and mortar.)

PIĘKNO. Każdy ofertowy post powinien opowiadać historię. Taką, która uwiedzie fana.

Poniższe zdjęcie wzbudza pożądanie, które można szybko zaspokoić. Dołączony do postu link przeniesie nas na witrynę sklepową z limitowaną kolekcją bielizny pt. „Very Sexy Seducion” . 

 

Komentarze

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij