Anna Garmada (Slodkie): Słodycze są wyjątkowo wdzięcznymi gadżetami, ponieważ pobudzają zmysły

Anna Garmada (Slodkie): Słodycze są wyjątkowo wdzięcznymi gadżetami, ponieważ pobudzają zmysły
Jakie korzyści przynoszą firmom słodkie gadżety? Czy firma Slodkie produkuje też okazjonalne słodycze? Czy producenci czekolady muszą nadążać za zmieniającymi się trendami? O brandowanych produktach z czekolady rozmawiamy z Anną Garmadą, CEO w firmie Slodkie.
O autorze
7 min czytania 2022-10-03

Od 20 lat jesteś związana z branżą słodyczy. Czy od początku wiedziałaś, że będziesz produkować słodkie upominki dla firm?

Mogłam przypuszczać, że będę się tym zajmować, chociaż nie nastawiałam się na prowadzenie firmy Slodkie. Nikt też mnie do tego nie namawiał, nie wywierał presji. Skończyłam prawo, zaczęłam stawiać pierwsze kroki w zawodzie. Tym samym powieliłam historię mojego taty, który po latach praktyki adwokackiej, dopiero pod koniec lat 80. dołączył do firmy założonej przez moją mamę. Dorastałam więc w domu przedsiębiorców, będąc świadkiem rodzącego się kapitalizmu. Moi rodzice działali w branży reklamowej od 1985 roku, ale zawsze patrzyli dalej i widzieli więcej. W pewnym momencie odeszli od standardowych gadżetów, skupiając się w pełni na słodyczach. Z perspektywy czasu widzę, że było to kapitalne posunięcie. W naszym domu życie kręciło się wokół tematu pracy, która stała się dla nas… wielką frajdą i prawdziwą pasją! W 2003 roku postanowiłam dołączyć do firmy. Przeszłam przez wszystkie szczeble kariery: od produkcji, przez układanie towarów w magazynie, aż po „staż” w dziale handlowym. Ta droga wiele mnie nauczyła i pozwoliła dojść do momentu, w którym przejęłam stery. Widzę, że przez te lata wiele się zmieniło, jednak wciąż jest we mnie niezmienna radość, z którą każdego dnia przekraczam progi firmy. Mogę powiedzieć, że jestem prawdziwą szczęściarą, ponieważ robię to, co naprawdę kocham, a do tego czerpię mnóstwo satysfakcji z naszych projektów.

Wasze słodycze pomagają firmom budować ich branding. Jakie możliwości dla nich stwarzacie? Jak pokazujecie na swoich słodyczach ich logo?

Możliwości zaprezentowania logotypu jest kilka i – w zależności od potrzeb czy wybranych produktów – można zdecydować się na różne warianty. Pierwszy, najpopularniejszy, to oczywiście nadruk danej wizualizacji na opakowaniu produktu. Sposób, w jaki to robimy, zależy od rodzaju opakowania. Wykorzystujemy kilka metod nadruku, wśród nich: UV, nadruk cyfrowy czy fleksograficzny. Druga opcja to wykonanie cyfrowego nadruku bezpośrednio na produkcie. Posiadamy technologie, dzięki którym możemy odtworzyć dowolny logotyp bądź wizualizację na czekoladzie czy lizakach. Wykorzystujemy do tego wysokiej jakości tusze spożywcze, by efekt przerósł oczekiwania naszych Klientów. Ostatni wariant jest jednak tym, o którym najchętniej wspominam, ponieważ jest to najbardziej kreatywna część naszej pracy i te produkty zwykle robią ogromne wrażenie na naszych odbiorcach. Chodzi o personalizację kształtu słodyczy. Mierzymy się z projektami, które na pierwszy rzut oka wydają się niemożliwe do realizacji, a jednak często zaskakujemy nie tylko Klientów, ale i… samych siebie! Dotychczas z naszej Czekoladowni wyjechały słodkie maszyny do szycia, wózki widłowe, smartfony, samoloty, różne rodzaje samochodów, a nawet czekoladowy Big Ben! Nie mówimy już zatem tylko o brandingu, ale i o kompleksowej personalizacji produktów reklamowych. Efekt „wow”, jaki wywołują słodycze w zupełnie niestandardowym kształcie, jest wart wielu poświęceń, a w gruncie rzeczy daje nam też energię do podejmowania coraz większych wyzwań. Praca z czekoladą, która jest więc nie tylko przepyszna, ale i bardzo plastyczna, daje ogromne możliwości rozwoju. Zupełnie nie wyobrażam sobie dziś pracy z innymi produktami, bo co może zapewnić więcej radości niż zadowalanie innych przesłodkimi, a do tego naprawdę ciekawymi gadżetami?

To, co Pani mówi, jest bardzo inspirujące, szczególnie z perspektywy twórców słodkości. A jakie korzyści przynoszą firmom takie gadżety? 

Do atrakcyjności posiadania gadżetów reklamowych jako takich chyba nie trzeba dziś nikogo przekonywać. Wystarczy wejść do biura dowolnej firmy i pewnie w większości z nich znajdziemy różnego rodzaju drobnostki z logotypem marki. Tym, do czego jednak chciałabym przekonać dzisiejszych managerów, szefów czy specjalistów ds. HR, jest zamawianie gadżetów, za którymi idzie jakaś historia. Dlaczego? Ponieważ ten drobny produkt z logotypem firmy jest jej wizytówką. Brandowane słodycze to nie tylko przestrzeń reklamowa. To doświadczenie.  Słodycze są wyjątkowo wdzięcznymi gadżetami, ponieważ pobudzają zmysły – smaku, zapachu, dotyku, a te brandowane oddziałują również na wzrok. To wszystko daje pozytywne skojarzenia z marką, co jest ważne w budowaniu jej świadomości. Dawajmy naszym pracownikom, partnerom, wspólnikom to, co wywoła uśmiech na ich twarzach. Jestem przekonana, że te osoby, widząc na stole nawet najbardziej oryginalną, brandowaną smycz, a obok zestaw pralinek z najlepszej kuwertury mlecznej, skuszą się na ten drugi produkt. Wezmą go, skosztują, zapamiętają, a może podzielą się projektem w swoich mediach społecznościowych.

LinkedIn logo
Dziękujemy 90 000 fanom na LinkedInie. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Czy produkujecie słodycze okazjonalne? Np. z okazji 10-lecia jakiejś firmy?

Tak, oczywiście, jest to także duża część naszych realizacji. Poza zamówieniami na bieżące potrzeby firm, czyli z reguły wyposażenie biur, realizujemy szereg projektów okazjonalnych. Są to nie tylko jubileusze firm, ale również launche nowych produktów, rebrandingi czy nawet wesela. Poza tym dużym zainteresowaniem cieszą się święta, w tym szczególnie Boże Narodzenie, na które przygotowujemy się aż z rocznym wyprzedzeniem. We wrześniu każdego roku publikujemy katalog produktów bożonarodzeniowych. Jest to dla nas najważniejszy moment, ponieważ od tej chwili nasza produkcja skupia się niemal wyłącznie na tej nowej, sezonowej ofercie.

Czy spotykacie się z argumentem, że taki słodki gadżet nie jest zdrowy ani przydatny? W końcu nie każdy lubi słodycze. Co wtedy odpowiadacie?

Rzadko trafiają do nas takie uwagi, ponieważ na stronie internetowej i w katalogach, które są głównym źródłem wiedzy o produktach, znaleźć można także całą gamę niesłodkich wariantów. W dziale Fit&Healthy znajdziemy na przykład brandowane chipsy kokosowe czy jabłkowe, batoniki proteinowe bądź paczki orzeszków. Posiadamy też wybór kaw i herbat oraz snacków, więc opcji jest naprawdę bardzo wiele. Wybór zależy więc od potrzeb zamawiających, okazji, stylu, gustu osób decyzyjnych czy nawet pór roku. Muszę jednak przyznać, że zainteresowanie produktami z czekolady mlecznej od lat jest niezmiennie największe. Myślę, że ten trend pozostanie z nami jeszcze długo, choć oczywiście nie ustępujemy w rozwoju asortymentu naszych „niesłodkich” słodyczy. Zależy nam bowiem na kompleksowości oferty. Chcemy dawać produkty skrojone na miarę nawet najbardziej wymagającego Klienta.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

A co mówicie tym, którzy wątpią w ekologiczny wymiar Waszych produktów?

Zaskoczyło mnie to pytanie, ponieważ zwykle spotykamy się z pochwałą na temat naszego proekologicznego podejścia 🙂 Życie w zgodzie z naturą było ważne już dla moich rodziców, którzy stworzyli firmę. Od początku kładli duży nacisk na odpowiedzialność względem ludzi, środowiska i zwierząt. Robili to, zanim jeszcze określenie Corporate Social Responsibility stało się w Polsce modne czy chociażby znane. Z tego względu, kontynuując i rozwijając to podejście, dużą wagę przykładamy do oferowania Klientom produktów, które będą w jak największym stopniu przyjazne środowisku. Myślę, że nasze słodkie upominki bronią się same, ponieważ dajemy Klientom możliwość wyboru opakowań biodegradowalnych, pochodzących w 100% z recyklingu. O proekologicznym podejściu świadczą również certyfikacje – m.in. FSC,  gwarantujące, że użyty do opakowania papier pochodzi z kontrolowanych wycinek drewna lub recyklingu i jest pozyskiwany w sposób chroniący ekosystemy leśne. Poza aspektem produkcyjnym chętnie realizujemy także innego typu prośrodowiskowe aktywności z zakresu CSR. Projekt, z którego jestem szczególnie dumna, to współpraca z Fundacją Las na Zawsze – to dzięki niemu za każde złożone zamówienie sadzimy 1 metr kwadratowy lasu. Posadziliśmy dotychczas setki drzew i ciągle czekamy na więcej. Współpracujemy również z zaufanymi przewoźnikami, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, jak duży wpływ na naszą planetę mają logistyka i transport.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Jakie technologie obecnie wykorzystujecie do produkcji? Jakie macie rodzaje czekolady?

Zacznę od tego, że w zakres naszych usług wchodzą przede wszystkim projektowanie, produkcja oraz konfekcjonowanie słodyczy reklamowych. Tak kompleksową obsługę świadczymy dzięki wykorzystywaniu możliwości naszych parków maszynowych oraz studia projektowego. Posiadamy kilkanaście linii do produkcji słodyczy (czekolady i karmelu), drukarnię cyfrową i fleksograficzną oraz maszyny do konfekcjonowania produktów. Nasze zaplecze wyposażone jest także w unikalne technologie, ponieważ posiadamy m.in. autorskie urządzenia do zdobienia ciastek. Śmiało mogę powiedzieć, że nasze maszyny są najbardziej nowoczesne i zróżnicowane na polskim rynku. Produkujemy czekoladki twarde, nadziewane, pralinki, bombki, jajka, czekolady z dodatkami, a do tego pakujemy je w klasyczną kopertę, folię aluminiową, papier czy folię BIO. Poza zapleczem technologicznym nie mogłabym pominąć aspektu ludzkiego, czyli najcenniejszego kapitału naszej firmy. Nasz zespół to nie tylko prawdziwi fachowcy, którzy świetnie znają się na tym, co robią, ale także wspaniali ludzie, niebojący się nowych wyzwań. Nawet najbardziej niekonwencjonalne projekty nie są nam straszne i mam przekonanie, że niemal każdy pomysł naszych Klientów potrafimy zamienić w czekoladę czy karmel. Praca w takim zespole to duża przyjemność, ale i nieustanny rozwój.

Jeśli chodzi zaś o czekoladę, to już na początku istnienia naszej Slodkiej Czekoladowni postawiliśmy na topową linię produkcyjną oraz najlepszą jakość surowca, współpracując przez te wszystkie lata z tym samym producentem – belgijską marką gourmet Barry Callebaut. Koncentracja na jakości była strzałem w dziesiątkę, bo w naszej pracy nie ma miejsca na żadne kompromisy w kontekście smaku. Przygodę zaczynaliśmy od czekolady mlecznej, po którą wciąż wracają nasi Klienci z całego świata. Gama została rozszerzona o czekoladę deserową, białą, rubinową, roślinną NXT, a także różne inne produkowane na życzenie Klienta. Jako jedyni na rynku słodyczy reklamowych produkujemy też własne praliny, prawdziwe, z kremowym nadzieniem o czystej etykiecie. Dysponujemy własną rzemieślniczą produkcją karmelków i lizaków. Warto podkreślić, że nie prowadzimy sprzedaży detalicznej, więc żaden z naszych produktów nie zalega w magazynie w oczekiwaniu na swoją kolej. Klient otrzymuje od nas świeży produkt z maksymalnym terminem przydatności.

Jaka branża najczęściej zamawia u Was czekoladowe upominki? A na jaką jeszcze czekacie, aż się do Was zgłosi?

Trudno wskazać sektor, który najczęściej z nami współpracuje. Nasza oferta trafia niemal do każdej branży – farmacja, IT, logistyka, administracja publiczna i wiele innych. Słodycze reklamowe są tak uniwersalnym gadżetem, że mogą być spersonalizowane pod różnego rodzaju eventy czy kampanie. Naszymi Klientami są więc zarówno mikroprzedsiębiorstwa, jak i wielkie koncerny europejskie. Na jaką branżę czekamy? Nie mieliśmy jeszcze przyjemności pracować z branżą… kosmiczną! Chętnie byśmy spróbowali również tego i choć nie wiemy, czy podbijemy nimi Księżyc, to na pewno możemy przygotować księżyc lub rakietę z czekolady.

Czy jako producenci czekolady musicie nadążać za zmieniającymi się trendami? Co jest teraz na topie?

Oczywiście, że tak; powiem nawet więcej – my musimy nadążać zarówno za trendami spożywczymi, jak i reklamowymi! Śledzimy nowości w każdym z tych obszarów i także z sukcesem staramy się kreować pewne trendy. Co jest teraz na topie? Z pewnością alternatywy dla osób posiadających niestandardową dietę. Brzmi jak wyzwanie dla słodyczy reklamowych, prawda? Na szczęście jestem przekonana, że wyzwania są po to, aby je podejmować! Tak też było w tym przypadku. Jako pierwsi w Polsce zaproponowaliśmy czekoladowe w 100% wegańskie, roślinne słodycze reklamowe. To, co wyróżnia je z propozycji konkurencji, to brak nawet śladowych ilości laktozy, soi, orzechów i glutenu. Jest to więc odpowiedź dla tych najbardziej wymagających, którzy dotychczas nie mogli skusić się na czekoladowe słodycze reklamowe. Teraz jest to możliwe.

Anna Garmada – CEO w firmie Slodkie, specjalizującej się w branży słodyczy reklamowych, oraz twórczyni prestiżowej marki luksusowych zestawów upominkowych Nobilia. Od 20 lat związana z projektowaniem i produkcją słodyczy, głównie z czekolady i karmelu. Rezultatem jej działań są produkty cenione i wielokrotnie nagradzane przez ekspertów z całego świata. Słodycze te są synonimami doskonałości w branży – zarówno pod względem jakościowym, jak i wizualnym.