Sztuka nie boi się rozlewu krwi. Przez stulecia na obrazach przedstawiano sceny bitewne, martyrologiczne czy mitologiczne. Paradoksem okazuje się jednak to, że ten sam świat artystyczny, który pokazuje przemoc, przez wieki milczał na temat krwi menstruacyjnej. Marka Kotex, wspólnie z agencjami DAVID London oraz Ogilvy Singapore, postanowiła przerwać to milczenia kampanią „Art’s Missing Period”.
Cenzura wrażliwości
Projekt opiera się na diagnozie, która pokazała, że prace artystyczne poruszające tematyki menstruacji były systematycznie odrzucane przez kuratorów jako „zbyt drastyczne” lub „nieodpowiednie” do publicznej prezentacji. Kotex idzie pod prąd tej narracji i pokazuje dzieła datowane nawet na 35 000 lat p.n.e., a także współczesne projekty, które nie zyskały uznania prestiżowych galerii.


Bic w kampanii „Waxy Saxy” wraca do kultowego sloganu „Flick Your Bic”

Słuchaj podcastu NowyMarketing
W ramach kampanii powstał krótki film dokumentalny wyreżyserowany przez laureatkę nagrody Emmy, Kathryn Everett. Postawiono w nim niewygodne pytania: dlaczego jako społeczeństwo bez trudu akceptujemy krew w kontekście bitew i podobnych, ale odwracamy wzrok od krwi kojarzonej z naturą kobiecą? W filmie pokazano osobiste doświadczenia artystek, które zderzyły się ze ścianą stygmatyzacji.
Ulice Nowego Jorku stały się galerią
Kotex wziął sprawy w swoje ręce i zamiast czekać na zaproszenie od znanych galerii sztuki, sam przyszedł pod ich drzwi. W ramach kampanii powstały mobilne billboardy i plakaty, które umieszczono przy takich miejscach jak Guggenheim, MET, Whitney Museum czy MoMA.
Ponad 40 prac można znaleźć również na stronie internetowej.