Błędy w komunikacji do kobiet na przykładzie kampanii społecznej „Nie odkładaj macierzyństwa na potem” fundacji Mamy i Taty

Błędy w komunikacji do kobiet na przykładzie kampanii społecznej „Nie odkładaj macierzyństwa na potem” fundacji Mamy i Taty
Niedawno w Internecie falę krytyki wywołał spot kampanii społecznej "Nie odkładaj macierzyństwa na potem" fundacji Mamy i Taty. Kampania jest idealnym przykładem tego, jak z kobietami komunikować się nie należy.
O autorze
2 min czytania 2015-07-10

Można ostatnio dojść do wniosku, że do tematów kobiecych trzeba podchodzić bardzo ostrożnie. Łatwo się tutaj bowiem narazić. Niebezpieczne są zarówno kwestie dotyczące wyglądu kobiet, ich kariery zawodowej, związków, udziału w życiu politycznym i wiele wiele innych, w tym macierzyństwo. Czy idzie to w dobrym kierunku, to już temat na kolejną dyskusję.

Podziwiam więc twórców kampanii za odwagę. Szkoda jednak, że w trakcie jej realizacji tyle kwestii zostało zupełnie nieprzemyślanych. Pierwszy i największy błąd to niedocenienie grupy, do której spot skierowano.

Kobiety nie lubią uproszczeń 

W naszej naturze leży zadawanie sobie mnóstwa pytań, zastanawiania się nad wszystkim, ciągła analiza. Spot „Nie odkładaj macierzyństwa na potem” jest jednym wielkim uproszczeniem. Wszystko jest w nim albo czarne albo białe. Robisz karierę, spełniasz się w innych dziedzinach życia = nie masz czasu na macierzyństwo i przede wszystkim: nie jesteś matką = jesteś nieszczęśliwa. Inne opcje nie wchodzą zupełnie w grę.

Kobiety pragną zrozumienia nie oceny 

Anita Kijanka w jednym ze swoich artykułów pisała kiedyś, że marka powinna starać się być dla kobiety, jak najlepsza przyjaciółką – rozumieć, pomagać rozwiązywać problemy. Kobiety nie lubią być oceniane. Nie lubią również, kiedy sugeruje się im, że ich życie jest puste z jakiegoś powodu, choć same tego nie czują.

LinkedIn logo
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 97 tys. osób. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Kobiety chcą rozmawiać o rzeczach dla siebie ważnych

Macierzyństwo dla kobiet to w dzisiejszych czasach bardzo ważna kwestia. Wiele kobiet nie decyduje się na dzieci z zupełnie innych względów niż wyjazd do Paryża. Składa się na to natomiast cały szereg problemów z urlopem macierzyńskim w pracy, nierzadko braku odpowiedniego dostępu do świadczeń socjalnych, problemów zdrowotnych, finansowych a także nieporozumień z partnerem. Niestety kampania tego w ogóle nie uwzględniła.

Kobiety nie lubią, gdy wzbudza się w nich poczucie winy

Płeć piękna nie znosi przypisywania odgórnych, uproszczonych ról społecznych, w tym wypadku kobieta = matka. Nie znosi też sugestii, że jeżeli nie spełnia tej roli, jest wybrakowana, a jej kobiecość niepełna. Co więcej sama ponosi za wszystko odpowiedzialność, ponieważ przez własne decyzje nie wypełniła swojego najświętszego obowiązku macierzyństwa.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Często spotykałam się ponadto z głosami, że w spocie zabrakło także choćby sugestii o roli partnera w całym tym procesie decyzyjnym.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Jak na 30 sekundowy filmik błędów całkiem sporo. Nic więc dziwnego, że kampania została bardzo szeroko skrytykowana w mediach.

Jakie będą dalsze losy „Nie odkładaj macierzyństwa na potem”  – zobaczymy. Tak naprawdę mało osób wie, że spot jest tylko częścią składową całej kampanii, a ona sama ma na celu przede wszystkim przestrzeganie o konsekwencjach zażywania antykoncepcji hormonalnej. Miejmy nadzieję, że twórcy przy kolejnych działaniach wyciągną odpowiednie wnioski. 

Dla równowagi moje ulubione przykłady reklam marek, które doskonale rozumieją kobiety:



 

Marta Ławrynkowicz
redaktor/dziennikarz Nowego Marketingu