Kilkanaście dni temu na łamach amerykańskiego serwisu „Business Insider” ukazała się publikacja dotycząca oficjalnych partnerów marketingowych Facebooka, którzy mieli dopuścić się nielegalnego pobierania danych. W artykule wymienione zostały takie firmy jak np. Cambridge Analytica, Hyp3r, Sked Social, czy też polski startup Brand24, któremu autorka zarzuciła, że wykorzystuje dane niedostępne oficjalnie w aplikacji społecznościowej i udostępnia je zewnętrznym partnerom.
Sam CEO Brand24 – Michał Sadowski – cytowany w publikacji „Business Insidera” przyznał, że jego firma używa API Instagrama, który jest wspomagany robotami indeksującymi. W e-mailu przesłanym do autorki artykułu Sadowski napisał też, że „możliwe, że roboty nie potrafiły rozróżnić profili biznesowych od prywatnych”.
Zobacz również
Krótko po publikacji „Business Insidera” facebookowe i instagramowe profile Michała Sadowskiego i Brand24 zostały usunięte. W odpowiedzi na to założyciel polskiego startupu opublikował wideo, w którym wytłumaczył nagłe zniknięcie z social mediów. Stwierdził też, że w artykule jego firma została przedstawiona w nie najlepszym towarzystwie. Mowa tu m.in. o firmie Hyp3r, która miała w tajemnicy zbierać dane dotyczące lokalizacji użytkowników Instagrama i zapisywać również ich relacje. „I w tym sąsiedztwie pokazano nasz mechanizm wyszukiwania publicznych wzmianek po hashtagach na Instagramie. Naszym zdaniem nie jest to sprawiedliwe – zestawienie nas w tym sąsiedztwie” – powiedział Sadowski w swoim wideo.
CEO Brand24 w powyższym filmie przyznał też, że jest w trakcie wyjaśniania z Facebookiem kwestii poruszonych w publikacji „Business Insidera” oraz motywów usunięcia jego prywatnych i firmowych profili z social mediów.
#PrzeglądTygodnia [05.11-12.11.24]: kampanie z okazji Movember, suszonki miesiąca, mindfulness w reklamach