Październik od lat kojarzony jest ze znakiem różowej wstążki. To właśnie w tym miesiącu zwraca się szczególną uwagę na profilaktykę raka piersi. Jednak klasyczne ostrzeżenia medyczne rzadko trafiają do młodszych pokoleń, na co uwagę zwróciła nowojorska agencja YARD NYC.
Firma prowadzona i zarządzana przez kobiety postanowiła wykorzystać jedno z najbardziej rozpoznawalnych haseł internetowej kultury randkowej, czyli „Send nudes”. Zamiast jednak udostępniać je innym, namawia kobiety do robienia selfie topless, wyłącznie dla własnego wglądu.
Zobacz również
Inspiracja z codzienności
Idea, która stoi za akcją opiera się na prostych zachowaniach dotyczących naszej spostrzegawczości. Od razu zauważamy, gdy na na głowie pojawi się nowe pasmo siwych włosów, na twarzy – drobna zmarszczka, bo codziennie przeglądamy się w lustrze czy robimy zdjęcia. Tymczasem, do własnego biustu kobiety rzadziej przykładają tak szczegółową uwagę.
Mimo, że coraz więcej młodych kobiet zwraca uwagę na profilaktykę to wciąż część z nich nadal żyje w przekonaniu, że temat raka piersi ich nie dotyczy, a na mammografię jest jeszcze za wcześnie. Kampania ma zatem znormalizować samokontrolę u progu dorosłości, wykorzystując do tego nawyki zdominowane przez internet.

Nostalgia ponownie sprzedaje. Crocs przywraca kolekcję inspirowaną „Zmierzchem”

Słuchaj podcastu NowyMarketing
Kampania ma także bardzo osobiste tło. Ruth Bernstein, dyrektor generalna YARD NYC, sama przeszła przez diagnozę i leczenie wczesnego stadium raka piersi. To doświadczenie pokazało jej, jak kluczowa jest znajomość własnej anatomii i szybkie wyłapanie jakichkolwiek odchyleń od normy.
Od ulicy po aplikacje
Nośnikiem akcji stał się outdoor, gdzie w dzielnicach Nowego Jorku, takich jak Williamsburg czy okolicach Dimes Square na Lower East Side, na plakatach pojawiły się chwytliwe hasła „SEND NUDES” połączone z fotografiami kobiet topless, których piersi zasłonięto kodem QR.
Po zeskanowaniu kodu odbiorca kampanii trafia na platformę sendnudestoyourself.com. Strona uświadamia, że jedynym adresatem tych zdjęć ma być sam autor, a zachowane w galerii fotografie (tworzone np. raz na pół roku) mają służyć do porównywania kształtu, symetrii czy struktury skóry. Portal edukuje również w zakresie wizualnych symptomów – uczula m.in. na nagłe zmiany rozmiaru, zaczerwienienia, efekt „skórki pomarańczowej”, wklęsłość brodawki czy nietypowy wyciek.
Działaniom w przestrzeni miejskiej towarzyszy aktywność w social mediach (Instagram, LinkedIn) oraz limitowana seria gadżetów i naklejek operujących tekstami kojarzonymi z nocną korespondencją, takimi jak „You Up?” czy „Pic?”.