Legimi z zarzutami od UOKiK. Chodzi o jednostronną zmianę warunków umowy

legimi
Użytkownicy płacili abonament za dostęp do książek, jednak niespodziewanie część z nich trafiła do dodatkowo płatnego katalogu. Prezes UOKiK postawił Legimi zarzut jednostronnej zmiany warunków trwających umów.
O autorze
1 min czytania 2026-10-26

Do UOKiK trafiały skargi klientów Legimi (serwisu z ebookami i audiobookami dostępnymi w abonamencie) dotyczące zmian w zasadach korzystania z usługi. Prezes Urzędu przyjrzał się praktykom spółki i postawił jej zarzuty naruszania zbiorowych interesów konsumentów.

Nowy rozdział, nowe opłaty

W październiku 2024 r. Legimi wprowadziło Katalog Klubowy, do którego przeniosło część ebooków i audiobooków dotychczas dostępnych bez dodatkowych opłat w abonamencie. Konsumenci, którzy chcieli nadal korzystać z tych publikacji, musieli dopłacić 14,99 zł za każdą z nich. Zmiana objęła również osoby, które miały już aktywne abonamenty, w tym wykupione z góry na określony czas.

Problem w tym, że obowiązujący wówczas regulamin nie przewidywał takiej zmiany zawartości katalogu. Pozwalał na jego modyfikację, np. wycofywanie poszczególnych książek, ale nie na wyłączenie części publikacji z abonamentu i przenoszenie ich do odrębnego, dodatkowo płatnego, katalogu. W ocenie Prezesa UOKiK, w ten sposób spółka w niedozwolony sposób ograniczyła zakres usługi, za którą konsumenci już zapłacili.

– W książkach lubimy nieoczekiwane zwroty akcji, w umowach już nie. Płacąc abonament mamy prawo wiedzieć, co otrzymamy w zamian. Przedsiębiorca nie może w trakcie umowy pisać zasad na nowo, zwłaszcza kosztem klientów – mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

LinkedIn logo
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 100 tys. osób. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Ciąg dalszy płatny

Urząd ma również zastrzeżenia do sposobu uruchamiania darmowego okresu próbnego w Legimi. Spółka zachęcała do trzech dni bezpłatnego czytania. Aby skorzystać z tej oferty, wystarczyło kliknąć przycisk „Zamawiam”. Nie informował on jednak, że jeśli konsument nie zrezygnuje z usługi w odpowiednim czasie, bezpłatny dostęp automatycznie zmieni się w płatny.

Kliknięcie „Zamawiam” mogło więc wiązać się z obowiązkiem zapłaty po upływie okresu próbnego. Tymczasem przepisy wymagają, aby przycisk służący do zawarcia takiej umowy jednoznacznie informował o tym obowiązku – nawet jeśli płatność dopiero nastąpi. W ocenie Prezesa UOKiK, samo „Zamawiam” nie spełniało tego wymogu. Informacja o późniejszych opłatach w innym miejscu na stronie nie zastępuje prawidłowego oznaczenia przycisku.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Jeśli zarzuty się potwierdzą, spółce może grozić kara do 10 proc. rocznego obrotu.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

PS UOKiK jak tajemniczy klient. Błędy sprzedawców mogą kosztować do 10% obrotu firmy

PS2 Meczu jednak nie obejrzysz. Prezes UOKiK stawia zarzuty CANAL+ Polska