Popularność mikromobilności miejskiej wciąż rośnie. Firmy udostępniające jednoślady stają przed wyzwaniem: jak skutecznie edukować użytkowników w zakresie przepisów ruchu drogowego, nie wywołując u nich poczucia irytacji? Tradycyjne kampanie poruszające ten temat opierają się najczęściej na restrykcjach i moralizatorstwie, przez co zazwyczaj trafiają w próżnię.
Dlatego też marka Lime postanowiła podejść do tematu nieco inaczej, łącząc korzyści finansowe dla klienta z psychologią behawioralną.
Zobacz również
„Promise Codes”, czyli psychologia ukryta w rabacie
W kampanii „Promise Codes”, zainaugurowanej na rynku brytyjskim, przekształcono standardowe i zazwyczaj mało angażujące kody rabatowe w narzędzie służące budowaniu odpowiedzialności. Zamiast bezrefleksyjnego wklejania losowego ciągu znaków w odpowiednim miejscu w aplikacji, pasażerowie otrzymują darmowe minuty na przejazd pod jednym warunkiem – muszą samodzielnie przepisać pisemną deklarację dotyczącą bezpiecznego poruszania się po mieście.


Lekcja języka szwedzkiego od IKEA. Sieć uruchomiła na TikToku viralowy „The Swedish Test”
Twórcy kampanii wyszli z prostego, ale skutecznego założenia opartego na mechanizmach psychologicznych. Jako ludzie wykazujemy znacznie większą skłonność do realizowania założeń i dotrzymywania słowa, jeśli wcześniej sformułujemy je na piśmie. Stąd pomysł, by zamiast tworzyć kolejne hasła zniżkowe, postawić na dopasowane do lokalnej specyfiki komunikaty i umieścić je w przestrzeni publicznej. Do sformułowań dodano także dawkę brytyjskiego humoru. Użytkownicy mogą spotkać się z kodami-obietnicami takimi jak np. „Obiecuję jeździć wyłącznie pod wpływem kapryśnej letniej atmosfery”.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Za warstwę kreatywną kampanii odpowiada agencja The Or.
PS Podlaskie zwierzaki ponownie zachęcają do noszenia kasku
Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie
Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)
Sprawdź skrzynkę e-mail i kliknij link potwierdzający, aby odblokować artykuł.