Po sukcesie, jaki odnieśli astronauci biorący udział w misji Artemis II, pojawiło się pytanie dotyczące tego, czy pobicie rekordu największej odległości od Ziemi (na odległość 252 752 mil, czyli ponad 406 tysięcy kilometrów) było jedynym historycznym wydarzeniem tego dnia.
Obserwujący wydarzenie podczas transmisji live, zwrócili uwagę na jeszcze jedną rzecz, jakim był słoik Nutelli, który nagle pojawił się na ekranie razem z będącymi w stanie nieważkości uczestnikami misji. Wszystko to wydarzyło się kilka chwil przed pobiciem oficjalnego rekordu należącego dotychczas do załogi misji Apollo 13, kiedy prawdopodobnie najwięcej osób chciało zobaczyć na żywo osiągnięcie astronautów.
Zobacz również
Reklama w kosmosie?
Obecność słoika Nutelli podczas oficjalnego live’a z tak przełomowego wydarzenia szybko została odebrana wśród użytkowników mediów społecznościowych jako reklama. Tak mówiły głosy krytyczne, które zarzuciły NASA wyreżyserowanie zaistniałej sytuacji w celu tzw. lokowania produktu.
Inni z kolei, wierząc, że był to przypadek zwrócili uwagę na to, że włoski producent Nutelli – Ferrero, przypadkowo zyskał bezcenną, a na dodatek darmową kampanię nie z tej Ziemi.
NASA zabiera głos
Agencja kosmiczna NASA nie pozostała obojętna na krytykę i stanowczo odpowiedziała, że informacje o współpracy komercyjnej są plotką. Podkreślono, że NASA nie tylko nie pośredniczy w wyborze jedzenia dla załogi, ale również nie podejmuje się współpracy w tym obszarze. Stanowczo podano, że nie było to lokowanie produktu.
HBO Max zapowiada premierę serialu o Harrym Potterze
Poinformowano również, że ci, którzy mają wątpliwości, co do tego, jak astronauci zamierzają zjeść Nutellę w stanie nieważkości, bo przecież ma postać gęstego kremu, nie muszą się martwić. Uczestnicy misji zabrali ze sobą bowiem rekordową ilość tortilli, aż 58 placków. To one mają stanowić bazę posiłku z kremem czekoladowym.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Zdjęcie główne: screen YouTube