Marka, która weszła w tkankę społeczną
Runmageddon wyewoluował z czysto sportowego DNA w stronę przygody i wyzwania, które jest w zasięgu każdego. Choć pierwotnie kojarzony z ekstremalnym wysiłkiem dla „twardzieli”, dziś na trasie spotkamy pełny przekrój społeczeństwa – od dzieci po 80-letnich zawodników. Jak podkreśla Michał Iwan, uczestnicy sami zmienili profil tego wydarzenia, rezygnując z czystej rywalizacji na rzecz budowania tożsamości i wspólnego przeżywania emocji. Marka stała się tak rozpoznawalna, że znają ją nawet osoby, które nigdy nie zdecydowały się na start.
Strategia 2028: Droga do 100 milionów złotych
Organizacja ogłosiła ambitny cel biznesowy: osiągnięcie 100 milionów złotych przychodu przy marży operacyjnej na poziomie 20% w 2028 roku. Aby to zrealizować, Runmageddon przeszedł głęboką transformację strukturalną, przekształcając się w holding. Obecnie w jego skład wchodzą nie tylko eventy, ale również:
- Sieć 17 siłowni działających często w mniejszych miejscowościach.
- Produkty dziecięce i półkolonie pod dedykowanym brandem Generacja Runmageddon.
- Sklep i marketplace, który monetyzuje potencjał brandu we współpracy z partnerami.
Zmiana stanowiska Michała Iwana z CMO na Chief Revenue Officer (CRO) miała na celu skupienie się na danych, analityce i maksymalizacji dochodów z każdego segmentu działalności. Jednocześnie wydzielono osobny dział brandu, który dba o długofalowy wizerunek marki, niezależnie od bieżącej komunikacji kolejnych biegów.
Lokalna siła i walka o Pokolenie Z
Dane Runmageddonu pokazują, że 60% uczestników to milenialsi z dużych aglomeracji. Marka zauważyła jednak ogromny potencjał w małych miejscowościach, gdzie mikro-eventy stają się najważniejszym wydarzeniem sportowym roku. To także atrakcyjny kanał dla sponsorów.
Jednocześnie organizacja przyznaje się do „przespania” komunikacji do Pokolenia Z. Obecnie strategia ulega zmianie – Runmageddon odchodzi od narracji „hero” na rzecz „przygody na własnych warunkach”. Młodzi ludzie nie chcą rywalizacji na piedestale, lecz autentycznych przeżyć. Marka inwestuje więc w TikTok, influencer marketin oraz obniża próg wejścia, redukując poziom trudności niektórych przeszkód.
Błoto jako koszt, słońce jako napęd sprzedaży
Ciekawym wątkiem rozmowy jest logistyka samego „brudu”. Błoto w Runmageddonie nie zawsze jest naturalne – często trzeba je stworzyć, co wiąże się z transportem ton wody i późniejszą kosztowną rekultywacją terenu. Mimo kosztów, jest to element kluczowy, którego uczestnicy wymagają w ankietach po każdym evencie.
Analityka danych ujawniła również bezpośrednią korelację sprzedaży biletów z pogodą. Najwięcej zapisów wpada, gdy temperatura wynosi między 10 a 20 stopni Celsjusza i świeci słońce. Co ciekawe, temperatury powyżej 20 stopni paradoksalnie hamują entuzjazm kupujących.
Ekspansja i co-branding
Przyszłość Runmageddonu to nie tylko Polska. Prowadzone są już rozmowy o wejściu na rynek hiszpański. Marka stawia też na silny co-branding – przykładem jest współpraca z Oral B, gdzie nauka poprawnego mycia zębów stała się jedną z największych atrakcji miasteczka biegowego, czy obecność brandu na produktach spożywczych marki Bakoma.
Runmageddon udowadnia, że bieg z przeszkodami może stać się platformą lifestylową, która monetyzuje nie tylko wysiłek na trasie, ale przede wszystkim silną, zaangażowaną społeczność.
Z tego odcinka dowiesz się m.in.:
- Jak wygląda droga do 100 mln zł przychodu przy 20-procentowej marży?
- Dlaczego Michał Iwan zamienił stanowisko CMO na CRO?
- W jaki sposób marka planuje dotrzeć do pokolenia Z i Alfa?
- Na czym polega monetyzacja brandu poprzez co-branding (m.in. współpraca z Oral B i Bakomą)?
- Jakie są plany ekspansji zagranicznej, m.in. na rynek hiszpański?
- Ile kosztuje… błoto? Poznaj kulisy logistyki i rekultywacji terenu po eventach.
- Jak pogoda wpływa na sprzedaż biletów (i dlaczego upał powyżej 20 stopni wcale nie pomaga)?
O rozmówcy:
Michał Iwan pełni funkcję Chief Revenue Officer w Runmageddon S.A. Odpowiada za ujednolicenie danych, które skracają dystans między informacją a działaniem. Integruje kluczowe obszary organizacji – produkt, marketing i sprzedaż w jeden spójny system wzrostu. Buduje pomost między strategią a egzekucją, upraszcza procesy i porządkuje odpowiedzialności. Wierzy, że przewaga konkurencyjna nie wynika z liczby pomysłów, lecz z lepszej synchronizacji i sprawnej, świadomej decyzyjności całej organizacji. Równolegle wykłada na Uniwersytecie Vizja w Warszawie, gdzie uczy przyszłych marketerów, jak przekładać strategię na liczby i realne wyniki biznesowe.