Wszystko zaczęło się, gdy amerykańska firma Cathay Home Inc., zajmująca się sprzedażą tekstyliów domowych, zgłosiła w urzędzie ds. znaków towarowych w USA rejestrację logotypu „Swift Home”.
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że logo zawierało odręczny podpis „Swift”, który przypominał charakterystyczny podpis artystki. Firma chciała wykorzystać znak po prostu do promocji pościeli i innych produktów domowych, jednak nie zdawała sobie sprawy, że wkracza w obszar potencjalnego konfliktu z jedną z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd muzyki pop.
Zobacz również

fot. U.S. patent and trademark office
Taylor Swift broni swojej marki
Prawnicy Taylor Swift postanowili działać od razu i złożyli oficjalny sprzeciw wobec zgłoszenia logo od Cathay Home. Najważniejszym argumentem było to, że użycie stylizowanego podpisu „Swift” mogłoby wprowadzać konsumentów w błąd i sugerować, że artystka jest związana z promocją produktu. W dokumentach podkreślono także, że Taylor Swift posiada już setki zarejestrowanych znaków towarowych obejmujących jej imię, inicjały oraz tytuły albumów i piosenek, które dają jej prawo do ochrony wizerunku w handlu.
Wycofanie zgłoszenia przez Cathay Home
W związku z podjęciem przez prawników piosenkarki działań formalnych, firma Cathay Home Inc. podjęła decyzję o wycofaniu swojego zgłoszenia. Uargumentowano to w taki sposób, że znak nie jest kluczowy dla działalności marki i obecnie nie jest wykorzystywany w sprzedaży, dlatego nieopłacalne byłoby prowadzenie sporu prawnego.
#PolecajkiNM cz. 75: „Radio Track 2025”, „TOP influencerzy na Instagramie w 2025 roku”, walentynkowy raport Google
Ochrona marki w erze globalnych gwiazd
Choć sprawa dotyczyła wyłącznie logotypu dla firmy zajmującej się sprzedażą produktów domowych to udowodniło, że ochrona własności intelektualnej jest częścią strategii artystki. Taylor Swift, podobnie jak inni muzycy o światowej sławie, dba o to, by jej nazwisko, podpis i symbole powiązane z twórczością były odpowiednio chronione przed wykorzystywaniem przez osoby trzecie. Wszystko w dużej mierze po to, by fani mogli mieć pewność, że produkty powiązane z nazwiskiem piosenkarki są autentyczne.
Słuchaj podcastu NowyMarketing