Program randkowy „Love Is Blind” zaskakuje formatem, w którym nieznane sobie dotąd osoby decydują o tym, czy wezmą razem ślub, wyłącznie po kilku godzinach rozmowy, nie widząc siebie nawzajem. Format szturmem podbił media społecznościowe, gdzie użytkownicy zawzięcie komentują zachowania uczestników.
Tą popularność wykorzystała agencja BBDO Nordics, tworząc kampanię dla schroniska Hundstallet w Szwecji. Cel jest jeden: zmienić sposób, w jaki ludzie wybierają psy.
Zobacz również
Adopcja w stylu „Love Is Blind”
Aby nawiązać do formatu popularnego show, twórcy kampanii „Dog Love Should Also Be Blind” wykorzystali stronę internetową schroniska Hundstallet. Usunięto z niej wszystkie zdjęcia psów przeznaczonych do adopcji. Zastąpiono je natomiast profilami, które składają się wyłącznie z opisu w formie tekstowej. Opis skupia się na osobowości zwierząt, ich potrzebach, poziomie energii oraz ogólnym stylu życia.

Pomysł na rozpoczęcie tego rodzaju kampanii nie wynika jednak z samego zainteresowania programem. Jak pokazują badania, co trzeci Szwed uważa, że social media wpływają na adopcję psa, ale decydującym w tym procesie czynnikiem okazuje się wygląd. W związku z czym, często dochodzi do nietrafionych dopasowań, zwrotów, a w konsekwencji do powrotu psów ponownie do schronisk.
„Vikinjōk smakuje lepiej!”: Kuchnia Vikinga rusza z kampanią inspirowaną śląską gwarą
– Kiedy ludzie się rozstają, obie strony mogą iść dalej. Ale kiedy ktoś rozstaje się z psem, ten pies często ląduje w Hundstallet. Chcieliśmy stworzyć rozwiązanie, które nie tylko naświetli problem, ale także zachęci ludzi do faktycznej zmiany zachowania, które negatywnie wpływa na życie psów – mówi Isabelle de Susini, dyrektor artystyczna BBDO Nordics.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Efekt „Love Is Blind”
Wstępne wyniki kampanii pokazały pewne zmiany behawioralne. Liczba kliknięć w formularz zainteresowania adopcją na stronie wzrosła o 16%, a sam ruch wzrósł o około 40%. Pomiary PR wykazały natomiast wzrost zasięgu o 30-40%.
