Hamilton i Nolan po raz kolejny razem. Tym razem czas ustępuje miejsca mitologii

Hamilton i Nolan po raz kolejny razem. Tym razem czas ustępuje miejsca mitologii
Hamilton pokazał limitowaną wersję Khaki Field Auto inspirowaną nowym filmem Christophera Nolana. Model nawiązuje do broni, zbroi i mitologii, a w zestawie ma znaleźć się replika broszy Ateny.
O autorze
3 min czytania 2026-07-01

Zegarek dobrze pasuje do opowieści o przemyśle, wojsku, lotnictwie, kolei, ekspedycjach i science fiction. Ma w sobie precyzję, technikę i napięcie związane z odmierzaniem czasu. Dlatego Hamilton od lat tak dobrze radzi sobie w kinie, zwłaszcza u Christophera Nolana. W „Interstellar” czas był jednym z motorów fabuły, w „Tenet” stał się osią całej konstrukcji, a w „Oppenheimerze” zegarki pomagały osadzić bohaterów w świecie nauki, wojska i polityki pierwszej połowy XX wieku. Przy „The Odyssey” punkt wyjścia jest inny: czas oznacza podróż, los, powrót i przetrwanie. Hamilton nie dostał więc najłatwiejszego materiału, ale właśnie dlatego ta współpraca jest ciekawsza niż zwykła filmowa limitacja.

Nowy model nazywa się Hamilton Khaki Field Auto The Odyssey Limited Edition. Powstał na bazie 42-milimetrowego Khaki Field Automatic, czyli jednego z najbardziej rozpoznawalnych zegarków marki. Kopertę wykonano z brązu. W tym wyborze nie ma przypadku: materiał ma odsyłać do broni i zbroi z epoki, w której osadzona jest historia Odyseusza. Hamilton nie próbuje zrobić zegarka „z antyku”. Bierze współczesny model i ubiera go w detale, które czytelnie prowadzą do filmu.

Najwięcej takich odniesień znalazło się na tarczy. Czarny cyferblat ma wzór zaczerpnięty z faktury hełmu Odyseusza. Wskazówki przypominają ostrza, sekundnik odwołuje się do włóczni, a indeks przy godzinie 12 ma nawiązywać do nitu z pochwy miecza. Na tytanowym deklu umieszczono hełm Odyseusza oraz podpis Christophera Nolana. W środku pracuje automatyczny mechanizm H-10 z 80-godzinną rezerwą chodu. Zegarek ma szafirowe szkło i wodoodporność do 100 metrów.

LinkedIn logo
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 100 tys. osób. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Limitacja obejmuje 2112 egzemplarzy. Hamilton tłumaczy tę liczbę motywem dwunastki, który wraca w „Odysei”: w liczbie okrętów Odyseusza, próbie z łukiem i strukturze poematu. Ten zabieg jest prosty, ale potrzebny. W świecie limitowanych zegarków sama liczba sztuk rzadko wystarcza. Trzeba jeszcze dać kolekcjonerom historię, którą można opowiedzieć przy produkcie.

Do zegarka ma być dołączona replika broszy Ateny. Według opisów modelu to filmowy talizman przekazany Odyseuszowi przez Penelopę. Ten dodatek ma znaczenie marketingowe większe niż sam napis na deklu. Zestaw przestaje być tylko zegarkiem z nazwą filmu. Zaczyna przypominać pamiątkę z konkretnej wersji „Odysei” — tej nakręconej przez Nolana, z własnym językiem kostiumu, rekwizytu i detalu.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Hamilton ma do takiego ruchu przygotowane zaplecze. Marka podaje, że jej zegarki pojawiły się w ponad 500 filmach i serialach, a pierwszy ekranowy występ miał miejsce w filmie „Shanghai Express” z 1932 roku. Przez dekady Hamilton zbudował pozycję producenta, który nie tylko wypożycza zegarki na plan, ale potrafi zamieniać filmowe przedmioty w realne produkty.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Najlepszym przykładem z kina Nolana pozostaje Murph z „Interstellar”. W filmie zegarek nie był ozdobą garderoby, lecz jednym z najważniejszych przedmiotów fabuły. Później trafił do sprzedaży jako osobny model i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych współczesnych zegarków Hamiltona. Przy „Tenet” marka przygotowała specjalną wersję BeLOWZERO z cyfrowym odliczaniem, a przy „Oppenheimerze” wykorzystano zegarki vintage dopasowane do epoki i postaci.

Przy „The Odyssey” nie da się powtórzyć tego samego schematu. Nie chodzi tylko o to, że opowieść Homera nie zna naręcznych czasomierzy. Ważniejsze jest to, że sama funkcja czasu jest tu inna. W „Interstellar” zegarek mógł nieść wiadomość między ojcem i córką. W „Tenet” pasował do świata operacji, synchronizacji i odwróconej chronologii. W „The Odyssey” czas jest drogą przez morze, czekaniem Penelopy, gniewem bogów i powrotem do Itaki. Hamilton musiał więc oprzeć współpracę nie na funkcji zegarka w historii, lecz na nastroju filmu i jego ikonografii.

To dlatego brąz, hełm, włócznia, ostrza, brosza Ateny i liczba 2112 są tu ważniejsze niż sam fakt, że powstała kolejna edycja specjalna. Produkt ma działać na kilka grup naraz: fanów Nolana, kolekcjonerów Hamiltona, widzów czekających na premierę IMAX i osoby, które lubią filmowe przedmioty jeszcze przed wejściem filmu do kin. To nie jest masowy gadżet przy kasie kinowej. To limitowany zegarek zbudowany na napięciu między wielkim filmem a światem kolekcjonerów.

Sam film ma trafić do kin 17 lipca 2026 roku. W obsadzie są m.in. Matt Damon, Tom Holland, Anne Hathaway, Robert Pattinson, Lupita Nyong’o, Zendaya i Charlize Theron. Produkcja została nakręcona kamerami IMAX, a bilety na wybrane seanse IMAX 70 mm pojawiły się w sprzedaży z dużym wyprzedzeniem. To ważne dla Hamiltona, bo kampania wokół filmu ruszyła jeszcze przed klasycznym okresem promocji kinowej. Marka może więc wejść w rozmowę o „The Odyssey” wcześniej niż większość partnerów produktowych.

Cena zegarka i dokładna data sprzedaży nie zostały jeszcze podane. Na razie wiadomo, że Hamilton przygotował 2112 sztuk, kopertę z brązu, mechanizm H-10, filmowy dekiel z podpisem Nolana i zestaw z broszą Ateny. Wystarczy, żeby fani zegarków mieli co rozkładać na czynniki pierwsze przed premierą filmu.