Konflikt pomiędzy założycielem Grupy InPost a koncernem Meta trwa od dawna, ale tym razem wszedł w niezwykle ostrą fazę. Rafał Brzoska od lat walczy z plagą fałszywych reklam publikowanych głównie na Facebooku, w których wykorzystywany jest jego wizerunek. Tym razem jednak przedsiębiorca zrezygnował z dyplomatycznego języka.
„Szukajcie nowej pracy”
Zapłonem dla opublikowania jednego ze stanowczych wpisów stał się kolejny fake news krążący po Facebooku i Instagramie. Użytkownicy natrafili na grafikę przedstawiającą postać z twarzą polskiego przedsiębiorcy – w szlafroku i kajdankach – odprowadzaną przez służby w trakcie rzekomego przeszukania domu. Tekst sugerował, że przedsiębiorca został zatrzymany przez policję.
We wpisie odnoszącym się do kolejnego fałszywego postu, Brzoska uderzył bezpośrednio w polskie kierownictwo korporacji, wytykając im brak zdecydowanych reakcji i tolerowanie procederu szkodzącego licznym osobom publicznym.
Biznesmen jednoznacznie podkreślił, że problem przestał już mieć charakter wyłącznie wizerunkowy czy biznesowy, a stał się dotkliwy w sferze prywatnej. Informacje o fałszywych publikacjach trafiają do niego od własnych dzieci, które pytają o zasadność doniesień. Brzoska podkreślił, że nie zamierza biernie przyglądać się bezczynności platformy, szczególnie w sytuacji, gdy na jego korzyść zapadały już rozstrzygnięcia przed rodzimymi organami sprawiedliwości. Zwracając się do osób zarządzających Metą w Polsce, zasugerował im nawet poszukiwanie nowego zatrudnienia.
Niespodziewanie, Rafał Brzoska postanowił także opublikować we wpisie odnośniki do profili zawodowych osób, które operacyjnie zarządzają strukturami Mety w naszym kraju i regionie Europy Środkowo-Wschodniej.
Miliardy dolarów z fake newsów
Szef InPostu podkreślił we wpisie skalę finansową fake newsów. Powołał się przy tym na dane agencji informacyjnej Reuters, z których wynika, że blisko jedna dziesiąta globalnych wpływów reklamowych Mety w 2024 roku pochodziła z promocji oszustw lub produktów objętych zakazem. To w przeliczeniu daje kwotę sięgającą około 7 miliardów dolarów. Brzoska ocenia, że bierność technologicznego giganta trwa od ponad dwóch lat i można to nazwać współudziałem w złamaniu prawa.
– (…) Wy bierzecie udział w przestępstwie – i nie będziecie się mogli zasłaniać tym „że nie wiedzieliście”… wiecie od ponad 2 lat! – podsumował postawę zarządu przedsiębiorca.
Błyskawiczny ban na Instagramie
Niedługo po opublikowaniu powyższego wpisu wyliczającego nazwiska kadry kierowniczej oraz odnoszącego się do oszustwa, oficjalny profil Rafała Brzoski na Instagramie został nagle zablokowany. Dostęp do konta udało się odzyskać po pewnym czasie, co przedsiębiorca również skomentował.
Rafał Brzoska vs. Meta
Spór Rafała Brzoski i koncernu Meta ma długą historię. Wizerunek biznesmena jest od lat bezprawnie wykorzystywany, podobnie jak wizerunek jego partnerki, Omeny Mensah. Najczęściej w tego rodzaju wpisach pojawiają się drastyczne, nieprawdziwe nagłówki (m.in. o śmierci czy przemocy domowej) celem wyłudzania inwestycji.
Choć w sierpniu 2024 r. Urząd Ochrony Danych Osobowych wydał czasowe zabezpieczenie nakazujące wstrzymanie emisji tych reklam, a Meta po początkowym sprzeciwie wycofała swoje skargi z sądu administracyjnego, problem fake newsów na platformie wciąż powraca.