W środę, 7 października, w mediach społecznościowych Manny’ego Pacquiao pojawiło się nagranie przedstawiające jego trening z prezydentem Polski. Karol Nawrocki założył rękawice bokserskie i ćwiczył kombinacje ciosów pod okiem jednego z najbardziej utytułowanych pięściarzy w historii. Film szybko zainteresował polskie i zagraniczne redakcje.
Do spotkania doszło w Elorde Boxing Gym w Parañaque City, niedaleko Manili. Wbrew niektórym medialnym określeniom nie był to klasyczny sparing. Pacquiao trzymał tarcze, w które Nawrocki wyprowadzał ciosy. Filipińczyk udzielał mu wskazówek i korygował technikę.
Zobacz również
„To był zaszczyt, aby szkolić Jego Ekscelencję Karola Nawrockiego, Prezydenta Polski. Mabuhay!” – napisał Pacquiao, publikując 107-sekundowe nagranie.
Filipińczyk zdobywał mistrzostwo świata w ośmiu kategoriach wagowych. Po zakończeniu głównego etapu kariery sportowej zaangażował się w politykę, był senatorem i kandydatem na prezydenta Filipin. Obecnie kieruje państwową komisją zajmującą się przeciwdziałaniem ubóstwu.
„AI w krainie PR”: agencje PR gonią za sztuczną inteligencją, ale klienci zwlekają z jej wdrożeniem [RAPORT]
Oficjalna wizyta na Filipinach
Trening odbył się podczas wizyty polskiego prezydenta na Filipinach, zaplanowanej na 6–8 października. Była to pierwsza w historii wizyta polskiej głowy państwa w tym kraju.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Nawrocki spotkał się z prezydentem Ferdinandem Marcosem Jr. Rozmowy dotyczyły bezpieczeństwa, współpracy gospodarczej, inwestycji i nowych technologii. W programie znalazły się również Polsko-Filipiński Szczyt Biznesowy IT oraz spotkania z przedstawicielami biznesu.
Spośród wydarzeń towarzyszących wizycie największe zainteresowanie mediów wzbudził jednak trening bokserski. Materiał opublikowany przez Pacquiao podchwyciły m.in. filipińskie i bliskowschodnie redakcje, w tym „Daily Tribune” i „Gulf News”.
Kancelaria Prezydenta mówi o „soft power”
Otoczenie Nawrockiego otwarcie przedstawiało spotkanie jako działanie służące międzynarodowej promocji Polski.
Adam Andruszkiewicz, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta, skomentował nagranie słowami: „Tak się robi soft power”. Zwrócił uwagę na popularność Pacquiao i możliwość dotarcia za jego pośrednictwem do zagranicznych odbiorców.
Podobnie wypowiedział się Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta. Jego zdaniem wspólny trening przyniósł Polsce znaczące korzyści promocyjne w Azji Południowo-Wschodniej. Przekonywał, że tradycyjna akcja Ministerstwa Spraw Zagranicznych prawdopodobnie nie osiągnęłaby porównywalnego rozgłosu.
Dziennikarka Hanna Shen, zajmująca się tematyką azjatycką, wskazywała, że Pacquiao jest na Filipinach postacią powszechnie rozpoznawalną. Jej zdaniem nagranie opublikowane przez sportowca ma szansę dotrzeć do większej liczby miejscowych odbiorców niż oficjalne relacje z wizyty.
Część komentatorów oburza się, że @prezydentpl wszedł na ring z Mannym Pacquiao. Spodziewali się wykładu, a dostali boks. Na Filipinach Pacquiao zna każdy. Jedyny w historii mistrz świata w ośmiu kategoriach wagowych, były senator, bohater narodowy. Nagranie z treningu opublikował sam i obejrzy je więcej osób niż wszystkie komunikaty dyplomatyczne z tej wizyty. Miliony Filipińczyków mogą zobaczyć polskiego prezydenta, który sam kiedyś boksował, na ringu z ich idolem. Lepszej reklamy Polski trudno sobie wyobrazić. A wykład też był. Tyle że ci, którzy tak „życzliwie” przyglądają się wizycie głowy naszego państwa na Filipinach, go nie zauważyli. Nawrocki przemawiał na Katolickim Uniwersytecie Świętego Tomasza w Manili. Uczelnię założyli dominikanie w 1611 roku, jest więc starsza niż Harvard i uchodzi za najstarszy działający uniwersytet w Azji. Studiował tu José Rizal, bohater narodowy Filipin, pod którego pomnikiem Nawrocki złożył wieniec podczas tej wizyty. W 2015 roku papież Franciszek spotkał się tu z młodzieżą. Nawrocki mówił studentom o tym, co łączy oba narody: o obcej dominacji i walce o zachowanie tożsamości, o wierze, rodzinie, solidarności, wolności i suwerenności. To była dyplomacja w duchu Solidarności, a Filipińczycy dobrze ją rozumieją. To największy katolicki kraj Azji, a Jan Paweł II, który był w Manili dwa razy, jest tam wciąż bardzo czczony. Na mszę z nim podczas Światowych Dni Młodzieży w 1995 roku przyszły miliony ludzi. Prezydent przypomniał też rosyjską napaść na Ukrainę i ataki hybrydowe na Polskę. I powiedział wprost: „Odpowiedź Polski jest jasna: odstraszanie wymaga siły.” W kraju, który codziennie odpiera chińskie naciski na morzu, trudno o lepiej zrozumiane zdanie. Poważne rozmowy w pałacu prezydenckim, wykład dla studentów i trening na ringu z legendą boksu nie wykluczają się nawzajem. Tak właśnie wygląda skuteczna dyplomacja. https://t.co/O6JtNM19h7— Hanna Shen 沈漢娜🇵🇱🇹 (@haniashen) October 8, 2026
Nie wszyscy są zachwyceni
Trening spotkał się również z krytyką. Poseł Lewicy Tomasz Trela określił wydarzenie jako „kompromitację, wstyd i dziadostwo”, kwestionując zasadność takiego występu podczas oficjalnej podróży prezydenta.
Na wizerunkowe zagrożenia zwróciła uwagę Agata Krypczyk, ekspertka od mediów społecznościowych i marketingu politycznego, cytowana przez Plotek.pl.
„W mojej ocenie to wizerunkowo ryzykowny kierunek” – stwierdziła, wskazując, że widowiskowy trening może zdominować informacje dotyczące dyplomatycznych celów wizyty.
Ekspertka przypomniała również kontrowersje związane z Pacquiao, szczególnie jego wcześniejsze wypowiedzi na temat osób homoseksualnych. W 2016 roku bokser przepraszał za obraźliwe porównania, które spotkały się z międzynarodową krytyką.
Spotkanie Nawrockiego z Pacquiao stało się tym samym przedmiotem dwóch różnych dyskusji: o możliwości promowania kraju poprzez współpracę ze znanymi sportowcami oraz o granicach wykorzystywania rozrywki w komunikacji urzędu prezydenta.