Sony Interactive Entertainment rozwija współpracę z Lisą z BLACKPINK. Artystka firmuje limitowany kontroler DualSense oraz kolekcję ubrań i akcesoriów PlayStation. Kontroler ma trafić do sprzedaży 30 października w cenie 84,99 euro. Projekt powstał przy udziale Lisy i zawiera elementy nawiązujące do jej wizerunku, m.in. oczy, grzywkę, gwiazdy oraz inicjały „LL”.
Najnowszy materiał reklamowy jest jednocześnie częścią promocji muzycznej artystki. W kampanii wykorzystano utwór „Tarantino”, związany z jej nową EP Press Play. Sony kontynuuje w ten sposób współpracę rozpoczętą w 2025 roku, gdy Lisa pojawiła się w globalnej kampanii PS5.
Zobacz również
Pod najnowszym materiałem PlayStation na Instagramie część komentarzy dotyczy jednak zupełnie innej decyzji firmy.
„No disc, no buy” – napisał jeden z użytkowników. Inny dodał: „We ask for disks, Sony gives us this”. Pojawiają się również komentarze kwestionujące sam wybór ambasadorki i pytania o jej związek z gamingiem.
Gwiazdy zniknęły z Times Square. EA SPORTS przeniosło je do jednej reklamy FC 27
Gracze nie odpuszczają Sony w sprawie płyt
Źródłem sprzeciwu jest zapowiedź Sony z 1 lipca 2026 roku. Firma poinformowała, że od stycznia 2028 roku zakończy produkcję fizycznych wydań nowych gier na konsole PlayStation. Tytuły wydane wcześniej oraz gry zaplanowane do końca 2027 roku nie są objęte zmianą.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Sony argumentuje decyzję rosnącym znaczeniem cyfrowej dystrybucji. Według danych firmy za rok finansowy zakończony w marcu 2026 roku 78 proc. sprzedaży pełnych gier na PS4 i PS5 stanowiły wersje cyfrowe.
Część graczy zwraca jednak uwagę na możliwość odsprzedaży, pożyczania i kolekcjonowania fizycznych egzemplarzy, a także na długoterminowy dostęp do kupionych produkcji.
Kampania z Lisą nie jest pierwszym przypadkiem, gdy temat płyt przejął komentarze pod komunikacją marketingową PlayStation. W sierpniu Sony promowało kampanię „It Happens on PS5”, w której pojawiały się m.in. GTA VI, Marvel’s Wolverine i 007 First Light. Jedna z odpowiedzi graczy brzmiała wtedy: „Discs used to happen on PS5”.
Sprzeciw przerodził się także w internetową akcję nawołującą do bojkotu PlayStation. Firma analityczna Cyabra oszacowała potencjalny zasięg dyskusji wokół protestu na 100,4 mln wyświetleń, a 70,4 proc. badanych wypowiedzi na X miało negatywny wydźwięk. Jednocześnie analiza wykazała obecność nieautentycznych kont, które wzmacniały część przekazu.
Do dyskusji o przyszłości fizycznych gier dołączyli również przedstawiciele branży. Piotr Babieno, prezes Bloober Team, powiedział w październiku GamesRadar+, że jego studio chce wydawać gry na fizycznych nośnikach tak długo, jak będzie to możliwe. Wskazał przy tym na znaczenie kolekcjonowania i przywiązania graczy do posiadanych egzemplarzy.
Sony nie zmieniło dotychczas zapowiedzianego planu. Kolejne kampanie PlayStation pokazują natomiast, że część użytkowników nadal wykorzystuje kanały marki do przypominania o swoim sprzeciwie.