Czy to nam się podoba, czy nie, to się już właściwie dzieje.
Aplikacje mobilne mają wiele zalet, szczególnie w zakresie spełniania spersonalizowanych potrzeb. Klienci stają się coraz bardziej wymagający, a ciągłe innowacje tylko rozbudzają apetyt. Możliwości firm są ograniczone praktycznie jedynie pomysłowością twórców, wszystko zależy tylko od tego jaki rodzaj biznesu prowadzimy. E-commerce? Consulting? Public service? Zawsze znajdzie się usługa, która uzupełnia świat naszych klientów. Dzisiaj większość chce wszystkiego i to w każdej chwili. A przynajmniej chcą mieć taką możliwość. Kupujesz buty w pociągu? Nie? Ale możesz. A może chcesz policzyć ilość Twoich dzisiejszych kroków? W sumie to niewiele zmieni, ale zawsze lepiej wiedzieć.
Z drugiej strony to kopalnia wiedzy dla każdej firmy, która szuka informacji o swoich klientach. Aplikacje dają możliwość dostępu do zdjęć, danych liczbowych, statystyk, opinii, gustów, itd. Dzięki temu poznajesz ich preferencje, dowiesz się też jak kupują, a nawet czy się wahają, przy podejmowaniu decyzji. To daje prawdziwe szanse nie tylko wpływać na jednostki, ale na zachowanie całych grup, a dzięki temu sam serwis firmy staje się lepszy. A w to zawsze warto inwestować. Dzięki temu zyskasz jeszcze większą wartość: wejdziesz do kieszeni klienta. Jasne, większość aplikacji wypada z prywatnego obiegu tuż po tym, jak tam wylądują. Ale powiedzmy sobie szczerze, głównie dlatego, że są kiepskie.
Jest więc warunek – musi to być coś fajnego lub pożytecznego. To twoja skrzynka kontaktowa ze światem konsumpcji w czasach Here&Now, która dzięki biometrii, geolokalizacji, szeregu kamer, sensorów i szczerości użytkownika może powiedzieć Ci, jak należy prowadzić dialog ze swoim klientem i jak ułatwić mu życie. Tego nie da strona internetowa.
Na LinkedInie obserwuje nas ponad 100 tys. osób.
Jesteś tam z nami?
Obserwuj
Tym bardziej, że dzisiaj nie musisz już wydawać kroci na rozwój. Istnieją systemy, które pozwalają na opracowanie swojej aplikacji bezpośrednio na smartfonie, w czasie rzeczywistym. I to w godzinę.
Autentyczne formaty mediów. Mikrotrend, który zmieni reklamę wideo online? [FELIETON]