Tajniki Google Analytics 4 dla marketerów [WEBINAR]

Tajniki Google Analytics 4 dla marketerów [WEBINAR]

Tajniki Google Analytics 4 dla marketerów [WEBINAR]

Weź udział w sesji pytań i odpowiedzi z Maćkiem Lewińskim!

ZAPISZ SIĘ

A zrób sobie ten animatik. W kwadrans. Bo czemu nie? [PORADNIK]

A zrób sobie ten animatik. W kwadrans. Bo czemu nie? [PORADNIK]
Kręcenie reklam telewizyjnych (czy kinowych) to impreza dosyć kosztowna. Dlatego przed przystąpieniem do produkcji i postprodukcji, aby ograniczyć ryzyko wtopy, wielu marketerów decyduje się na wstępne testowanie pomysłów w badaniach konsumenckich.
O autorze
4 min czytania 2024-01-22

Badanie takie można przeprowadzić, pokazując ludziom np. kolejne obrazy ze storyboardu i opowiadając, co dzieje się w filmie. Można też przygotować coś bardziej zaawansowanego – tzw. animatik – animowaną w prosty sposób, wizualną wersję pomysłu zawierającą również ścieżkę dźwiękową.

Istnieje tu wiele możliwości technicznych – przedstawienia takie mogą być mniej lub bardziej „sofistikejtet”, jak mawiają górale, (może to być zatem stilomatik, fotomatik, animatik czy inny -matik) – wszystko, jak zwykle, zależy od budżetu i gustu.

Przygotowanie animatiku to jednak również czas i koszt — niekiedy znaczące. Trzeba przecież zbriefować i opłacić ilustratora, nagrać głos lektora, zmontować cały materiał itd. Żyjemy jednak w świecie najlepszym z możliwych i wszystkiego tego można uniknąć, jeśli do zadania „zatrudnimy” AI.

Poniżej przedstawiam prosty proces, który pozwala wyprodukować gotowy animatik (w tym przypadku właściwie stilomatik) do badań w niecały kwadrans (!). A w całej akcji potrzebować będziemy zaledwie dwóch ogólnie dostępnych narzędzi AI generatywnej plus prostego edytora video.

LinkedIn logo
Dziękujemy 90 000 fanom na LinkedInie. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Cały gry-plan wygląda zaś jak niżej:

Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, diagram, design

Opis wygenerowany automatycznie

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Tworzenie animatiku krok po kroku

Koncepcja reklamy

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

Jeśli mamy już pomysł na reklamę lub nawet gotowy scenariusz, to krok ten możemy pominąć. Jeśli jednak nie mamy jeszcze koncepcji na spot, to rozpoczynamy od jej stworzenia. W tym celu „zatrudniamy” rzecz jasna ChatGPT – niestrudzonego copywritera, który chętnie podrzuci nam kilka pomysłów (zadanie to możemy wykonać także w Bard czy w Bing lub innym LLM).

W poniższym przykładzie chcemy stworzyć reklamę dla suplementu diety o wdzięcznej nazwie NutrinoVita. ChatGPT proponuje nam na początek kilka wstępnych idei. Załóżmy, że najbardziej przypadła nam do gustu ostatnia, czyli: „Kwiaciarka”.

Teraz, kiedy mamy już wstępny pomysł, możemy poprosić bota o rozpisanie go w formie finalnego scenariusza. Ponieważ do tworzenia animatiku potrzebować będziemy obrazów kolejnych ujęć oraz ścieżki dźwiękowej, ChatGPT rozpisze dla nas szczegółowo zarówno to, co widzimy na poszczególnych klatkach, jak i to, co powinniśmy usłyszeć – np. głos lektora, wypowiedzi poszczególnych postaci, ewentualnie zaproponuje muzykę itp.

Scenariusz

Na tym etapie warto wspomnieć w prompcie dla ChatGPT, aby wynik został zwrócony wraz z propozycją znaczników czasowych. Pozwoli to łatwiej zsynchronizować obraz z dźwiękiem już na etapie montażu.

Rysunki do kolejnych klatek

Kiedy już mamy opisane poszczególne ujęcia i wiemy, co dzieje się w warstwie dźwiękowej, przechodzimy gładko do generowania obrazów. Korzystając z DALL·E wmontowanego już zgrabnie w ChatGPT (wersja pro) lub w Copilot, otrzymywać będziemy propozycje wyglądu kolejnych klatek. Tu musimy jednak liczyć się ze sporą dozą losowości wpisaną w model. Jeśli z jakichś względów zależałoby nam, by np. postać wyglądała identycznie na kolejnych ujęciach (czyli miała tę samą twarz), to efekt ten będzie trudny do osiągnięcia w oknie ChatGPT. Należy to wtedy robić bezpośrednio w edytorze DALL-E. Działanie jest jednak bardziej czasochłonne i wymaga więcej majstrowania. Więc: jak kto lubi. Dla naszych potrzeb wystarczy, by postać wciąż była kwiaciarką, więc obrazki jak poniżej będą w zupełności OK.


Ścieżka dźwiękowa

Po uzyskaniu serii interesujących nas obrazów (w tym przypadku pięciu kluczowych ujęć) możemy przejść do wygenerowania głosu lektora. Do tego celu znakomicie nadaje się ElevenLabs – model text-to-speech, który posiada sporą bibliotekę głosów (również polskich lektorów), a także możliwość regulacji wybranych parametrów odpowiedzialnych za ekspresję i naśladowanie emocji.


Propozycję wypowiedzi naszej kwiaciarki (voice-over) wygenerowaną wcześniej przez ChatGPT wrzucamy więc w ElevenLabs, wciskamy guzik „generate” i pobieramy gotowy plik audio w formacie MP3.


Posłuchajmy, co w ten sposób uzyskaliśmy.

Do naszych celów w zupełności wystarczy, więc pozostaje jedynie połączyć kropki.

Montaż całości

W dowolny edytor filmu – w tym przypadku CapCut (prosty i przyjazny interface) wrzucamy teraz obrazki z poszczególnymi ujęciami oraz plik audio z głosem bohaterki. Zgodnie ze znacznikami czasowymi dopasowujemy długość wyświetlania danego obrazu do wypowiadanej przez bohaterkę sekwencji (tu widzimy przy okazji, że ChatGPT plecie czasem trzy po trzy, ale nic to…). No, i gotowe.


A nie, sorry, jeszcze nie gotowe.

Przecież ChatGPT jako reżyser zaproponował dodanie radosnej muzyki! Na szczęście CapCut posiada bogatą bibliotekę, w której możemy szybko znaleźć odpowiednią melodię. Są tu też dostępne różne efekty dźwiękowe, więc na zakończenie spotu dodamy sobie efekt „plum” – tu w przyszłości nagramy tzw. logo dźwiękowe.

Teraz już możemy zachować całość i ściągnąć na dysk jako plik MP4. Ewentualnie link do gotowego animatiku wysyłamy od razu do agencji badań rynku, która już za chwilę rozpoczyna pierwszy FGI (zogniskowany wywiad grupowy)!

Cały proces zajął równe… 13,5 minuty. A skoro czas to pieniądz, to mamy tym razem sporą oszczędność! I to by było na tyle. Miłego korzystania!

PS W dokładnie w ten sam sposób możesz tworzyć również całe spoty reklamowe (!). Logika procesu pozostaje ta sama. Wystarczy, że DALL-E zamienisz na inne narzędzie – takie, które zamiast statycznych obrazów generuje krótkie ujęcia filmowe. Polecam do tego celu np. Pika. W tej aplikacji możesz tworzyć zupełnie nowe sceny filmowe na podstawie własnego prompta lub na podstawie obrazu, który wrzucisz do narzędzia – zostanie on wtedy zamieniony w ruchome ujęcia. Nie są one długie (maks. 3 sek), ale na potrzeby prostych produkcji w zupełności wystarczające.

Poniżej przykład spotu zmontowanego na kolanie dla instytucji finansowej o nazwie ViëlkiBank:

To oczywiście toporny przykład ilustracyjny, którego wykonanie trwało cały kwadrans.

Spot napisany przez ChatGPt z jednego prompta jest, jak widać pretensjonalny i durnowaty. O tzw. „egzekucji“ nie wspominając.

Więc to co powyżej potraktuj jedynie jako pewną ciekawostkę. Bo tworzenie i produkcja PRAWDZIWYCH reklam to nie zabawa i najlepiej powierz to doświadczonym agencjom reklamowym.

Poważnie mówię.

PS Jeśli nie chce Ci się zmagać z pisaniem szczegółowych promptów i krnąbrnym ChatGPT, to zapraszam do skorzystania z HeuristicaGPT. Bot posiada wiele wewnętrznych instrukcji dedykowanych tematyce marketingowej. W tym również tworzenie animatiku.

Artykuł ukazał się po raz pierwszy w serwisie LinkedIn.