KER: reklamy BMW propagowały niebezpieczną jazdę

KER: reklamy BMW propagowały niebezpieczną jazdę

Komisja Etyki Reklamy orzekła, że spoty z kampanii „BMW M Town” marki BMW propagowały niebezpieczną jazdę i mogły zachęcać do łamania przepisów prawa drogowego.

Przedmiotem skargi rozpatrywanej przez Komisję Etyki Reklamy był spoty z kampanii „BMW M Town”, opublikowane w październiku 2018 roku na facebookowym profilu marki BMW.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

W pierwszym spocie „kobieta bardzo szybko jeździ autem BMW, mija fotoradar, film dzieje się w Warszawie. Zachęca do szybkiej jazdy po mieście, do łamania przepisów drogowych, zachęca zwłaszcza młodych kierowców do brawury. W wypadkach drogowych ginie w Polsce bardzo dużo ludzi” – czytamy w treści w skargi.

Z kolei druga reklama przedstawiała kierowcę ścigającego się z pociągiem, który w ostatniej chwili przejeżdża przez przejazd kolejowy przed opuszczającym się szlabanem.

Przedstawiciel BMW w odpowiedzi na obie skargi tłumaczył, że „Cykl reklam „BMW M Town” to element globalnej kampanii, która przedstawia utopijne miasto fanów motoryzacji. Wszystkie pokazane w nim wydarzenia mają wyłącznie fikcyjny charakter, tak jak np. przejazd kolejowy z pierwszeństwem przejazdu dla samochodów. Wszystkie ujęcia przedstawione w materiałach wideo zostały nagrane w bezpiecznych warunkach, na zamkniętych odcinkach dróg z udziałem profesjonalnych kierowców. Filmy zawierają stosowne oznaczenia i jednocześnie przestrogę przed próbą ich naśladowania. Naszym celem nigdy nie było promowanie niebezpiecznych zachowań na drodze” – czytamy.

Spoty już wcześniej były krytykowane m.in. przez PKP i wówczas firma BMW zdecydowała się usunąć je z Facebooka. Jedynie spot „Roadtrip to BMW M Town” jest obecnie dostępny w kampanii centralnej na YouTubie.

Komisja Etyki Reklamy uznała, że przedmiotowe reklamy naruszyły kodeks etyki i nie były prowadzone w poczuciu odpowiedzialności społecznej ponieważ propagują niebezpieczna jazdę. Niemniej „Zespół Orzekający docenił, że reklamodawca zareagował na głosy krytyki i niezwłocznie usunął kontrowersyjne reklamy”.

PS

Do Komisji Etyki Reklamy wpłynęła skarga na reklamę ciasteczek Oreo „Co się stanie, gdy Oreo dam…”, która rzekomo miała oswajać dzieci z nekrofilią. Zespół Orzekający KER nie dopatrzył się w spocie naruszenia normy.

PS2

Reklama lubi kontrowersje – czasami aż za bardzo. Sprawdziliśmy, kto przesadził z formą oraz treścią i w ostatnim czasie został ukarany przez Komisję Etyki Reklamy.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij