E-commerce – szansa czy zagrożenie dla handlu tradycyjnego?

eCommerce

Instant ROI Platform for eCommerce

E-commerce – szansa czy zagrożenie dla handlu tradycyjnego?

Cyfrowa dystrybucja, efekt ROPO, porównywarki cen, poszukiwanie informacji przez konsumentów. To niektóre tylko zmiany, które zachodzą obecnie w procesie sprzedaży i zakupu towarów. Czy słusznie budzą one obawy, czy wręcz powinno być wprost przeciwnie?

Zanim ikonami e-handlu stał się Amazon czy Merlin… już w latach 80-tych poprzedniego stulecia przeprowadzano pierwsze transakcje między firmami (B2B), używając łącz telekomunikacyjnych i komputerów. Kwestią czasu było tylko, by transakcje stały się masowe, tanie i dostępne dla wszystkich. W skalowalnej i zmieniającej się gospodarce globalnej (obecny kształt zyskała za czasów prezydenta Clintona i eksplozji handlu światowego), wymuszającej zmiany na poziomie gospodarek krajowych, a zatem przedsiębiorstw i klientów - sięgnięto do zasobów globalnego Internetu.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Tłumaczenie sobie Internetem i e-commercem, zagrożenia swojej bytności na rynku czy też zdolności konkurencyjnej przez niektóre wydawnictwa, firmy czy marki oparte na tradycyjnej sprzedaży jest założeniem błędnym lub brakiem strategii wykorzystania wszystkich dostępnych kanałów sprzedaży. Handel po prostu ewoluował, wykorzystując pojawiające się narzędzia elektroniczne i adaptował je szybko. E-commerce wręcz umożliwił rozwój niektórych produktów lub ich kreację na nowo np. boom na niezależne produkcje gier komputerowych, produkcje muzyczne czy filmowe, dystrybucję produktów elektronicznych typu aplikacje, e-booki, sprzedaż szkoleń, przelotów czy wycieczek etc.

Zmieniająca się gospodarka (a zatem i decyzje konsumenckie), która dąży do podejmowania milionów i miliardów decyzji, bazuje na jak największej ilości informacji dostępnej o każdej porze dnia i nocy, w każdym zakątku globu. Tych informacji (czyli współczesnej waluty wg Tofflera) może dostarczyć Internet, gdzie jego rolą jest obecnie podać szybko i transparentnie poziom cen, opis towaru, zdjęcia, filmy, prezentacje 3D, tysiące opinii o produkcie i miejsce, gdzie można go nabyć lub zapytać swoich znajomych, „co najlepiej kupić”. Produkt czy firma, o której dostępnych jest mało informacji albo są one mało wiarygodne nie ma szansy przebić się na rynku. Klienci szukają informacji online i finalizują transakcje offline (co jest efektem ROPO), ale także często finalizują swoje zakupy w sieci po wcześniejszych poszukiwaniach informacji offline (ROPO w drugą stronę). Internet stał się nie tylko wielkim pasażem handlowym ale także „showroomem”, gdzie trzeba komunikować się z klientem, jeśli chce się sprzedawać skutecznie w tradycyjny sposób.

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij