Joanna Pęgier (Szkoła Biznesu PW): studia MBA nie są po to, by uczyć się od zera, tylko aby pogłębić wiedzę

Strategic marketing

partnerem merytorycznym działu jest Questus

Joanna Pęgier (Szkoła Biznesu PW): studia MBA nie są po to, by uczyć się od zera, tylko aby pogłębić wiedzę

Joanna Pęgier to dyrektorka marketingu w Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej, która pracuje w niej w zasadzie od jej założenia. Pęgier opowiada o tym, jak w praktyce wyglądają studia MBA i czy w ogóle opłaca się podejmować je w Polsce.

Panuje takie przekonanie, że studia MBA są skierowane w dużej mierze dla osób, które mają już wieloletni staż pracy. W końcu trzeba za nie zapłacić przeważnie kilkadziesiąt tys. zł. Jaka jest zatem średnia wieku studentów Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej?

W ostatnich latach średnia wieku studentów MBA oscyluje wokół 37. Nasze dane pokazują, że wydłużył się staż pracy – w 2010 r. u naszych absolwentów wynosił on 10 lat, zaś w 2019 było to już 12,8 lat.

Jak uczelnia dociera do nowych studentów? Czym ich przyciąga?

Do podjęcia studiów słuchaczy zachęca przede wszystkim wysoka jakość studiów MBA w naszej Szkole, jej międzynarodowa renoma i elastyczna, spersonalizowana oferta. W celu promowania programów podejmujemy działania mix marketing, korzystając w szczególności z ogromnych możliwości, jakie daje dziś digital marketing oraz content marketing. Kandydaci jeszcze przed podjęciem wybierać spośród wykładów i webinariów z naszej szerokiej oferty.

Po co w zasadzie studia MBA? Czego można się na nich nauczyć?

Przyjęło się, że uzyskanie dyplomu MBA stanowi pewnego rodzaju walidację kompetencji dla menedżera czy dyrektora, a sam certyfikat ukończenia studiów to dla niego przepustka do kolejnego etapu w karierze, na przykład wyższego stanowiska zarządczego – i to często postrzegane jest jako główna motywacja do podjęcia studiów MBA.

Jednak głównym celem studiów powinny być ugruntowanie dotychczas zdobytej wiedzy, pogłębienie jej i poszerzenie o nowe obszary kompetencji, a także jej weryfikacja na żywych, praktycznych przykładach poprzez ćwiczenia czy warsztaty. Pamiętajmy też, że ogromna wartość studiów MBA to networking, dający możliwość rozmowy z ludźmi o odmiennych doświadczeniach i spojrzeniu na świat.

Studia MBA mają rozwijać menedżerów tak, by stawali się jeszcze bardziej wszechstronni, rozwijali kompetencje miękkie, patrzyli na biznes z perspektywy big picture, rozumieli jego złożoność i wieloobszarowość. Wypadkową takiego wszechstronnego rozwoju absolwenta może być oczywiście jego awans czy pojawienie się nowych perspektyw zawodowych, ale nie powinny być one celem samym w sobie.

Często mówi się, że absolwenci MBA to ludzie sukcesu. Dobrze zarabiający menedżerowie czy skuteczni przedsiębiorcy. Jednak według Josha Kauffmana – to nieprawda. Twierdzi on, że nie ma żadnych dowodów na to, iż absolwenci MBA lepiej radzą sobie w karierze zawodowej od innych. A wiedzę tę można pozyskać znacznie taniej dzięki książkom. Jak w takim razie z tym jest?

Do pewnego stopnia… Kauffman ma rację. Po co inwestować w drogie studia, które dają jedynie ogólnodostępną wiedzę? Na rynku jest mnóstwo cennych biznesowych pozycji, które sami często polecamy. Problem jednak w tym, że sama teoria nie może wystarczyć, a prowadzenia organizacji nie da się nauczyć tylko „z książki” – i nie wszystkie studia MBA stawiają jedynie na teorię.

W Szkole Biznesu Politechniki Warszawskiej praktyka ma fundamentalne znaczenie. Po co zresztą studentowi wiedza wyniesiona z wykładów, jeśli nie będzie mógł na naszych zajęciach sprawdzić jej „na żywym organizmie”? Gros naszych zajęć stanowią warsztaty projektowe, ćwiczenia, burze mózgów, symulacje czy gry. Na studiach Executive MBA elementem zaliczenia są warsztaty, na których studenci muszą opracować nowy produkt lub usługę. Zapewniam, że takich zajęć nie zastąpi żadna, nawet najbardziej inspirująca lektura.

Oczywiście mamy świadomość, że nie wszystkie uczelnie, mające w ofercie studia MBA, wychodzą z tego samego założenia i ograniczają się wyłącznie do przekazywania suchej teorii, która wystarczy do otrzymania dyplomu i bardzo nad tym ubolewamy. My robimy swoje – chcemy rozwijać i kształcić praktyków biznesu.

Nie jest też prawdą, że nie ma dowodów potwierdzających, że absolwenci MBA radzą sobie lepiej. Nasza uczelnia regularnie prowadzi badania jakościowe, z których wynika, że studenci z dyplomem MBA osiągają lepsze wyniki i łatwiej odnajdują się na rynku pracy. Jesteśmy też w stałym kontakcie z naszymi absolwentami, obserwujemy ich rozwój, a ich opinia i odczucia stanowią dla nas bardzo cenne źródło informacji.

Josh Kauffman to chyba największy przeciwnik studiów MBA. Zarzucał też m.in. że nie można z nich nauczyć się prowadzenia biznesu, a nauczane metody są w zasadzie przestarzałe.

Słowo „nauczyć” kojarzy się z przyswojeniem pewnej wiedzy czy umiejętności od podstaw albo startując z niskiego progu. W studiach MBA zupełnie nie chodzi o „nauczenie się” zarządzania od „zera”. Naszą grupą docelową są osoby, które już dysponują takim doświadczeniem.

To świadomi menedżerowie, dyrektorzy i przedsiębiorcy, który bardziej niż „zdobyć” wiedzę chcą ją pogłębić, i rozszerzyć o nowe aspekty zarządzania, wymienić się wzajemnymi doświadczeniami i perspektywami. Dzięki temu widzą więcej niż inni i na rządzące biznesem mechanizmy patrzą holistycznie.

Myśląc o studiach MBA w kierunku marketingu – po co w zasadzie to robić? Marketing w końcu bardzo szybko się zmienia, a już zwłaszcza w obszarze social mediów.

Studia MBA w kierunku marketingu owszem, mają sens, ale tylko wtedy, jeżeli uwzględniają niekwestionowaną dziś rolę nowych technologii i są na bieżąco aktualizowane. To zresztą uniwersalna reguła: przy tworzeniu programów MBA nie można myśleć tylko o tym, co jest tu i teraz, ale patrzeć w szerszej perspektywie – brać pod uwagę, jak świat może wyglądać za 5, 15 czy 30 lat.

Skoro studia MBA mają przygotowywać menedżerów do patrzenia na biznes w szerokiej perspektywie i zarządzania w zmiennych okolicznościach, uczelnie również powinny patrzeć w ten sposób na zawartość merytoryczną tych programów i brać pod uwagę, że sama treść programów musi ewoluować i dostosowywać się do nowych realiów.

Czy studiowanie MBA w Polsce się opłaca? W zestawieniu Financial Times ani jedna polska uczelnia MBA nie znalazła się w pierwszej setce najlepszych.

W ciągu ostatnich lat w Polsce rynek studiów MBA w naszym kraju mocno się rozwinął – między innymi za sprawą wejścia w życie ustawy o nadzorze właścicielskim spółek z udziałem Skarbu Państwa. Na rynku pojawiło się sporo programów, w zasadzie gwarantujących zdobycie „papieru”, ale niekoniecznie kładących nacisk na wysoką jakość kształcenia i uczących jedynie suchej teorii.

Odpowiadając więc na postawione przez Pana pytanie – tak, studiowanie MBA w Polsce się opłaca… ale tylko pod warunkiem wyboru dobrej uczelni i dobrego programu, stawiającego na praktykę i aktualizację treści programowych.

Co do rankingu Financial Times: on nie jest jedynym zestawieniem najlepszych uczelni MBA. Zresztą – tego, czy się w nim znalazły, nie traktujemy jako główny kwantyfikator. Liczą się również – a może przede wszystkim – pozytywne opinie absolwentów, a także akredytacje, przyznawane przez organizacje, które szczegółowo kontrolują i walidują jakość kształcenia.

Pamiętajmy też, że istnieją inne rankingi, które posługują się inną metodologią badań. Przykładowo, w zestawieniu Quacquarelli Symonds w rankingu Global Executive MBA Rankings 2021 nasza uczelnia znajduje się na 22. miejscu w Europie i 54. na świecie, a poza nami są tam jeszcze dwie inne polskie uczelnie.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij