[Aktualizacja] Bojkot francuskich marek wychodzi poza internet. Decathlon w końcu wycofuje się z Rosji

[Aktualizacja] Bojkot francuskich marek wychodzi poza internet. Decathlon w końcu wycofuje się z Rosji

Bojkot konsumencki firm Auchan, Leroy Merlin i Decathlon w ciągu ostatnich dni przybrał na sile. Do nagonki w internecie dołączają protesty pod sklepami, a działania konsumentów popierają ukraińscy politycy. Na słowa krytyki ze strony prezydenta Ukrainy postanowił odpowiedzieć prezes sieci Auchan.

Auchan zaskoczony krytyką Zełenskiego

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Prezydent Ukrainy otwarcie skrytykował francuskie firmy, które pozostały w Rosji, a do jego apelu dołączył ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kuleba, który wezwał wszystkich konsumentów do bojkotu sieci Auchan, Leroy Merlin i Decathlon należących do Grupy Adeo. Jego zdaniem firmy podejmują świadomą decyzję o „sponsorowaniu rosyjskich okrucieństw na Ukrainie”.

26 marca Yves Claude, prezes i dyrektor generalny Auchan Retail w wywiadzie dla „Le Journal du Dimanche” odniósł się do słów prezydenta Ukrainy, który wzywał francuskie firmy, aby „przestały być sponsorami machiny wojennej Rosji”. Zdaniem Claude’a wypowiedź Zełenskiego jest „niesprawiedliwa”. Prezes firmy tłumaczy, że jego decyzja o pozostaniu w Rosji jest podyktowana troską o 30 tys. tamtejszych pracowników.

– Pan Zełenski jest bardzo odważnym człowiekiem, którego szanuję. W kontekście wojny, której doświadcza jego kraj, jest wzorem do naśladowania. Ale te słowa są niesprawiedliwe. Nastawianie ludzi przeciwko sobie nic nie daje. Najważniejsze dla nas jest utrzymanie naszych pracowników i zapewnienie realizacji naszej podstawowej misji, którą jest dalsze żywienie ludzi w tych dwóch krajach – powiedział w wywiadzie Yves Claude, prezes i dyrektor generalny Auchan Retail.

Klienci rezygnują z zakupów

Choć do tej pory ostra krytyka z ust polityków i klientów nie wpłynęła na zmianę zdania francuskich przedsiębiorstw działających w Rosji, konsumenci nie rezygnują z bojkotu. Wręcz przeciwnie. 

Opublikowane w minionym tygodniu wyniki analiz PKO BP pokazują, że internetowy bojkot marek działających w Rosji przynosi efekty. Sieci handlowe, które postanowiły pozostać na rynku rosyjskim notują niższe obroty niż firmy, które wycofały się z tego kraju. Konsumenci idą jednak o krok dalej. Oprócz bojkotowania marek w internecie, przenoszą swoje działania pod sklepy stacjonarne, uświadamiając odwiedzających klientów i wywierając presję na przedsiębiorcach.

W kilku miastach w Polsce pod sklepami sieci Auchan, Decathlon i Leroy Merlin stanęli protestujący trzymający w rękach kartki z wymownymi hasłami lub zdjęcia ukazujące okrucieństwo wojny w Ukrainie. Ich celem nie było blokowanie drogi do sklepów, ale uświadamianie klientów o tym, że rezygnacja z zakupów jest czymś więcej niż jedynie symbolicznym gestem.

– Ci, którzy opuścili sklep z zakupami, mieli spuszczony wzrok w ziemię. Chyba się trochę wstydzili. Bardzo wiele osób zrezygnowało z wejścia do sklepu – to ode mnie dowiedzieli się, że Decathlon dalej działa w Rosji mimo wojny. Dziękowali, że ich uświadomiłem – wyjaśnia w rozmowie z Wirtualnemedia jeden z protestujących.

O tym, że decyzje konsumenckie mają ogromne znaczenie na decyzje przedsiębiorców, przekonaliśmy się już kilkakrotnie w ciągu ostatniego miesiąca. Po bojkocie ze strony klientów wiele firm postanowiło zmienić decyzje i jednak wycofało się z Rosji. Czy rosnąca presja ze strony zagranicznych polityków i konsumentów wpłynie wreszcie na firmy znad Sekwany? Czas pokaże, czy do krytyki dołączy się także rząd Francji, który może mieć kluczowy wpływ na decyzje przedsiębiorstw.

[Aktualizacja 29.03.2022 r.]

Po ogromnej fali krytyki, sieć sklepów sportowych Decathlon w końcu postanowiła wycofać się z rosyjskiego rynku. O swojej decyzji marka poinformowała w komunikacie prasowym. Co ciekawe, Decathlon tłumaczy, że bezpośrednią przyczyną wycofania się z Rosji jest brak dostaw towaru spowodowany przez sankcje. Według "le Parisien" aż 92 % dostaw zostało wstrzymanych.

– Trudności z realizowaniem dostaw sprawiają, że prowadzenie działalności jest niemożliwe – pisze sieć w komunikacie.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij