Mikołaj Szymański (KERRIS): Mamy duże ambicje, ale dzięki nowej strukturze i strategii możemy je zrealizować

Mikołaj Szymański (KERRIS): Mamy duże ambicje, ale dzięki nowej strukturze i strategii możemy je zrealizować

– Oferujemy wszystko to, co agencje digitalowe, ale wnosimy do tego rygor charakterystyczny dla firm IT oraz konsultingowych – na temat rebrandingu i nowej strategii biznesowej KERRIS rozmawiamy z Mikołajem Szymańskim, założycielem i prezesem agencji, która świętuje swoje 10-lecie.

Jakie zmiany przeszła agencja w czasie 10 lat działalności – od założenia do chwili obecnej?

Przygodę z przedsiębiorczością zaczynałem jako 20-latek, działając w ramach Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości. Szybki, udany test przedsiębiorczości pozwolił nam uwierzyć w swoje siły i niespełna rok później powołać spółkę z o.o., w ramach której prezesem mam przyjemność być do dzisiaj.

Pamiętamy czasy, gdy UX design był pojęciem egzotycznym oraz gdy nikt w Polsce nie wiedział jeszcze co to Instagram. Nie mając doświadczenia branżowego (czy w moim przypadku w ogóle zawodowego), uczyliśmy się poprzez praktykę, podpatrywanie i zatrudnianie mądrzejszych od nas oraz – oczywiście – poprzez wiele kosztownych błędów. Mimo to udało nam się przejść drogę od jednego pokoiku na Mokotowie i pracy pomiędzy (coraz rzadszymi) wizytami na uczelni do jednej z czołowych niezależnych agencji digital w Polsce. Od 200 tys. przychodów w pierwszym roku do kilkunastu milionów w roku 2021 tylko z działalności agencyjnej. Od kilkuosobowego zespołu do możliwości zatrudniania czołowych ludzi na rynku.

Zrealizowaliśmy ponad 400 projektów dla pełnego przekroju firm od Fortune 500 i WIG20 przez czołowe europejskie startupy i prężne polskie MŚP. Nigdy nie było to naszym celem, ale cieszy nas, że po drodze odebraliśmy sporo nagród i nominacji biznesowych jak FT1000, Deloitte Technology Fast 50, Diamenty Forbesa, Gazele Biznesu, 50 kreatywnych w biznesie; oraz branżowych Golden Arrow, Young Creatives, Dubai Lynx, Gold Stevie Awards & others. Przede wszystkim jednak zawsze tworzyliśmy zespół wyjątkowych ludzi.

To wszystko możliwe było tylko dzięki tym, którzy przez lata współtworzyli tę firmę oraz dzięki zespołowi, z którym dziś mamy możliwość ją rozwijać.

Które zrealizowane kampanie w ciągu tych 10 lat uważa Pan za najbardziej udane lub najbardziej zapadające w pamięć?

Pamiętam, gdy w pierwszym roku działalności byliśmy podwykonawcami jednej z agencji reklamowych specjalizującej się w nieruchomościach, ale nie mającej pojęcia o tworzeniu stron internetowych. Jako studenci drugiego czy trzeciego roku mieliśmy okazję pojawiać się na spotkaniach z czołowymi polskimi spółkami giełdowymi. Przebrani w marynarki, obowiązkowo z poszetkami, staraliśmy się być partnerami do rozmowy dla często 20 lat starszych managerów i członków zarządów. Historia pokazuje, że chyba całkiem nam to wychodziło, chociaż przyjemniejsze są czasy, kiedy nie trzeba ukrywać swojego wieku i szukać profesjonalizmu w stroju roboczym ;)

Ze względu na to, że co roku widzimy, co jeszcze moglibyśmy poprawić w naszym działaniu, tych najbardziej udanych projektów szukałbym jednak w późniejszych latach.

Niesamowitym wyzwaniem była akcja na pierwsze urodziny Ubera przeprowadzona we współpracy z firmą Betsafe. Z naszej inicjatywy przez jeden dzień w Uberze można było zamówić przejazd wyjątkowym sportowym autem (m.in. Ferrari 458 Italia, Audi RS6 Sportmile czy Bentley Continental). Akcja była niesamowitym marketingowym i PR-owym sukcesem, a wewnętrznie – projektem daleko wykraczającym poza działania agencji interaktywnej (tak w tamtych czasach mówiło się o agencjach digital marketingowych). Po naszej stronie leżały kwestie logistyczne – w tym organizacja aut – aż po wsparcie PR i influencer marketingowe. Dziś może nie brzmi to tak imponująco, ale to był rok 2015, na wiele wcześniej zanim polscy youtuberzy pomyśleli, by w ten sposób zaskakiwać pasażerów. To chyba też do dziś jedyna akcja w Uberze, która na jeden dzień specjalnie uruchomiła nową kategorię pojazdów #UberDrivePL.

Ostatnie lata to niezwykle dużo udanych kampanii z zakresu performance marketingu, być może często mniej efektownych pod kątem szumu PR-owego, ale przynoszących równie spektakularne efekty biznesowe. Szczególnie bliskie są mi działania dla marki SWISS KRONO. Poza ogólnopolskimi kampaniami dla podłóg (wychodzących poza zakup mediów w digitalu), mam przyjemność osobiście od ponad 3 lat wspierać firmę w szerszych działaniach z zakresu transformacji cyfrowej. To projekt, w którym mogę wykorzystać zbierane przez lata doświadczenie i wiedzę związane ze strategią, technologią i marketingiem całej naszej grupy (w tym software-house 300.codes).

Dlaczego agencja KERRIS Group zdecydowała się na rebranding, stając się KERRIS? Skąd decyzja o skróceniu nazwy?

Czasami konieczny jest impuls do zmian, a dla nas idealną okazją było dziesięciolecie. Chcieliśmy przedstawić się światu na nowo, czemu miał służyć między innymi rebranding – jego celem jest repozycjonowanie KERRIS jako wiodącej agencji o kompetencjach zarówno mediowych, jak i kreatywnych. To część szerszej strategii pod hasłem „Performance meets creativity”.

Co do skrócenia nazwy, wynika ona ze zmiany naszej struktury biznesowej – jesteśmy w trakcie budowy brandu parasolowego nad całością naszej aktywności biznesowej. Krótsza nazwa wiąże się także z chęcią uproszczenia komunikacji.

Jaka jest zatem nowa strategia biznesowa KERRIS? Na co agencja kładzie obecnie największy nacisk we współpracy z markami?

Nasza nowa strategia – „Performance meets creativity” powstała na bazie założenia, że media digitalowe różnią się od tradycyjnych tym, że praktycznie każda agencja może mieć takie same stawki za wyświetlanie czy kliknięcie. Kluczowe jest zrozumienie biznesu, umiejętność optymalizacji budżetów digitalowych oraz skuteczność samego komunikatu, czyli strategia i kreacja.

Od lat rozwijaliśmy zespół i kompetencje w zakresie performance marketingu. Teraz przyszedł czas na dopełnienie naszej oferty poprzez utworzenie działu kreacji.

W KERRIS łączy nas podejście do klienta i realizacji projektów – działamy, rozumiejąc cele biznesowe tych działań. Nie proponujemy klientom rozwiązań dopasowanych do naszej oferty – poznajemy dogłębnie biznes klienta, a następnie proponujemy najlepsze z jego perspektywy rozwiązanie.

Kochamy dobry design i potrafimy tworzyć ładne grafiki. Efekty biznesowe stawiamy jednak ponad efekty specjalne. Wierzymy w partnerskie relacje zbudowane wokół poprawnie określonych celów biznesowych, w których obie strony dzielą się wiedzą ekspercką ze swoich obszarów. Stawiamy na współpracę z klientem, a nie wykonawstwo – budujemy partnerskie relacje.

Co obecnie wyróżnia KERRIS na tle innych agencji digital marketingowych?

Wyróżnikiem KERRIS jest to, że tworzą go ludzie ze świata biznesu, kreacji i technologii, którzy działają na rynku digital marketingu. Oferujemy wszystko to, co agencje digitalowe, ale wnosimy do tego rygor często charakterystyczny dla firm IT oraz konsultingowych.

Staramy się nieustannie rozwijać kompetencje pozwalające nam dogłębnie zrozumieć specyfikę biznesu i potrzeby obsługiwanych firm, a co za tym idzie – maksymalizować szanse na to, by przygotowane działania przełożyły się w pełni na efekt biznesowy.

Co kryje się pod hasłem „Performance meets creativity”, który towarzyszy rebrandingowi agencji?

Pod hasłem „Performance meets creativity” kryje się efekt synergii między kreacją a performance. KERRIS łączy w sobie także kompetencje, których kombinację w jednej agencji trudno spotkać na rynku – potrafimy zatem stworzyć koncept kreatywny czy kampanię 360, ale także wydajną kampanię sprzedażową o wymiernych efektach.

Agencja postawiła na odświeżoną oprawę graficzną. Kto stoi za projektem nowego logo i wyglądu strony internetowej?

Projekt strony internetowej został opracowany wewnętrznie. Z kolei nowe logo i cały rebranding przygotował dla nas Mateusz Machalski, wielokrotnie nagradzany projektant i wykładowca, którego specjalizacją jest typografia oraz jej rola w budowaniu komunikacji wizualnej. Jeśli ktoś z czytających ten wywiad szukałby specjalisty od brandingu – nie wyobrażam sobie, aby móc trafić lepiej. Mateusz jest nie tylko niezwykle kompetentnym, ale po prostu wyjątkowo fajnym gościem. To była niezwykle udana współpraca. Wspaniale, że mamy w Polsce takich designerów.

Na czym opiera się i co odzwierciedla obecna komunikacja wizualna?

Nasza nowa komunikacja wizualna bazuje na 4 głównych motywach graficznych: rozmytych fotografiach, zdjęciach mikroskopowych wody, białym horyzontalnym gridzie oraz płaskich aplach kolorów. Rozmyte zdjęcia odnoszą się do procesu krystalizowania się idei – od niewyraźnego obrazu do figuratywności.

Morfownie kolorów, symbolizujące kreatywność, przełamane zostało surowym gridem oraz mocną białą typografią – symbolizującymi świat liczb, wyników i danych, czyli wszystkim tym, co jest związane z performance marketingiem.

W nowym logotypie charakterystyczna gwiazda jest mniej widoczna. Dlaczego postawiono na minimalizm?

Ramiona gwiazdy w logotypie zostały wpisane w literę „K”, która ma komunikować połączenie dwóch dziedzin – creativity & data, tworzących jedną całość. W nowym znaku zostało użyte kreślone od podstaw liternictwo, które wyraża z jednej strony: profesjonalizm, zaufanie, stateczność, a z drugiej kreatywność, dynamikę oraz nowoczesność.

Jakie są plany KERRIS na kolejne lata działalności?

Dalszy rozwój, wygrywanie najlepszych briefów reklamowych i stanie się wiodącą agencja digital marketingu 360 nie tylko w Polsce, ale także w CE. Mamy duże ambicje, ale wierzymy, że dzięki nowej strukturze i strategii jesteśmy w stanie je zrealizować. Dlatego też postanowiłem oddać zarządzanie operacyjne agencją Maćkowi Makowskiemu. Ja natomiast skupiam się na obszarach strategii i wzrostu całej grupy, w skład której wchodzi także spółka technologiczna, a po cichu testowane są również nowe projekty.

O rozmówcy:

Mikołaj Szymański – założyciel i prezes niezależnej agencji digital 360, KERRIS. Udziałowiec w projekcie Patyna.pl – marketplace’u z meblami i dekoracjami wnętrz vintage. W roli anioła biznesu wspiera spółkę Zegarki Błonie, która z sukcesem odświeżyła markę polskich zegarków znaną z lat 60, a obecnie realizuje projekt skierowany również na rynki międzynarodowe – Chopin Watches. Mentor w programach akceleracyjnych (waw.ac oraz foodtech.ac) i wykładowca zajęć związanych z przedsiębiorczością w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Jeden z najmłodszych alumnów prestiżowego programu Leadership Academy for Poland realizowanego we współpracy z profesorami Uniwersytetu Harvarda.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij