Gdynia porównuje parkowanie na miejscu dla OzN do... romansu. Czy to przekona piratów drogowych?

Gdynia porównuje parkowanie na miejscu dla OzN do... romansu. Czy to przekona piratów drogowych?

Najnowszy spot Wydziału Dostępności gdyńskiego magistratu bardzo obrazowo próbuje dotrzeć do świadomości kierowców, którym zdarza się parkować w niedozwolonych dla nich miejscach. Czy przepisem na sukces kampanii społecznej okaże się wideo ze sceną łóżkową i zaskakującą puentą?

Zmorą polskich miast są samochody parkujące w niedozwolonych miejscach – nie tylko na trawnikach i za znakami zakazu, ale także na miejscach przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych. Miasto Gdynia postanowiło przypomnieć łamiącym prawo kierowcom, że biała koperta wymalowana na niebieskim polu (dodatkowo oznaczona symbolem wózka inwalidzkiego oraz odpowiednim znakiem pionowym) oznacza miejsce parkingowe przeznaczone tylko dla OzN, czyli osób z niepełnosprawnością. 

Zatrzymywać się na nich mogą jedynie osoby, które posiadają kartę parkingową wydaną m.in. przez Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w Gdyni. Niestety, nierespektowanie tego przepisu wciąż zdarza się w naszym kraju – informuje Wydział Dostępności gdyńskiego magistratu.

Problem ten został poruszony w kampanii „Wchodzę – zawsze jest jakieś wejście”. Inicjatywa co roku pokazuje, co tak naprawdę oznacza dostępność i jak ważne jest, żeby każdy miał możliwość uczestniczenia w życiu społecznym.

Przed zajmowaniem miejsca parkingowego przeznaczonego dla osób z niepełnosprawnością przestrzega również spot filmowy, który powstał przy współpracy z Pomorską Fundacją Filmową. Jak zauważają sami twórcy tej produkcji, temat jest ukazany w dość niecodzienny sposób, ale dzięki temu ma skłania nas do refleksji nad zajmowaniem ról (czy dosłownie miejsc), których zajmować nie powinniśmy.

Spot reklamowy zaczyna się od widoku szczęśliwej pary, przytulonej do siebie w łóżku. Po chwili bohaterowie budzą się, a mężczyzna podnosi się i siada na swoim wózku inwalidzkim. Gdy ten ubiera się, kobieta go pyta, jak właściwie ma na imię i czy zostanie z nią na śniadaniu. Wtedy do mieszkania wchodzi inny mężczyzna (z walizką i bukietem róż), który jest prawdopodobnie życiowym partnerem bohaterki. Zaskoczony widokiem kochanków staje w progu ze smutną miną. Bohater na wózku z nieukrywaną dumą mija zdradzonego mężczyznę i z wyższością poklepuje go po ramieniu.

Puenta spotu jest wypowiadana przez mężczyznę reprezentującego osoby z niepełnosprawnością – ten na końcu nagrania stawia pytanie: „A gdybym to ja zajął twoje miejsce?". W ten sposób miasto chce przewrotnie przekazać kierowcom, że nie powinni zajmować nieswoich miejsc w przestrzeni miejskiej, tak samo... jak nikt nie powinien zajmować nieswojego miejsca w czyimś związku. 

– Niejednokrotnie spotykamy się z sytuacją, kiedy „koperty" są zajmowane przez osoby nieuprawnione. Utrudnia to swobodne i samodzielne funkcjonowanie osobom z niepełnosprawnością w przestrzeni każdego miasta w Polsce. Stąd pomysł na kampanię, która zwraca uwagę na tak ważny problem. Kampania ma uwrażliwiać przyszłych kierowców, aby respektowali potrzeby pasażera, jak i kierowcy z niepełnosprawnościami – mówi Anna Dobkowska, główny specjalista Referatu ds. Osób z Niepełnosprawnością.

PS

Firma Brzoski.com oferuje wyjątkowe lokale biurowe na ul. Żeromskiego 77 w Warszawie. Ofercie sprzedaży towarzyszyła bardzo kontrowersyjna reklama, która jak w krzywym zwierciadle pokazuje charakter współczesnej branży nieruchomości.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij