Nie reklamuj się, proszę

Nie reklamuj się, proszę

Reklama na Facebooku: te trzy słowa wywołują wśród firm, agencji i użytkowników serwisu dreszcze, mdłości i ból brzucha. Czemu? Ponieważ jest jej za dużo, nie klika się zgodnie z planem etc. Mówią: Reklama dźwignią handlu! Nie w social media.

Dlaczego moja reklama pojawia się rzadziej niż konkurencji?

Parafrazując: Jaka reklama na Facebooku jest, każdy widzi. Pytanie, jakie powinniśmy zadać sobie na początku powinno brzmieć następująco: Dlaczego moja reklama pojawia się rzadziej niż konkurencji? Wielkość grafiki (100x72px) nie pozwala na duże szaleństwo. Zdarzenia sponsorowane nie oddają w pełni tego, co chcielibyśmy przekazać. Page post musi być przemyślany i atrakcyjny na tyle, by skusić usera do kliknięcia. Reklama serwująca nam szybki transport na www często odstrasza. Jaką formę zatem wybrać? Każdą. Jeżeli nie wiemy jeszcze czego mogą oczekiwać nasi potencjalni fani, inwestujmy w każdą formę reklamową, oby z podobnym przekazem. Niskim kosztem sprawdzimy, co klika się najlepiej i jaka za tym stoi konwersja na osoby, które polubiły dzięki reklamie fan page. Uwaga ta wydaje się niepoprawnie oczywista, i dobrze, ponieważ tak jest.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Przerost formy nad treścią, zgodnie z powiedzeniem, nie jest wskazany, na Facebooku jest czasami zalecany. To trochę jak reakcja dziecka na zabawki w sklepie: wybierze te, które zwrócą jego uwagę, spodobają się mu, zaciekawią. Oczywiście obie części składowe reklamy, grafika i treść, powinny być spójne. Wielokrotnie spotykamy na stronie głównej w prawym słupku reklamy mówiące o konkursie czy nagrodach a w miejscu grafiki widnieje logo firmy. Tak przygotowana kampania utrzyma stały poziom klikalności do 3 dni a po kolejnych trzech zginie, wyciągając w najlepszej chwili swojej egzystencji CTR na poziomie 0,01%. Wynik ten jest bardzo słaby.

„Lovebrandy”

Dużo firm na Facebooku to „lovebrandy”, których kampanie zawsze klikają się dobrze, przynoszą fanów, a koszt kliknięcia waha się w granicach bliskich 15 EUR centów. Dzieje się tak ponieważ owe firmy inwestują w komunikację wielokanałową. Znamy ich spoty telewizyjne, widzimy plakaty rozwieszone na mieście, a ich reklamy internetowe niejednokrotnie widnieją na portalach, które odwiedzamy. Jeżeli nie jesteśmy taką marką, mamy trudniej. Na drugim biegunie są ogromne korporacje, wielkie nazwy, które są w stanie zainwestować krocie w kampanie przez co naszej nikt nie zobaczy. Stawanie w jednym rzędzie reklamowym z „lovebrandem” lub dużą korporacją w “gorącym okresie” (np. walentynki, dzień dziecka czy duże święta) i celowanie w ten sam target to gwarancja małej liczby odsłon reklamy. Najpopularniejszym wyborem marketerów jest targetowanie reklamy na kobiety i mężczyzn z Polski, którzy ukończyli minimum 18 lat. Tak szeroko wypuszczona kampania może się nie sprawdzić i może nie przynieść oczekiwanych efektów. Sam wybór grupy docelowej nie jest zły pod warunkiem, że kampania jest cały czas monitorowana i odpowiednio wcześnie zmieniane są grafiki, teksty, podział na płeć. Raczej sprawdza się to przy dużych markach takich jak telekomy, alkohol czy znane brandy z segmentu FMCG.

Określanie grupy docelowej

Co jest szalenie istotne? Określanie grupy docelowej – kolejny truizm, ale ważny! Przypominać go sobie należy przy każdej kampanii. Obecnie mamy wiele dobrych programów do optymalizacji kampanii na Facebooku jak Social Ad Manager, Social Ads Tool, Clickable Pro czy całkiem sprawny system na Facebooku. Pozwalają one łatwo dobrać grupę docelową do konkretnej kreacji, jednej z wielu, i tym samym dać szanse na zbudowanie wcześniej wspominanego mostu, który poprowadzi usera prosto na stronę firmy, brandu czy instytucji. Tu pryska czar znanego nam wszystkim dotychczas wskaźnika CTR. Przy wąskim targetowaniu jest bardziej niż pewne to, że zobaczymy współczynnik klikalności na poziomie 2,00% czy (uwierzcie, jest to możliwe) 6,00%. Takie statystyki zawsze budzą wątpliwość i bez konkretnego przykładu pozostają statystykami, lecz dobrych, precyzyjnych kampanii na Facebooku jest niewiele w porównaniu z ogółem, a rzadko kto dzieli się z konkurencją swoimi pomysłami, osiągnięciami i liczbami.

Szukać dookoła, by trafić w sam środek

Aktywnych użytkowników Facebooka w Polsce jest obecnie 9 milionów. Każdy z nich lubi jakąś stronę, wpis lub obrazek na www, komentuje posty znajomych i zamieszcza swoje. Zostawia za sobą ślad każdym ruchem w serwisie. To powinna być wskazówka dla każdego, kto trudni się optymalizacją kampanii na Facebooku. Zainteresowania to nic innego jak artyści, produkty, książki, filmy, wydawcy czy brandy, które dany Facebookowicz lubi. Strony mają swoją kategorię, lecz niestety stawiając na hasło „piłka nożna”, nie dotrzemy do wszystkich fanów tego sportu. Musimy szukać dookoła, by trafić w sam środek. „Piłka nożna” dla Facebooka jest hasłem dosłownym, jak każde inne, dlatego warto hasło główne panierować wspierającymi go tagami. Należy wymienić zatem kluby piłkarskie, popularnych piłkarzy, związki piłkarskie, strony fanów danego klubu, strony turniejowe, nazwy gazet i serwisów piszących o piłce nożnej etc. Dopiero wtedy zobaczymy jaki faktyczny zasięg niesie kampania reklamowa targetowana na fanów piłki nożnej.

Nie reklamuj się

Uparcie podtrzymuję swoje zdanie: nie reklamuj się, proszę. Buduj wizerunek swojej marki, o czym napisałem w „KTO?”, „ILE?” i „CO?”, zrób research, porównaj z dotychczasowymi badaniami, przeprowadź rzetelną analizę swojej grupy na Facebooku. Dopiero wtedy zainwestuj w narzędzie jakim jest reklama. Zbuduj wspomniany wyżej most użytkownikowi, by bezpiecznie trafił też na fan page i tam został.

Nie reklamuj się, tylko docieraj do użytkownika w taki sposób, by chciał z firmą zostać na dłużej. Nie reklamuj się, tylko zwracaj na siebie uwagę, zainteresuj, zaskocz, zachęć użytkownika, by to właśnie pod reklamą marki/firmy/instytucji, jaką reprezentujesz kliknął „Lubię to!” lub przeszedł na fan page z tym samym skutkiem. Nie reklamuj się, tylko buduj zaangażowanie, nie docieraj na oślep do swoich potencjalnych fanów. Siłą Internetu jest to, że jest mierzalny, precyzyjny i popularny. Tę siłę wykorzystaj, optymalizując kampanię tak, by przez cały okres emisji była atrakcyjna i „klikalna”.

Nie reklamuj się proszę, tylko buduj zasięg, buduj zaangażowanie, buduj wizerunek.  

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij