Najlepsze polskie virale - podsumowanie ankiety

Najlepsze polskie virale - podsumowanie ankiety

Na naszym fan page’u przygotowaliśmy ankietę, w której zapytaliśmy naszych czytelników jakie są najlepsze polskie virale. Udział w niej wzięło 1275 osób, oddając głosy na 27 zgłoszonych filmów. Zgodnie z zapowiedzią teraz przedstawiamy 10 najpopularniejszych virali.

1. Bezsprzecznym zwycięzcą został film Bitsy Boys “Internety Robie”, który zdobył 461 głosów. Projekt zespołu Bitsy Boys, stworzonego przez właścicieli firmy Brand24, do tej pory na oficjalnym kanale wideo został odtworzony ponad 296 tys. razy. O co właściwie chodzi? Opis pod filmem określa piosenkę jako: utwór poświęcony tworzeniu startupów, serwisów internetowych i takie tam.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Michał Sadowski jeden z twórców zwycięskiego viralu komentuje:

Bardzo cieszy nas wszędobylski entuzjazm związany z odbiorem naszego skromnego klipu. Obserwujemy opinie związane z teledyskiem poprzez monitoring i jest to bardzo miła lektura.

Znamy jednak swoje miejsce w szeregu i zdajemy sobie sprawę, że tego typu ankiety na Facebooku są w pewnym sensie konkursem popularności. Osobiście jestem zdania, że znacznie bardziej udane są produkcje Pride&Glory (tesco) czy Lemon Sky (orange/tp). Pokazuje to także liczba odsłon, czy interakcji w mediach społecznościowych, które wielokrotnie przewyższały wyniki naszego klipu.

Nie mniej jednak, bardzo nam miło, że branża tak dobrze oceniła nasze działania i traktujemy to jako super hiper motywator do dalszego zaskakiwania w przyszłości.

2. Plasująca się na drugim miejscu “Historia kilku koszulek - czyli 7 milionów PLAY” zdobyła aż 306 głosów w naszej ankiecie i została odtworzona na YouTube prawie 575 tys. razy.

Marcin Gruszka, rzecznik prasowy Play powiedział nam:

Wynik głosowania, sądząc po tym, ile osób oglądało wszystkie zgłoszone wirale, nie jest może imponujący, ale cieszę się, że jesteśmy najlepsi, jeżeli chodzi o projekty komercyjne, przygotowane z myślą o jakiejś marce. “Robimy Internety” to pozycja kultowa i hermetyczna, z mafią startupową nikt jeszcze w social media nie wygrał i nigdy nie wygra ;-)

Nasz viral to spontaniczny pomysł i bardzo szybka, tania, nawet partyzancka robota z okazji zdobycia 7 milionów klientów. Efekt był dla nas bardzo, bardzo, bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Gdybyśmy tak wydali z 1000 zł na jego promocje, spokojnie mielibyśmy 2 miliony odtworzeń. Bardzo trudno robi się korporacyjne virale, które ktokolwiek chce naprawdę oglądać. Trzeba mieć cojones, bo bez tego wyjdzie nudny videobełkot.

3. Trzecie miejsce zgarnął Natanek Batmanek. Spot reklamujący Tesco stworzyła agencja Pride&Glory Interactive parodiując mem internetowy księdza Natanka. Pomysł okazał się bardzo udany, a film obejrzało ponad 2 miliony internautów.

Dawid Szczepaniak z Pride&Glory Interactive podzielił się z nami swoją opinią:

Na wyniki ankiet, w których główną bronią jest umiejętność mobilizacji dobrych znajomych w celu głosowania, patrzymy oczywiście z przymrużeniem oka. Co nie zmienia faktu, że chętnie bierzemy w nich udział.

Poruszyłbym tutaj jednak inną kwestię. W większości konkursów reklamowych jest niepisana zasada: dyskwalifikujemy prace, gdzie główną rolę grają piersi, pośladki i inne części ciała, a nie pomysł. Mowa oczywiście o drugiej pozycji w ankiecie. Seks można wykorzystać w reklamie wirusowej w dużo ciekawszy i dużo bardziej kreatywny sposób. Wypadałoby tutaj przypomnieć chociażby kampanie XXX by Diesel lub animację poklatkową ROOF SEX w wykonaniu PESa. Wygooglujcie. Warto.

Z głębokim szacunkiem do walorów wizualnych prezentowanych przez aktorkę występującą w projekcie srebrnego medialisty - i piszę to z uśmiechem na twarzy - trudno nawet porównywać tę produkcję do większości perełek na liście: zwycięzcy "Internety Robie" od Brand24, kampanii "Autyzm wprowadza zmysły w błąd" od PZL, "Łowców promocji" Gonga, "Kaszpirowskiego" od ADV.

Niemniej: redakcja NM z pewnością przygotowała naprawdę fajny i solidny przegląd najciekawszych polskich akcji viralowych ostatnich miesięcy. Za to czapki z głów.

4. Ścisłą czołówkę zamyka spot “Autyzm wprowadza zmysły w błąd” stworzony przez agencję PZL dla fundacji Synapsis. Film jest podsumowaniem bardzo rozbudowanej akcji wirusowej. Case study akcji można zobaczyć na YouTube.

Łukasz Kościuczuk z fundacji Synapsis zdradza skąd viralowy charakter kampanii:

Akcja "Autyzm - całe moje życie" będąca elementem kampanii "Autyzm wprowadza zmysły w błąd" okazała się niezwykle skuteczna, jej viralowy charakter wynikał z braku środków finansowych na realizację kampanii z wykorzystaniem tradycyjnych narzędzi. Z innych virali do gustu przypadała mi m.in. kampania "Życie to nie facebook" PCK, w filmach viralowych szczególnie cenię sobie nastawienie na zmianę postaw. 

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij