Koniec narcyzmu: sześć trendów, które zdefiniują następną dekadę w social media

Koniec narcyzmu: sześć trendów, które zdefiniują następną dekadę w social media

W ciągu kolejnych dziesięciu lat będziemy świadkami zmiany myślenia użytkowników mediów społecznościowych. Z tuby dla rzeszy egoistów społecznościówki przeistoczą się w motywujące źródło inspiracji.

Peter Kim, chief digital oficer w Cheil Worldwide budowaniem strategii digitalowych zajmuje się od ponad 15 lat. W swoim wystąpieniu, które wygłosił pierwszego dnia Cannes Lions 2015, skupił się na przyszłości mediów społecznościowych i tym, jak marki powinny się do niej przygotować, aby w pełni wykorzystać rysujące się przed nimi możliwości. 

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

10 lat temu Facebook był przeznaczony tylko dla studentów, a na YouTube pojawiło się pierwsze wideo – z wycieczki do zoo w San Diego. Dziś, na 3 miliardy osób mających dostęp do internetu, ponad 2 miliardy korzysta z social media, w tym prawie 1,5 miliarda ma konta na Facebooku. Co zdaniem Kima ciekawe, fenomenem panującym aktualnie w social mediach jest wszechobecny narcyzm.

Kultura popularna i mass media uczą nas, że bycie “social” polega przede wszystkim na autopromocji. To doprowadziło do sytuacji, w której media społecznościowe wypełnione są treściami tworzonymi przez ludzi tak bardzo skupionych na sobie, że wręcz owładniętych auto-obsesją.

Konsumenci znajdują się pod stałą presją pokazywania siebie od najlepszej możliwej strony. Trudno wyobrazić sobie do tego lepsze miejsce, niż platformy społecznościowe. Zjawisko to przybrało tak kuriozalne rozmiary, że wielu naukowców bije na alarm: jesteśmy zagrożeni zminimalizowaniem rzeczywistego doświadczania świata tu i teraz, na rzecz nieustannego relacjonowania go w social mediach. Na szczęście zarówno marki, jak i konsumenci zaczynają dostrzegać w mediach społecznościowych potężne narzędzie, które może posłużyć również do wspierania i inspirowania, nie zaś wywyższania się. 

Jakie trendy w mediach społecznościowych będą zdaniem Petera Kima przybierać na sile w nadchodzącej dekadzie?

1. Altruizm i wsparcie

Zarówno marki, jak i ich klienci muszą przestać skupiać się wyłącznie na sobie, jeśli chcą dobrze prosperować w mediach społecznościowych. Wskazując na sukces takich marek, jak Dove i Nike, Kim uważa, że media społecznościowe stają się źródłem inspiracji i wsparcia. Wpisuje się to w szerszy marketingowy trend, zgodnie z którym firmy powinny stawiać przed sobą bardziej szczytne cele niż tylko zysk. Marki muszą zmienić kurs, przestać karmić ego konsumentów i zacząć pracować dla dobra ogółu. Firmy muszą zrozumieć, że warto kierować swoje działania do grup pozostających dotychczas w społecznym „długim ogonie” (nisz, osób wykluczonych), wspierając ich rozwój i niwelując nierówności. 

2. Zaszczepiona technologia

Cyfryzacja i informatyzacja postępują tak szybko, że niedługo wszystko będzie połączone z siecią. Przejdziemy z urządzeń typu wearables do implantables. W przyszłości technologia będzie nie tylko wokół nas, ale także w nas. W związku z tym rozwiązania takie, jak np. Apple Watch nie będą już wystarczające.

3. Kurs na Wschód

Nadchodząca dekada ma być też wielkim zwrotem na Wschód. Międzynarodowe marki powinny zacząć zwracać baczniejszą uwagę na to, jak wyglądają social media np. w Chinach – kraju, który w największym stopniu przyczynia się do globalnego wzrostu PKB.

Kim wzywa marki do tego, aby spojrzały poza Cyber Monday (czyli największy na świecie dzień sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych) i zainteresowały się przykładem Singles Day – internetowego festiwalu, wspieranego przez chiński serwis Alibaba. W ubiegłym roku strona ustanowiła rekord sprzedaży na poziomie 9,3 mld dolarów w 24 godziny. To dwukrotnie więcej niż sprzedaż wygenerowana przez cały amerykański e-commerce w trakcie Cyber Monday i Black Friday razem wziętych.

4. Social media będą sprzedawać

Media społecznościowe długo wymykały się analizom dyrektorów finansowych. Kim uważa, że już najwyższy czas, aby zacząć na nich zarabiać, szczególnie mając na uwadze widmo kryzysu krążące nad światową gospodarką. Już niedługo w social media będzie rządzić zasada: if it’s social, it’s shoppable (jeśli coś jest w mediach społecznościowych, to można to kupić). Buty w filmie na YouTube, torba na zdjęciu na Facebooku, utwór w tle wideo na Snapchat - podoba ci się? Kup to od razu.

Jednocześnie wszystko wskazuje na to, że marki będą musiały zmierzyć się z rosnącymi wydatkami na działania w social media. Dobre treści już nie wystarczą, organiczne zasięgi stają się bowiem coraz mniejsze. W pewnym sensie Facebook zaoferował firmom pięcioletni darmowy okres próbny, a teraz będą musiały płacić za to, żeby móc w dalszym ciągu korzystać z tych samych możliwości.

5. Przełączenie na automat

Podczas gdy w branży w dalszym ciągu panuje przekonanie, że nic nie działa tak dobrze, jak angażowanie konsumentów w konwersacje, Kim przewiduje, że coraz większą rolę w mediach społecznościowych będzie odgrywać automatyzacja. Miejsce słabych postów, których celem jest wywołanie dyskusji i zaangażowania, zajmą przekazy zamieszczane przez systemy typu programmatic, we właściwych miejscach, w odpowiednim momencie i kontekście.

6. Życie filtrowane

Generowanie zasięgów w mediach społecznościowych będzie jeszcze trudniejsze. Ludzie masowo zalewani treściami będą coraz częściej zwracać uwagę tylko na te informacje, którymi będą autentycznie zainteresowani. Cała reszta będzie skrzętnie odfiltrowywana.

 

Artykuł przygotowany na podstawie wypowiedzi Petera Kima, chief digital oficer w Cheil Worldwide.

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij