Dariusz Maciołek (Grupa PZU): Zrozumienie marki. Tego jaką jest, chce być i do czego dąży

Dariusz Maciołek (Grupa PZU): Zrozumienie marki. Tego jaką jest, chce być i do czego dąży

Z Marketingową 11 zmierzył się Dariusz Maciołek, Kierownik Zespołu Mediów i E-marketingu w Grupie PZU.

1. W marketingu internetowym najważniejsze jest...

Zaangażowanie użytkownika i sprzedawanie. Zaangażować użytkownika, następnie sprzedawać i w końcu mierzyć. To ostatnie jest o tyle istotne, że w tradycyjnych mediach zmierzenie wyników kampanii marketingowej nie jest łatwe. Internet jest jedynym miejscem, w którym te pomiary można wykonać najdokładniej. To jest jego przewagą.

Halo, bileciki do kontroli!

Pełną treść dostaniesz bez grosza,
ale musisz być w naszym newsletterze.

Raz, raz, wpisywać e-mail. Tylko prawdziwy, bo sprawdzę!

partner technologiczny: GetResponse

Wracając do zaangażowania - nasze doświadczenie pokazuje, że kampanie z wykorzystaniem elementów interaktywnych dają bardzo dobre wyniki. Przykład to ostatnia kampania PZU z „suwakami” na stronie internetowej www.duchmolochaodchodzi.pl, w której można było wywiać ducha molocha. Uzyskaliśmy tam bardzo długi czas przebywania użytkowników na stronie. Ludzie faktycznie tym się bawili, a następnie przechodzili na stronę pzu.pl, gdzie mogliśmy zbierać ich dane i nawiązywać kontakt.

2. Pierwszy projekt lub kampania, które dodały mojej marce skrzydeł, to...

Kampania PZU OC “Przeprosiny” z 2009 roku. Cały pomysł opierał się na tym, że ludzie przepraszali swoich znajomych, przyjaciół, rodziny za to, że odradzili im PZU. To była kampania bardzo ludzka, opierająca się na marce. Zostało tu nagranych kilka spotów.

To jeden z pierwszych kroków, jakie zrobiliśmy, by zmieniać komunikację i wizerunek PZU. Właściwie była to jedna z pierwszych kampanii, w których o tym wizerunku mówiliśmy.

Wykorzystaliśmy tam również bardzo fajne smaczki - np. SMS-y przeprosinowe, których treść brzmiała np. “Kochanie, przepraszam, że odradziłem Ci PZU”. Część osób uważało wysyłanie na ich telefony SMS-ów, w których ktoś w ten sposób się do nich zwraca za działanie kontrowersyjne. Ale ogólnie odbiór był bardzo pozytywny. To zadziałało, dzięki temu, że nie wyglądało jak zwykły SMS reklamowy, który szybko wyrzuca się do kosza. To było coś, co intrygowało.

3. Najtrudniejsze zawodowe wyzwanie, z jakim przyszło mi się zmierzyć, to...

Kampania odświeżająca nasze logo i wizerunek. To nie była tylko kampania w mediach. To był cały proces, który dotykał obszarów informatycznych, oddziałów i ich wizualizacji zewnętrznej, wydruków i mnóstwa innych rzeczy.

To było ogromny i wielowymiarowy proces. Zakończony powodzeniem.

4. Projekt, z którego jestem najbardziej dumny, to...

Kampania “Uważaj na Atrapy” na YouTube.

Udało nam się zaangażować i wciągnąć w grę blisko 600 tys. użytkowników. I to bez żadnych nagród!

5. Kampania, której twórcom szczególnie zazdroszczę, to...

Jest kilka takich kampanii. Między innymi:

Kampania Tipp-Ex na YouTube, 

Kampania T-Mobile Parking Ticket z UK: 

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij