Głośny sygnał tradycyjnego dzwonka rowerowego zazwyczaj wywołuje niepokój i irytację wśród pieszych. Na to wyzwanie postanowiła odpowiedzieć Austria, uznana przez Condé Nast Traveller za jeden z najbardziej gościnnych krajów europejskich. Wykorzystano do tego muzyczne dziedzictwo kraju i zamiast ostrzegawczego hałasu powstał delikatny ton.

Zobacz również
Austria zamknięta w dzwonku rowerowym
Aby efekty były jak najlepsze, Austria Tourism podjęła współpracę z kompozytorem Walterem Werzową. Ostatecznie powstał mechanizm wykorzystujący cztery precyzyjnie dostrojone elementy. Wydają one bogaty akord przypominający kunsztowną frazę muzyczną, zamiast surowego sygnału ostrzegawczego. Inspiracją dla stworzenia dźwięku były austriackie pejzaże – serdeczne pozdrowienia, radosny gwar czy charakterystyczny brzęk kieliszków.
Wszystkie pliki produkcyjne niezbędne do wykonania dzwonka zamieszczono na platformie austrianbikebell.com. Bezpłatny dostęp pozwala zainteresowanym kolarzom na samodzielne pobranie, modyfikację i wyprodukowanie własnego egzemplarza, a także zgłębianie historii stojącej za procesem twórczym.
Międzynarodowa aktywacja
Projekt doczekał się już oficjalnej premiery rynkowej w Niemczech, Holandii oraz w Czechach. Jednocześnie ruszyła kampania promocyjna bazująca na działaniach ambientowych, jazdach testowych oraz współpracy z twórcami internetowymi, którzy testują rozwiązanie w codziennym ruchu miejskim.
Hamilton i Nolan po raz kolejny razem. Tym razem czas ustępuje miejsca mitologii
PS „Snowfall Savings”: kampania DOOH, która zamienia opady śniegu w Austrii na promocje
Słuchaj podcastu NowyMarketing