Czy Monet piłby Grolscha? – czyli jak współczesna reklama czerpie ze sztuki klasycznej

Czy Monet piłby Grolscha?  – czyli jak współczesna reklama czerpie  ze sztuki klasycznej
Pamiętam, że wracałam w piątek z pracy. Zerwałam się wcześniej. Było koło 14. Stoję na przystanku, świeci słońce, weekend czas-start i widzę plakat Grolscha. Jeszcze dwa maile i piąteczek. Real time marketing – szacun.
O autorze
2 min czytania 2015-06-10

Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie

Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)