Diabeł, klaun i emocje. Czyli kilka refleksji o wizerunku reklamy

Diabeł, klaun i emocje. Czyli kilka refleksji o wizerunku reklamy
Moja babcia nie jest zbyt zadowolona z faktu, że pracuję w reklamie. Wyraża to po cichu, nie wprost, raczej półgębkiem i między słowami, ale wyraża. Jest tak, bo babcia ma w tym względzie wyrobiony pogląd: reklama to diabeł, a ja jestem co najmniej adwokatem tego diabła, jeśli nie gorzej.
O autorze
3 min czytania 2016-07-27

Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie

Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się