Od 1 lipca 2026 roku klienci odwiedzający sklepy internetowe nie zobaczą już charakterystycznego systemu imoje – jego miejsce zajęło rozwiązanie o nazwie ING Pay. Jak deklaruje operator usługi, ING Bank Śląski, modyfikacja ma charakter stricte marketingowy. Zmiana szyldu nie niesie za sobą konieczności renegocjacji umów czy modyfikacji technicznych po stronie przedsiębiorców.
Dla przypomnienia, ING to pierwszy bank komercyjny, który w 2018 roku zdecydował się na wdrożenie własnej bramki płatniczej. Krok ten przełamał ówczesny monopol niezależnych operatorów finansowych i zapoczątkował trend, w który później wpisały się kolejne duże instytucje bankowe w Polsce. Od tego czasu system ewoluował, a pod koniec ubiegłego roku został wzbogacony m.in. o nowoczesny standard Click to Pay.
Zobacz również
Niezmienne wsparcie sprzedaży
Mimo nowej oprawy wizualnej, ING Pay w dalszym ciągu oferuje ulubione metody płatności konsumentów: od powszechnego BLIK-a i natychmiastowych e-przelewów, przez tradycyjne karty płatnicze, aż po portfele cyfrowe Apple Pay oraz Google Pay. Co istotne z punktu widzenia optymalizacji przychodów, bramka posiada wbudowane mechanizmy ratowania koszyków. W sytuacji, gdy pierwotna próba opłacenia zamówienia zakończy się niepowodzeniem, kupujący może wybrać inną formę rozliczenia, bez potrzeby ponownego przechodzenia przez proces zakupowy.
Narzędzie dostosowane jest także do sektora B2B. Przedsiębiorcy mogą wdrażać płatności odroczone z terminem do dwóch miesięcy, opcje leasingowe za pośrednictwem ING Lease Now czy elastyczne systemy ratalne obejmujące kwoty do 50 tysięcy złotych. Z myślą o podmiotach prowadzących sprzedaż w kanałach społecznościowych lub bez posiadania dedykowanego e-sklepu, udostępniono funkcję Easy Sell oraz intuicyjny generator linków płatniczych, który wspiera integrację z Krajowym Systemem e-Faktur (KSeF).
Atrakcyjne warunki na start
Wraz z debiutem nowej nazwy, bank przypomina o korzystnych pakietach powitalnych dla biznesu. Przedsiębiorstwa, które do tej pory nie korzystały z bramki płatniczej, mogą ubiegać się o dofinansowanie w ramach Programu Polska Bezgotówkowa i promocji „Łatwy start w e-commerce”. Gwarantuje ono zwolnienie z prowizji od transakcji oraz braku jakichkolwiek opłat stałych – w tym aktywacyjnych, abonamentowych czy za realizację zwrotów – przez okres pierwszych 12 miesięcy.
UOKiK: Kara 3 mln zł dla Neonet za obietnice bez pokrycia
Z kolei dla podmiotów przenoszących swoje systemy płatnicze od innych operatorów, przygotowano standardową ofertę promocyjną z zerową prowizją przez pierwsze 3 miesiące. Sam proces wdrożenia został maksymalnie uproszczony – dzięki integracji poprzez otwarte API lub gotowe wtyczki dla najpopularniejszych platform e-commerce, system może zacząć funkcjonować w sklepie w ciągu doby od podpisania umowy.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Zdjęcie główne: ING