Jak marki kreują pozytywne nawyki wśród dzieci, czyli (nie)modny ruch

Jak marki kreują pozytywne nawyki wśród dzieci, czyli (nie)modny ruch
O autorze
6 min czytania 2023-06-13

Według badania Global Matrix 4.0 aktywność fizyczna dzieci i młodzieży wypada źle, a wysokie noty zbiera zaledwie 20% dzieciaków w naszym kraju. Problem jest globalny, jednak Polsce wystawiono „1”, co jest najniższą oceną w tym badaniu. A brano w nim pod uwagę kilka segmentów sprawdzających podejście do ruchu. Płynie z tego wniosek, że ruch wśród najmłodszych zanika i trzeba coś z tym zrobić. I to szybko.

Zaczęło się jeszcze przed pandemią, choć ta też odcisnęła znaczący ślad. Zmniejszyła ona aktywność i przyznają to same dzieciaki. Najmłodsi deklarują (55–65%), że przed pandemią częściej podejmowali aktywność z rodzicami. Problem rośnie wraz z wiekiem. Podczas gdy 17% dzieci i nastolatków w wieku 11–15 lat było aktywne fizycznie przez 60 min dziennie, to ten sam wynik dla 15–17 lat wynosi zaledwie 10%.

Zalecane 60 min ćwiczeń dziennie ma silny związek z pracą ciała i umysłu. To szereg korzyści dla organizmu: od prawidłowego rozwoju kości po dobrze działający układ krążenia. Ruch działa profilaktycznie – zapobiega wielu schorzeniom. Sam sport daje przestrzeń do autoekspresji oraz budowania pozytywnych relacji z innymi i samym sobą. Wpływa na rozwój poznawczy, co skutkuje lepszymi wynikami w nauce. Na dodatek wspomaga panowanie nad objawami lęku i depresji, które atakują coraz to młodszych przedstawicieli społeczeństwa.

Nie przymuszajmy. Kierujmy!

Skoro sport to same korzyści, to dlaczego najmłodsi nie podążają naturalnie za tymi argumentami? Bo nie jesteśmy szympansami. Młode osobniki ludzkiego gatunku uczą się poprzez szukanie nowych, własnych rozwiązań, nawet jeśli na tacy dostają sprawdzone metody. To właśnie ta cecha zapewnia nasz rozwój. Przetwarzanie złożonych ciągów przyczynowo-skutkowych nie jest naturalne dla młodego mózgu, który de facto rozwija się do 25. roku życia. Adolescencja jest wystarczająco uciążliwa bez myślenia o konsekwencjach przyszłości. System nerwowy między 11 a 18 rokiem życia to niezły chaos. Impulsy wędrują mniej sprawnie niż u dorosłego człowieka, niejednokrotnie myląc kierunek. Do tego dochodzą gwałtowne zmiany w obszarach mózgu odpowiedzialnych za racjonalne myślenie, wybory i emocje. To utrudnia konsekwentne organizowanie sobie życia, dlatego kluczowe jest utrwalanie pozytywnych nawyków od najmłodszych lat oraz ciągłe dostarczanie atrakcyjnych bodźców motywujących ich do aktywności.

LinkedIn logo
Dziękujemy 90 000 fanom na LinkedInie. Jesteś tam z nami?
Obserwuj

Pomysłów najpierw powinni dostarczać rodzice. Spacer po obiedzie zamiast filmu, wyjście na rowery lub basen – od tego się zaczyna. W szkołach do rywalizacji dodajmy też zwykłą radość ze sportu i indywidualne zdolności. Znaczenie ma także rozwijanie infrastruktury przez regiony. Zadbane place i nowe boiska przyciągną młodych. Media i marki również odgrywają tutaj szczególną rolę. To właśnie ich komunikacja może trwale zakorzenić w młodych umysłach potrzebę samorealizacji poprzez ruch. Wykorzystajmy to!

„Wiem mamo, że marnuję czas”

Kampanie odnoszące się do zdrowego stylu życia często zahaczają o tematy żywienia i otyłości. Nawyki żywieniowe są ważne, jednak nie trafiają w sedno problemu. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z nadwagą, idealną wagą, niedowagą, to brak aktywności fizycznej jest tak samo szkodliwy. Młode umysły są wrażliwe, dlatego należy uważać z tym, jakie komunikaty są do nich kierowane, aby nie doprowadzić do stygmatyzacji wagi wśród rówieśników, a w konsekwencji do zaburzeń odżywiania i problemów z samooceną.

Słuchaj podcastu NowyMarketing

Jaki jest złoty środek? Inspirowanie. Ukazywanie sportu jako czegoś wyjątkowego. Sprawność fizyczna staje się supermocą dostępną dla każdego. Dobrze do tematu podeszła marka Nike, stymulując wyobraźnię w kampanii „Sport is never done”. Wsłuchała się w głos dzieci i… sparafrazowała ich rodziców.

NowyMarketing logo
Mamy newsletter, który rozwija marketing w Polsce. A Ty czytasz?
Rozwijaj się

„Od kopania piłki dobrych ocen nie przybędzie”, „chodzisz z głową w chmurach”, „za kolegami to z mostu skoczysz” – kto z nas nie słyszał podobnych komentarzy? Kampania zwraca uwagę, aby nie mierzyć wyborów dzieci przez pryzmat wymiernych korzyści. Aktywność ruchowa to szerokie spektrum, to również gry i zabawy. Korzyści płynące z tej zabawy nie są widoczne gołym okiem, są długofalowe i budują przyszłość dziecka. Godzina dłużej na deskorolce może przełożyć się na godzinę efektywniejszej nauki. Czasem to poczucie obowiązku rodziców potrafi utrwalać w młodych negatywne nawyki, sprawiając, że ruch spychany jest na drugi i dalszy plan.

Dzieciaki ruszyły na boiska!

Dzieci zawsze pozostaną dziećmi. Kłębkami energii szukającymi urozmaicenia i sposobu na wyrażanie siebie. Jeśli chcemy zachęcić dzieci do ruchu, to musimy pamiętać, że aktywność powinna kojarzyć się z przyjemnością. W agencji Insignia razem z marką Bank Pekao S.A. poszliśmy właśnie tym tropem i przy wsparciu partnerów z Patronite i Polskiego Związku Koszykówki zrealizowaliśmy kampanię #AleAkcja z Pekao. Projekt aktywizacji dzieci i młodzieży był miksem zabawy i kreatywności. Zestawiliśmy je z trendującym formatem wideo oraz funkcjonalnością modnej platformy do wspierania wartościowych inicjatyw.

W konkursie dzieci i młodzież miały chwycić za piłkę do kosza i pokazać swojego sportowego ducha na 20-sekundowym wideo. Zero ograniczeń, czysta fantazja. Od tego zaczął się sukces akcji. Garść pomysłowości i wizja świetnej zabawy, do tego szczypta rywalizacji o atrakcyjną nagrodę – wszystko to obudziło młodzieńczego ducha. Nie zapominajmy jednak o lekcji sprzed kilku wersów – niełatwo o konsekwencję u młodych. Drugim znaczącym filarem akcji było połączenie energii dzieciaków z rozwagą i wsparciem dorosłych. Nauczyciele i rodzice pełnili funkcję nawigatora, doprowadzając zgłoszenia do końca.

#AleAkcja ruszyła polską młodzież. W konkursie nadesłano prawie 900 nagrań wideo. Skala zaangażowania przerosła estymacje, a na finałowe 20 filmów oddano ponad 150 000 głosów. Filmy zaskakują pomysłowością i montażem, ale przede wszystkim liczbą zaangażowanych w nią dzieciaków, które zostały zaktywizowane i zaintrygowane koszykówką.

Szukajmy potencjału!

Była koszykówka, czas na piłkę. O tym, jak dorośli nie potrafią czasem ocenić sytuacji, przekonały nas Węgry. Kraj upodobał sobie piłkę nożną jako sport narodowy, jednak nie odnosił w niej zbyt wielu sukcesów. Naturalnie obudziło to potrzebę pozyskania świeżej krwi z żyłką do kopania piłki. Przeciwni temu byli rodzice, którzy nie wierzyli, że to ich dziecko może stać się wysokiej klasy sportowcem. Mówi się, że jak ktoś jest niezdarny, to ma dwie lewe nogi. W ramach kampanii, promującej młode talenty Narodowego Związku Piłki Nożnej, podmieniono w sklepie ze sneakersami wszystkie prawe buty na te na lewą nogę. Absurd tej sytuacji miał pokazać, że nie powinniśmy dzielić dzieci na lepsze i gorsze, bardziej i mniej utalentowane, a każdemu z osobna dać szansę na rozwój umiejętności.

Pamiętajmy, że osoba, która nie osiąga wysokich not w skokach w dal czy wypuszcza piłkę z ręki, może okazać się wspaniałym tancerzem lub pływakiem. Warto pozostawić dzieciom i młodzieży przestrzeń do poszukiwania indywidualnych talentów. Jak w kampanii „SportAnalytik”, która zachęcała dzieci do doświadczania aktywności ruchowej w różnej formie, póki nie odnajdą swojej ulubionej dziedziny. Każda aktywność może przynieść niesamowite efekty. Kto przewidzi, w czyje ręce trafią złote medale?

Tam, gdzie się nie spodziewamy

Choć Coca-Cola nie należy do marek kojarzących się ze zdrowiem, to angażuje się w 88 programów promujących zdrowy tryb życia i aktywność fizyczną na całym świecie. Jednym z nich jest Coca-Cola Cup – największe piłkarskie turnieje młodzieżowe, w których bierze udział nawet 40 tysięcy gimnazjalistów. Takie akcje to świetna zabawa i szansa dla wielu dzieciaków, a marka w ten sposób dociera z edukacją zdrowotną do wielu młodych. Bez narzucania swojej woli. Jak widzimy – inicjatywa może nadchodzić z zupełnie niespodziewanych stron.

Często brak aktywności fizycznej przypisujemy niebieskim ekranom. To prawda, że wśród młodzieży czas spędzany przed urządzeniami elektronicznymi rośnie wraz z wiekiem. Rozwijające się racjonalne myślenie powoduje zanikanie magii. Nic dziwnego, że nastolatki, którym brakuje dawnego uroku, uciekają w kuszące piękno wirtualnego świat. W ogólnym rozrachunku 42,8% młodzieży przeznacza 2 godziny dziennie na oglądanie filmów, korzystanie z social mediów lub granie na komputerze. Biorąc pod uwagę ponad 8-godzinny dzień wypełniony edukacją, nie wydaje się to być szkodliwym wynikiem. Rekreacja i poznawanie nowych technologii są tak samo ważne, jak nauka i ruch. Jeśli jednak dodamy brak tego drugiego, to robi się poważnie. Dlatego warto zaznaczyć, że problem nie leży w samej technologii i rozrywce, a w braku równowagi między obiema czynnościami.

Social media to potężne narzędzie. Nośnik przekazu, opinii i idei. W rękach mądrych dorosłych może stać się orężem w walce o lepsze i zdrowsze jutro kolejnych pokoleń. Znaczna część życia połączyła się ze światem online. Często przez warstwę naszych przekonań i starych nawyków nie przebijają się do świadomości realia obecnych czasów. Nie każde wpatrywanie się w niebieski ekran oznacza zły nawyk. Nie odciągajmy młodzieży na siłę, a skierujmy ich uwagę w odpowiednią stronę.

Na Tik-Toku taneczny challenge goni poprzedni. Pojawiają się jeden po drugim, a młodzi sami wpadają na świeże pomysły aktywacji. Przykładem jest odtwarzanie ruchów tańca głównej bohaterki z serialu „Wednesday”. Przeróżne odsłony tygodniami zalewały Internet, a żeby nagrać jeden dobry film potrzeba od kilku do kilkunastu godzin ćwiczenia ruchów. To dobrze pokazuje, jak dzieciom i młodzieży wystarczy dać mały impuls, a sami ruszą w odpowiednim kierunku.

@sandradanielapinto On WEDNESDAY we DANCE my GIRLS URBAN BEAT . . , #wednesday #wednesdaydance #girls #urbanbeat #urbanbeatgirls #black #dance #viral #viraldance #foryou . . , @_eu_joana @eu_fabi_11 @luana.wzs @saturn_leoo @iam._.cah @lipa_frases @iris_pinto1000 ♬ original sound – heyy

Niezależnie od tego, czym zaskoczą nas jeszcze nowe technologie i jakie wyniki badań otrzymamy w kolejnych latach, nie spisujmy na straty podejścia młodych. Dzieciaki tak naprawdę kochają ruch, gry i zabawy. Szaleństwo z przyjaciółmi na placach i boiskach. Pamiętając o tym, możemy odpowiednio ukierunkować ich wybory. Postawmy na zrozumienie i włączajmy młodych we wszystkie możliwe aktywności fizyczne. Kreujmy pozytywne nawyki. Powodzenia!