Polska Organizacja Turystyczna (POT) oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki opublikowały trzecią i ostatnią odsłonę międzynarodowej kampanii promującej nasz kraj. Po spotach, w których pokazano Warszawę oraz Trójmiasto, przyszedł czas na Kraków. Dla przypomnienia, budżet przeznaczony na kampanię wynosi o 7 milionów złotych.
Gwiazdy na pierwszym planie. Kraków w tle
Przy trzecim spocie również nie brakuje głosów krytyki. Część z nich odnosi się do proporcji czasu ekranowego. Mimo, że POT opisał klip jako wirtualną przechadzkę po dawnej stolicy Polski – uwzględniającą Zamek Królewski na Wawelu, Smoczą Jamę, słynny obraz „Dama z gronostajem” czy tradycyjnego obwarzanka – samo miasto stanowi zaledwie kilkusekundowe, dynamiczne tło. Większość czasu na ekranie towarzyszą nam zaangażowani do projektu celebryci.
W rolę polskiego monarchy (utożsamianego przez internautów z Władysławem Łokietkiem) wcielił się Nikodem Rozbicki, zastępując swoje wcześniejsze odsłony (Fryderyka Chopina i Mikołaja Kopernika). Co ciekawe, na ekranie nie pojawiła się zapowiadana wcześniej Maryla Rodowicz. Obok Rozbickiego w obsadzie powrócili holendersko-amerykański aktor Jesse Eisenberg oraz Robert Lewandowski.
„Mordo, nie ekspekted”
Największym pośmiewiskiem w social mediach stała się jednak kwestia wymowy. Wypowiadane przez Roberta Lewandowskiego oficjalne hasło akcji – „Poland. More than you expected” – ze względu na specyficzną dykcję zostało przez internautów prześmiewczo zinterpretowane jako polsko-angielski hybryd: „Mordo, nie ekspekted”. Z kolei rola Eisenberga sprowadziła się do jednego westchnienia i wyartykułowania nazwy naszego kraju.