Fani Metalliki nie będą rozlewać krwi pod sceną, a Lars nie będzie biegał z wiaderkiem pod sceną. Zespół prosi ich o coś prostszego: zapisanie się do punktów krwiodawstwa w miastach, w których zagrają jego najbliższe brytyjskie koncerty.
Akcja dotyczy końcówki europejskiej części trasy M72 World Tour. Metallica wystąpi 25 czerwca 2026 roku na Hampden Park w Glasgow, 28 czerwca na Principality Stadium w Cardiff oraz 3 i 5 lipca na London Stadium. Później zespół wróci do Stanów Zjednoczonych.
Zobacz również
W inicjatywę zaangażowały się Metallica, fundacja zespołu All Within My Hands, NHS Blood and Transplant, Welsh Blood Service oraz Scottish National Blood Transfusion Service. Według NHS to pierwszy przypadek, gdy brytyjskie służby krwiodawstwa współpracują w takiej skali z globalnym zespołem rockowym.
Mechanizm jest prosty. Fani rezerwują wizytę w zwykłym punkcie krwiodawstwa. W Walii przygotowano specjalne terminy od 22 czerwca do 3 lipca, czyli w tygodniu przed i po koncercie w Cardiff. W akcji mogą wziąć udział także osoby, które nie idą na koncert.
Zamiast szkolnego dzwonka, odgłosy rysia i kaszalota. WWF wszedł z kampanią do 6300 francuskich szkół
Welsh Blood Service podaje, że każdego dnia musi zebrać ok. 350 jednostek krwi, aby zaopatrywać 19 szpitali w Walii. Jednocześnie krew oddaje tam tylko ok. 3 proc. osób, które spełniają warunki dla dawców.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Brytyjskie służby przypominają też o krótkim terminie przydatności krwi. Można ją przechowywać przez 35 dni, więc banki krwi nie potrzebują jednego głośnego zrywu, tylko regularnych dawców. W Anglii szczególnie poszukiwane są osoby z grupami O negative, B negative i Ro.
Jedna donacja może pomóc nawet trzem osobom. Krew trafia m.in. do pacjentów po wypadkach, osób leczonych onkologicznie, matek po porodach oraz pacjentów z chorobami krwi, w tym z anemią sierpowatą.
Kampania mówi językiem fanów Metalliki. W komunikacji pojawia się hasło #BleedingMe, nawiązujące do utworu z albumu „Load”. Welsh Blood Service używa też odniesień do tytułów „Wherever You May Roam”, „Hardwired”, „Hero of the Day”, „Master of Puppets”, „Sad But True” i „The Call of Ktulu”.
Dla Metalliki nie jest to pierwsza akcja tego typu. W kwietniu 2025 roku zespół i jego fundacja rozpoczęli współpracę z American Red Cross. Według organizacji w USA zebrano ponad 25 tys. donacji, a po doliczeniu działań w Australii liczba wzrosła do ok. 40 tys. donacji na świecie.
Amerykańska akcja przyciągnęła też nowych dawców. 16 proc. uczestników oddało krew po raz pierwszy. Prawie połowa nowych dawców miała 16-24 lata. To ważna liczba, bo banki krwi od lat próbują docierać do młodszych osób.
W USA pojawił się też element typowo fanowski. Osoby, które oddały krew lub płytki krwi między 29 lipca 2025 roku a 28 lutego 2026 roku, mogły otrzymać limitowaną koszulkę Red Cross x Metallica. Trafiały też do losowania gitary ESP Snakebyte z grafiką artysty Squindo i autografami wszystkich członków zespołu.
W Australii akcję prowadzono z Australian Red Cross Lifeblood. Dawcy mogli otrzymać koszulkę Metallica x Lifeblood w wybranych centrach w Perth, Adelaide, Melbourne, Brisbane i Sydney. Terminy ustawiono wokół koncertów trasy M72, zwykle tydzień przed i tydzień po występie.
Za częścią społecznych działań zespołu stoi fundacja All Within My Hands, założona przez Metallikę w 2017 roku. Organizacja wspiera m.in. edukację zawodową, banki żywności i lokalne organizacje pomocowe.
Metal i krwiodawstwo spotykały się już wcześniej. Wacken Open Air i Heaven Shall Burn prowadzą projekt „Pay with your Blood”. Od września 2025 roku fani w ośmiu niemieckich miastach mogli oddać krew i otrzymać bilet na koncert Heaven Shall Burn. Według mediów wszystkie bilety z tej puli rozeszły się w dwa tygodnie.
Podobny pomysł pojawił się w USA przy trasie Black Veil Brides pod nazwą „Bleeders”. Fani pokazywali potwierdzenie oddania krwi lub umówionej wizyty przy stoisku z gadżetami. W zamian dostawali pakiet z podpisanym plakatem, przypinką i naszywką.
Metal od lat lubi krew na okładkach, koszulkach i w teledyskach. Tym razem nie chodzi o efekt sceniczny, a o rzeczywisty efekt w postaci ratowania czyjegoś zdrowia i życia.