Nivea Sun wraz z agencją Jung von Matt postawiły na minimalizm. W kampanii outdoorowej pokazano, że proste, ale celne obrazy mogą zastąpić tysiąc słów, a najsilniejszy komunikat często kryje się w tym, co niemal niezauważalne.
Gra cieniem
Zdjęcia, które odgrywają główną rolę w kampanii wykonał fotograf Ale Burset. Przedstawiono na nich dzieci, beztrosko bawiące się na piaszczystej plaży. Jednak to nie one są najważniejsze, bowiem uwagę przykuwa padający na nie cień osoby dorosłej – rodzica, który choć dosłownie nie jest widoczny, swoją obecnością tworzy bezpieczną przestrzeń dla malucha. Ten zabieg oddaje ideę „ochronnego parasola”.
Zobacz również



„Pożeracze domowego budżetu”. UOKiK straszy zakupowymi potworami
Kampanii towarzyszy hasło – „Protection is human” (pol. ochrona jest ludzka), co ma spiąć klamrą całą koncepcję. Marka celowo zrezygnowała z edukacyjnego tonu czy straszenia skutkami promieniowania UV. Zamiast tego, odwołano się do głęboko zakorzenionego rodzicielskiego instynktu.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Zdjęcia wyglądają dosłownie jak wyjęte z rodzinnego albumu, a brak bezpośredniej ekspozycji produktu (poza logo) sprawia, że odbiorca skupia się na emocjach.
PS Piękno, które ratuje życie: kampania NIVEA zachęca do oddawania krwi
PS2 #NMInsights NIVEA Connect Compass: Młodzi ludzie są najbardziej samotną grupą społeczną [BADANIE]
Podaj adres e-mail, aby kontynuować czytanie
Zapisz się do naszego newslettera. Obiecujemy nie spamować! :)
Sprawdź skrzynkę e-mail i kliknij link potwierdzający, aby odblokować artykuł.