Runmageddon – organizator największego cyklu biegów z przeszkodami w Polsce – rozpoczął kampanię reklamową w serwisie Pornhub oraz na platformie Tinder. W ten niecodzienny sposób marka chce zachęcić użytkowników do zastąpienia „szybkich wystrzałów dopaminy” i impulsów, których doświadczają w sferze online, prawdziwymi przeżyciami oraz budowaniem relacji w świecie realnym. Brand konsekwentnie rozwija komunikację opartą na przekraczaniu granic, wychodzeniu poza strefę komfortu i doświadczaniu silnych emocji.
Kampania na Pornhubie: impuls vs. doświadczenie
Działania w serwisie Pornhub opierają się na kontraście między chwilowym bodźcem a trwałym doświadczeniem. Kampania odpowiada na zjawisko życia w świecie, który zapowiada emocje zamiast pozwolić na ich realne przeżywanie. Jednym z głównych elementów aktywacji są slogany, wśród których znaleźć można m.in.:
- „Przyjemność trwa chwilę. Duma – znacznie dłużej”
- „Szukasz przygody na jedną noc? Zarezerwuj sobie cały dzień.”
- „Potrzebujesz prawdziwej dopaminy? Wyskocz na Hardcore!”
- „Zamknij kartę. Przeżyj przygodę.”
- „Impuls mija. Historia zostaje.”

Kreacje graficzne pokazują autentyczne kadry z wydarzeń z cyklu Runmageddon: uczestników ubrudzonych, zmęczonych, ale dumnych z tego, co osiągnęli. Kampania prowadzona jest w systemie reklamowym Traffic Junky i kierowana do użytkowników z Polski.
– Runmageddon to brand, który nie boi się odważnych ruchów. Kampanie na Pornhubie i Tinderze to świadomy ruch. W świecie, który coraz częściej zamyka nas w ekranach, mówimy wprost: wyjdź. Poczuj. Sprawdź siebie. Po udziale w Runmageddon zostają emocje, satysfakcja i historia, którą naprawdę przeżyłeś. Chcemy przypomnieć, że prawdziwe życie dzieje się na żywo. Wprowadzamy przygodę do codziennego życia – tłumaczy Michał Iwan, CMO Runmageddon.
Za koncepcję strategiczną, kreację i realizację odpowiada RYU Digital Agency.

– Pornhub to przestrzeń impulsu. A największą odwagą marki jest pojawić się tam jako symbol realnego przeżycia. Stajemy po stronie rzeczywistości w świecie bodźców. Runmageddon jest fizyczny, angażujący i wymaga pełnej obecności. To przeżycie, które męczy, ekscytuje i zostawia historię, a nie tylko impuls – wyjaśnia Konrad Chowratowicz, CEO RYU Digital Agency.
„Prawdziwe miłości poznaje się w błocie”
Działania na Tinderze koncentrują się natomiast na wspólnym doświadczeniu i budowaniu relacji. Marka podkreśla, że Runmageddon to przestrzeń integracji, przełamywania barier i autentycznych emocji. W tym przypadku koncepcja kreatywna opiera się na przeniesieniu języka randkowania do świata biegów z przeszkodami. Zamiast filtrów i idealnych randek, również na Tinderze pojawia się błoto, wysiłek i satysfakcja ze wspólnego wyzwania, a także hasła w stylu:
- „Brudna zabawa. Czysta przygoda.”
- „Prawdziwe miłości poznaje się w błocie.”
Warstwa wizualna również pokazuje uczestników w trakcie biegu, dzięki czemu kampania łączy ideę randkowania z doświadczeniem Runmageddon, podczas którego relacje zaczynają się od wspólnej przygody.
Koncepcję strategiczną, kreację i realizację w tym przypadku realizauje Cityboard Digital.

Runmageddon (znowu) na Tinderze
Co ciekawe, Runmageddon już wcześniej prowadził kampanie na Tinderze, wykorzystując natywne formaty i komunikację dopasowaną do charakteru aplikacji. Działania te były realizowane zarówno w celach wizerunkowych, jak i przy wsparciu konkretnych akcji promocyjnych czy eventowych, docierając do młodszych, mobilnych grup odbiorców.
Tegoroczna kampania marki opiera się na wyraźnym kontraście: impuls online kontra doświadczenie offline. Wybór platform takich jak Pornhub i Tinder z całą pewnością nie jest przypadkowy – to bowiem miejsca w sieci kojarzone z natychmiastową gratyfikacją („swipe-match”). Marka wykorzystuje więc ich kontekst, by zwrócić uwagę odbiorców na potrzebę autentycznych przeżyć i relacji w świecie rzeczywistym.

