Łowicz i Lubella, marki z portfolio Grupy Maspex, ruszyły z nową wspólną komunikacją reklamową z udziałem Krzysztofa Ibisza. Tym razem twórcy postawili na dobrze znany motyw „wiecznie młodego” prezentera, dodatkowo wzmocniony cyfrowym odmłodzeniem. Kampania promuje orientalną ofertę obu marek i pojawiła się także na nośnikach outdoorowych
W sieci krąży spot opisywany hasłem „Azja w 10 minut?! Z Łowiczem i Lubellą to dziecinnie proste… dosłownie!”. Sama kreacja opiera się na szybkim, lekkim i mocno przerysowanym tonie, a jednym z głównych punktów ciężkości jest zestawienie produktów obu marek w kontekście prostego przygotowania dania inspirowanego kuchnią azjatycką.
Zobacz również
Press opisał reklamę jako przykład kreacji, która nie przekonała części ekspertów. Cytowany przez serwis Marcin Kalkhoff ocenił ją jako „złą, przaśną i generalnie żenującą”, zastanawiając się przy tym, czy tak przerysowana forma miała po prostu działać przez swoją przesadę i zwracać uwagę samą dziwnością. Z kolei Maciej Lissowski z indaHash zwrócił uwagę na brak świeżości i niewykorzystany potencjał motywu „dziecinnie prostej” narracji.
Z drugiej strony, komentarze widoczne pod postem Pressu nie szły już wyłącznie w stronę krytyki. Z udostępnionych screenów wynika, że spora część komentujących stanęła po stronie kampanii i uderzała raczej w ekspertów niż w sam spot. Powtarzał się argument, że branża źle odczytuje społeczne nastroje, a jeśli reklama wywołuje szum, komentarze i uwagę, to już spełnia swoją rolę. W tych reakcjach prostota spotu nie była traktowana jako wada, lecz jako świadomy wybór.
Odmienne spojrzenie pojawiło się też na LinkedInie. Maciej Biesiadziński, specjalista marketing B2B i B2C ocenił, że kampania została przez część branży oceniona zbyt surowo. W jego opinii wybór Krzysztofa Ibisza był uzasadniony, a prostota reklamy nie musi być jej słabością.
Robert Lewandowski sprzedał udziały w Stor9. Wcześniej spłacił zobowiązania agencji
Na tym tle spór wokół reklamy Łowicza i Lubelli wykracza poza sam spot. Z jednej strony pojawia się klasyczna branżowa ocena oparta na świeżości pomysłu, jakości wykonania i oryginalności. Z drugiej, w social mediach widać podejście bardziej użytkowe, w którym liczą się prostota, rozpoznawalność i zdolność do wywołania reakcji.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Obecność Krzysztofa Ibisza w kampanii Łowicza i Lubelli wpisuje się też w szerszy trend jego reklamowych występów z ostatnich miesięcy. W 2025 roku pojawił się m.in. w urodzinowej kampanii OBI, a latem promował nowe syropy SodaStream w akcji „Wróć do domu z malinką”. W 2026 roku wystąpił też w kampanii batona Pawełek od E.Wedla, inspirowanej teleturniejem „Awantura o kasę”. Ibisz coraz częściej funkcjonuje w reklamie jako gotowy kod popkulturowy, rozpoznawalna twarz telewizji, nostalgii i lekkiego przerysowania, a nie wyłącznie prezenter zaproszony do klasycznego spotu.