Pewne sierpniowe popołudnie z 1959 roku na stałe zapisało się w pamięci kibiców zgromadzonych wówczas na stadionie Rua Javari. To wtedy młody Pelé wykonał serię trzech przerzutów piłki nad obrońcami i bramkarzem, nie pozwalając jej nawet dotknąć murawy. Akcja przeszła do historii jako jedna z najdoskonalszych w historii futbolu, jednak brak jakiegokolwiek nagrania wideo sprawił, że przez dekady funkcjonowała wyłącznie w formie ustnych relacji.
Świadkowie, dowody i finalny cyfrowy efekt
Dzięki współpracy platformy Pelé Brand i zespołu Google DeepMind, historyczne wydarzenie zostało przeniesione na ekran. Wszystko dzięki zebraniu dowodów. Twórcom minidokumentu, który trafił do Muzeum Pelégo w Santos, udało się skompletować blisko dwa tysiące dokumentów, planów architektonicznych oraz prywatnych zdjęć z tamtej epoki. By jak najwięcej elementów odtworzyć bezbłędnie, wykorzystano makiety stadionu i diagramy, które dały możliwość przypomnienia świadkom tego wydarzenia precyzyjną trajektorię piłki.
Zobacz również


Dopiero w momencie, gdy udało się zbudować historyczne tło, do akcji wkroczyła ekipa filmowa. Na oryginalnym obiekcie zorganizowano plan zdjęciowy z udziałem kaskadera, wykorzystując stroje oraz piłki. Ten realny film stał się bazą dla algorytmów sztucznej inteligencji.
Falliczne graffiti dostanie nową rolę. Škoda promuje Tour de France Femmes
Postprodukcja w klimacie retro
Przekształcenie nagrania w realistyczną rekonstrukcję wymagało zastosowania najnowocześniejszych modeli generatywnych, w tym Veo, Veo 3, Gemini Omni oraz Nano Banana Pro. Inżynierowie skorzystali z technologii kontroli dynamiki (Performance Control), co pozwoliło na cyfrowe podmienienie postaci i idealne nałożenie wizerunku Pelégo na ruchy współczesnego sportowca, przy jednoczesnym zachowaniu prawidłowej geometrii 3D.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Modele posłużyły również do cyfrowej metamorfozy otoczenia – odtworzono specyficzną, pochmurną pogodę tamtego dnia, ówczesną architekturę oraz unikalną atmosferę panującą wśród widzów na trybunach.

Ostatnim etapem prac był hybrydowy proces postprodukcji. Wygenerowane przez AI ujęcia połączono z klasycznymi efektami wizualnymi (VFX), cyfrowo dopasowując ziarno, piłkę i kolorystykę. Aby nadać całości autentyczny charakter z przełomu lat 50. i 60., wyjściowy obraz przepuszczono przez tradycyjną maszynę analogową do obróbki taśmy filmowej.