Urząd wskazuje, że wynajem pojazdu trwa często kilka minut, ale skutki zaakceptowania regulaminu mogą obciążać konsumentów znacznie dłużej. Prezes UOKiK wszczął postępowanie w sprawie uznania za niedozwolone postanowień wzorców umów, które użytkownicy akceptują przy zakładaniu konta w aplikacji Bolt.
Zastrzeżenia dotyczą m.in. zapisów pozwalających spółce jednostronnie zmieniać warunki umowy już po rejestracji użytkownika. Według komunikatu UOKiK, Bolt przewiduje możliwość zmian „w miarę rozwoju usług”, a użytkownik ma być informowany o nich m.in. e-mailem co najmniej 15 dni wcześniej. Dalsze korzystanie z usługi oznacza akceptację nowych warunków, a brak zgody prowadzi do rezygnacji i zamknięcia konta.
Zobacz również
– Usługi „na klik” nie mogą działać tak, że wygoda jest po stronie firmy, a ryzyko po stronie konsumenta. Regulamin nie może być przełącznikiem, którym przedsiębiorca dowolnie zmienia zasady już po założeniu konta, a w razie awarii umywa ręce – mówi Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.
Urząd zwrócił też uwagę na wcześniejsze wersje warunków, w których zapisano, że umowa może zostać zmieniona „w dowolnym momencie”, a nowe zasady obowiązują od chwili publikacji na stronie lub w aplikacji. Zdaniem UOKiK sama informacja o zmianie i możliwość rezygnacji nie wystarczają, jeśli regulamin nie wskazuje jasno, kiedy i z jakich ważnych powodów firma może zmienić warunki.
Kolejny obszar zarzutów dotyczy odpowiedzialności za działanie aplikacji i stan techniczny sprzętu. UOKiK wskazuje na zapisy, według których spółka nie odpowiada za szkody lub straty wynikające z niedziałania aplikacji albo braku możliwości korzystania z niej „w pożądany sposób”. Aplikacja jest niezbędna do zakończenia przejazdu, więc jej awaria może oznaczać dalsze naliczanie opłat.
Otodom pod lupą UOKiK. Urząd sprawdza nowe zasady dla ogłoszeń nieruchomości
Urząd zakwestionował również klauzule dotyczące odpowiedzialności za szkody wobec osób trzecich. Z regulaminu wynika, że jeśli podczas korzystania z usługi inna osoba dozna uszczerbku na zdrowiu lub szkód, odpowiedzialność ponosi kierujący. Jeśli roszczenia pokryłaby spółka, konsument miałby zwrócić jej poniesione koszty. UOKiK wskazuje, że może to przenosić konsekwencje na użytkownika także wtedy, gdy przyczyną zdarzenia była np. usterka sprzętu.
Słuchaj podcastu NowyMarketing
Zastrzeżenia dotyczą także zapisów o stanie hulajnóg i rowerów. Regulamin wskazuje, że pojazdy są udostępniane „w takim stanie, w jakim się znajdują”. Według urzędu konsument może nie mieć pewności, czy pojazd jest w pełni sprawny w momencie wypożyczenia.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, Prezes UOKiK może zakazać stosowania zakwestionowanych postanowień. Spółce grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu. Przepisy pozwalają też ukarać osobę zarządzającą, jeśli umyślnie dopuściła do naruszenia. Taka sankcja może wynieść do 2 mln zł.