Koniec ery nieobliczalności. Technologia, marketerze!

Data Driven Marketing

partnerem merytorycznym działu jest Inis

Koniec ery nieobliczalności. Technologia, marketerze!

Czasy digitalu, w których przyszło funkcjonować marketerom, bardzo mocno ewoluują i wymuszają zmianę podejścia do tworzenia oraz wdrażania strategii komunikacji. Z jednej strony mamy do czynienia z przesytem treści medialnych i reklamowych, objawiającym się wszechobecnym atakiem komunikacyjnym...

...a z drugiej – ten przekaz często jest zbyt ogólny, przez co niedostosowany do konkretnych oczekiwań. W efekcie możemy dziś zaobserwować pojawienie się zjawiska tzw. znieczulicy bannerowej czy reklamowej, która przejawia się brakiem zainteresowania reklamami, będącymi częścią treści stron www użytkowanych przez odbiorców.

Rozwiązania, jakie pojawiają się na rynku marketingowym, mają za zadanie wyeliminować czynnik ludzki z analizowania mechanizmów decyzyjnych podczas procesu zakupowego. Oznacza to, że obecnie rolą marketera jest znalezienie efektywnych narzędzi, które wyręczą go w „zastanawianiu się” co i na kogo może zadziałać, a co za tym idzie, w jakim czasie i do kogo emitować daną konkretną treść reklamową. Nieprzewidywalność leży w naturze ludzkiej – przewidywalność w technologii. To właśnie innowacyjna myśl technologiczna leży u podstaw stworzenia Data Driven Mailingu, który opierając się na zbieraniu, badaniu oraz interpretacji danych, skutecznie wspiera osoby odpowiedzialne za przygotowanie i realizowanie kampanii reklamowych, w zakresie właściwego doboru grupy docelowej, do której ma być zrealizowana efektywna wysyłka planowanej kampanii mailingowej.

Jak nurt Data Driven zmieni oblicze marketingu

Kluczową kwestią jest uzmysłowienie sobie, jakie modele marketingu online są wykorzystywane dziś i jakie będą w przyszłości, ponieważ nastąpiło przesunięcie środka ciężkości działań reklamowych z obszaru zasięgu w obszar precyzji. To znaczy, że do niedawna kryterium skuteczności komunikatu było budowanie szerokiego zasięgu, bo w całej nieskonkretyzowanej grupie odbiorców, część z nich stanowiła rzeczywisty target. Tymczasem, jak powszechnie wiadomo, takie działania nie przynoszą z reguły spodziewanego efektu. I właśnie tu z pomocą przychodzą nowe technologie, a konkretną receptą na nietrafione działania jest Big Data oraz szeroko rozumiana analiza behawioralna, która od kilkunastu miesięcy rozpala wyobraźnię strategów planujących działania online. Używanie narzędzi Data Driven ma na zawsze odmienić oblicze marketingu efektywnościowego, wyeliminować nieskuteczność w dążeniu do celu oraz dostarczać wielowymiarową precyzję w dotarciu z komunikatem do potencjalnego konsumenta.

Jak Data Driven Mailing ułatwia pracę nad kampanią online?

Data Driven Mailing działa w oparciu o Big Data i Data Management Platform, czyli umiejętne gromadzenie i analizowanie danych, a potem tworzenie scenariuszy, na podstawie których realizowane są kampanie. Przede wszystkim pozwala precyzyjnie dobierać i docierać do grupy docelowej osób faktycznie zainteresowanych i poszukujących danej oferty w Internecie. Przekłada się to na skuteczność i w końcu na efektywność prowadzonych kampanii. I co najważniejsze, umożliwia rozsądne wydawanie budżetów marketingowych. Marketerzy mogą czasem błędnie określać profil swoich klientów, przyjmując założenia „uniwersalne” lub też przykładając miarę swoich subiektywnych doświadczeń do „portretu konsumenta”. Nie zawsze aktywnym sportowcem jest osoba, która czyta serwisy sportowe i ogląda kanały sportowe, a finansistą ta, która odwiedza portale pożyczkowe. Skąd to wiemy? Przede wszystkim z wieloletniego doświadczenia w realizowaniu i optymalizowaniu kampanii reklamowych, dzięki którym zbieramy i analizujemy dane z różnych źródeł, a następnie przypisujemy je do konkretnych mikroserwisów, by ostatecznie z wykorzystaniem technologii segmentować je w kilkudziesięciu blokach marketingowych nazywanych profilami konsumenckimi.

Data Driven Mailing pozwala wyjść poza schemat i przestać myśleć o grupie odbiorców, bo zrobi to za marketera cała machina analizująca różne zmienne, by tworzyć niezmiennie skuteczne kampanie.

W pułapce stereotypów

63 proc.* zabawek kupowanych online to te zamawiane z domu i to nie jest zaskakująca informacja, ale czy nie równie ważny jest fakt, że 28 proc. tego typu zakupów robimy w pracy (!), a 18 proc. w restauracjach i kawiarniach? Czy zatem powinniśmy skupiać się wyłącznie na tej pierwszej danej, czy jednak powinniśmy zawalczyć również o ponad 40 proc. odbiorców, którzy są w naszym zasięgu, a o nich nie myślimy? Tylko jak tego dokonać? Precyzując komunikat! Wiedząc, że nasi odbiorcy dokonują zakupów w pracy, możemy zredagować dopasowaną treść: Wiemy, jak jesteś zapracowany, dlatego chcemy pomóc Ci szybciej podjąć decyzję. Dajemy Ci 30% zniżki na te puzzle. Dodatkowo, technologia pozwala nam widzieć, jakimi konkretnie produktami w sklepie internetowym jest zainteresowana dana osoba, wówczas dzięki product feedom możemy maksymalnie spersonalizować ofertę, to znaczy wysłać e-maila we właściwym czasie oraz inteligentnie nawiązać do sytuacji, w której znajduje się odbiorca. Dokładając ponadto rabat na konkretny produkt – oglądany bądź wrzucany do koszyka – zwiększamy prawdopodobieństwo dokonania transakcji.

Inna dana, która jest nietypowa, to ta , że 37 proc.** gier komputerowych jest kupowanych przez kobiety. Zaskakujące? Myślę, że tak, bo stereotypowo myślimy, że takich zakupów dokonują mężczyźni. I tutaj ponownie nie możemy pominąć w komunikacji kobiet, a tworząc strategię kreacji i komunikacji możemy dopasować treści i przekaz do każdej z grup indywidualnie.

Bazując tylko i wyłącznie na własnym doświadczeniu i przeświadczeniu, że to my doskonale wiemy kto, kiedy czego potrzebuje i tym samym dokonuje konkretnych decyzji zakupowych, popełniamy błąd. Szereg czynników wpływa na procesy decyzyjne indywidualnego konsumenta, dlatego jedynie głęboka, zautomatyzowana analiza jest w obecnych czasach jedynym właściwym rozwiązaniem problemu doboru właściwej grupy docelowej.

Wyższy poziom kampanii mailingowych to kampanie napędzane danymi

Kiedy kilka lat temu Mark Zuckerberg powiedział, że email umarł, właśnie wtedy powstał INIS i zajęliśmy się kampaniami emailingowymi do baz zewnętrznych. Od tego momentu minęło siedem lat i możemy powiedzieć z pełnym przekonaniem, że założyciel Facebooka nie miał racji. Email stale znajduje się w media planach i zajmuje istotne miejsce w budżetach klientów. Istotny jest jednak jego rozwój. Sam email, który trafia do skrzynek odbiorców, jest wierzchołkiem góry lodowej; efektem działań o bardzo szerokiej podbudowie. Im lepsze wyniki chcemy osiągać, tym to zaplecze powinno być bardziej rozbudowane tak jak w przypadku Data Driven Mailing. Zaplecze, którym klient nie zaprząta sobie głowy. On deklaruje potrzebę i cel, który technologia pozwala mu skutecznie zrealizować. Dlatego marketerze bez obaw, już nie musisz przewidywać i rozumieć reakcji zachodzących w umyśle i sercu klienta podczas dokonywania decyzji zakupowych. Od tego są algorytmy.

 

*Google`s Toy Study Exposes Complex Costumer Purchase Path
**http://essentialfacts.theesa.com/mobile/

Komentarze

Polecane

Dzięki, link został przesłany

Zamknij

Serdeńko!
Lubisz już nasz fanpage?

Wystarczy kliknąć:

zobacz nasz fanpage >> Zamknij

Niech zapisze się
do newslettera!

Zostaw e-mail
i powolutku strzałeczka na guziczek!

Zamknij